Wskaźnik zawartości alkoholu z termometremGłównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
witam kolegów Psotników. Pewnie i tak zaraz mnie ktoś opierniczy, że powielam posty zamiast użyć opcji "szukaj". Przeczytałem całą masę postów, które dały mi jako taki pogląd na sprawę robienia psotki ale i tak muszę zadać wam to pytanie. Na początek napiszę i mojej aparaturze by dać Wam jasność sytuacji. Keg z kolumną 120cm, 110 cm+ miejsce na 3 zimne palce. Na górze za palcami przed wlotem do chłodnicy termometr. Kolumna oczywiście wypełnienia zmywakami. Obok równolegle chłodnica. Taboret gazowy pod kegiem. No i teraz o problemie. Chciałem po prostu zrobić sobie bimbru wg tradycyjnego przepisy z daty sławnej bitwy. Zacier się odstał i myk go do kotła. Gotowanie. Na termometrze ok 80* i pięknie mi ciurka do pojemniczka. Odlewam 100ml do palenia w piecu. Pierwsze butelki towar po prostu masakra jaki dobry Z niedoczytania i niewiedzy nie oddzielałem przedgonów, gonów i pogonów (teraz już o nich wiem) więc towar z całej destylacji do jednego kociołka. Pod koniec coś mi to wszystko zaczęło śmierdzieć metalem więc mimo, że nadal kapało przestałem pobierać i to co zostało poszło do piachu. Niemniej cały odebrany destylat śmierdzi zmywakami albo raczej tym co jest na zmywakach (czyli pewnie syf z tzw pogonów) No i tu moje pytania. Czy to jest właśnie smród z ostatniej fazy? (przy kolejnej próbie szybciej użyję nosa) Czy przechodzenie całego procesu w temp prawie 80* jest poprawne? (doczytałem się, że wam temperatura waha się ok 90*) Czy wielkość płomienia może mieć wpływ na smak (przypalanie się zacieru) Czy lepiej robić to maleńkim płomieniem czy większym bo nie ma to wpływu na temp wrzenia. Przypuszczam, że przed drugą destylacją najlpepiej jest umyć cały zestaw wraz ze zmywakami? No i ostatnie pytanie. Czy druga destylacja pogonów zmieni ich smak na czysty smaczek psotki? Bo to co nazywacie Sercem chyba nie zawsze trzeba "gonić" drugi raz? Czekam na wasze porady lub podpowiedzi. Pozdrawiam
ps. Ja chciałem tylko robić bimberek a okazuje się, że to wyższa szkoła... by zrobić smaczny towar
Ja się podłączę dopytania Kolegi Kamila, bo miałem podobny problem.
Po jeździe destylatu ze śliwek na spirytus 92% (praca z refluksem) wypełnienie miedziane mojej kolumienki śmierdziało pogonami. Nic nie dało wielominutowe płukanie przez przepuszczenie wody z węża, ani wytrawienie gorącym roztworem kwasu cytrynowego czy Fosolem.
Choćbym płukał pół godziny Śmierdzą wióry s-syny!
W prawdzie nie ma to żadnego wpływu na kolejne destylacje, czy z refluksem, czy bez, gdyż do gąsiora kapie to, co ma kapać i z zapachem takim, jaki ma posiadać, ale drażni mnie ta moja niewiedza co powoduje fetorek?
A jak u Was Koledzy Reflukserzy pachną zmywaki po wyjęciu z kolumn?
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Czy przechodzenie całego procesu w temp prawie 80* jest poprawne? (doczytałem się, że wam temperatura waha się ok 90*)
Destylacja do 90-kilku to tylko na pot-stillu....
Na kolumnie z refluksem powinno być to raczej w okolicach 78 stopni z groszami- z tego co wiem, jak pod koniec skoczy, to znaczy, że do akcji wchodzą pogony...
Ale lepiej niech się wypowie jakiś kolumnowiec, bo ja w refluksach mam doświadczenie wylącznie teoretyczne
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Na kolumnie z refluksem powinno być to raczej w okolicach 78 stopni z groszami- z tego co wiem, jak pod koniec skoczy, to znaczy, że do akcji wchodzą pogony...
Wszystko zależy od tego, gdzie ma termometr. Jeśli w szczycie kolumny, przy wylocie par - a jest to kolumna z refluksem - to temperatura ma wynosić 78,3st. C, na pewno nie może być niższa. W kotle - na pewno będzie wyższa i to o dużo, co wcale nie musi przekładać się bezpośrednio na moc destylatu, bo ta zależeć będzie od wydajności układu refluksowego i ilości półek teoretycznych wypełnienia kolumny.
W pot-stillu termometr mamy w kotle i tu temperatura rośnie liniowo, w miarę ubywania alkoholu z zacieru.
______________________________________________________________________ "Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."
Na górze za palcami przed wlotem do chłodnicy termometr.
Cytuj:
Jeśli w szczycie kolumny, przy wylocie par - a jest to kolumna z refluksem - to temperatura ma wynosić 78,3st. C, na pewno nie może być niższa.
Ano własnie- 78 z groszami- 78,3
Cytuj:
W pot stillu termometr mamy w kotle i tu temperatura rośnie liniowo, w miarę ubywania alkoholu z zacieru.
Termometr w kotle jest jedynie dodatkiem- wskazuje, kiedy zawartość kega będzie szła do góry, żeby wody w chłodnicy nie marnować Główny termometr powinien znajdować się na wylocie par i dzięki niemu możemy przy pomocy wykresu moc-temperatura (wielokrotnie na forum) określić jaką mamy fazę destylacji i jaki procent kapie...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Witam ponownie. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Czyli przebieg procesu w temp ok 80* jest poprawny. (termometr jest mały więc myślę, że jest właśnie tam 78*) Ciekawe jest, że po zmniejszeniu wielkości płomienia pod kegiem i gotowaniu np w temp 70* też cuirka mi do szkiełka, ale pewnie jest to jakiś błąd produkcyjny i nie cieknie taki psotnik jak powinien. Rozumiem, że ten smród to jednak pogony na pewno przeznaczone do drugiej destylacji. Mi udaje się pozbyć smrodu ze zmywaków poprzez mycie ciepłą wodą. Przed druga destylacją dodatkowo "wyparzam" cały zestaw gotując w nim dwa litry wody. Pozdrawiam ps. Czytam, czytam i jeszcze raz czytam
Jeśli dobrze przeczytałem, to na górze kolumny nad wypełnieniem jest miejsce na trzy ZP. Trzy ZP to za mało!!!, nie osiągniesz pełnego nawrotu. A jeśli to jest tylko miejsce na ZP to nie ma refluxu i aparatura jest typu pot-still. Zapewne dlatego termometr pokazuje 80st. Jeśli chodzi o temperaturę na kolumnie, to przy działającym refluksie i po osiągnieciu stabilizacji może ona mieścić się w zakresie 77,7-78,4 (tak jest u mnie) ważne jest, by temperatura utrzymywała się na stałym (stabilizacja) poziomie. Skok temperatury o 0,2st w górę oznacza początek pogonów. Zmywaki w kolumnie po destylacji śmierdzą pogonem, lecz zapach ten łatwo sie usuwa przez wygotowanie ich w zwykłej wodzie z octem. Nie robię tego często, bo nie widzę takiej potrzeby. Kolejna psota z pewnością powoduje kolejne smrody, najpierw przedgonów potem pogonów, lecz umiejętny podział frakcji nie pozwala na przeniesienie tych zapachów do psotki. Czy można gotować ponownie pogony? Można, ja zbieram przed i pogony (oczywiście pierwszą porcję przedgonów 200ml/40l zacieru wylewam bezpowrotnie). Jak uzbieram odpowiednią porcję to ją gotuję, z takiej porcji np 10l otrzymuję 5l dobrego spirytusu. I tu uwaga: ponieważ wiem, że później odzyskuję dobroć nie oszczędzam przy odbiorze przedgonów i pogonów.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników