Drożdże T Vodka StarT Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
Tytuł: Zapach podczas gotowania - filtr powietrza - moj patent :)
Napisane: wtorek, 8 mar 2011, 13:35
Posty: 2 Tematy: 2
Witajcie! chciałbym się podzielić z Wami genialnym sposobem na pozbycie się zapachu psoty podczas gotowania
Jako że mieszkam w bloku (z rodzicami) wpadłem na genialny plan filtracji wydobywających się oparów
Patent polega na odpowiednim użyciu:
1. słoika (1l, najzwyklejszy po ogórkach ) 2. Filtr powietrza od maski gazowej (typu słonik) (5zł na alledrogo) 3. Rura dokręcana do maski gazowej 4. Wężyk sylikonowy
Bierzemy słoik i wycinamy w nim otwór wielkości gwintu rurki od maski gazowej, należy robić to na wkręconej nakrętce bo się cholernie gnie. Następnie robimy otworek średnicy wężyka sylikonowego tuż obok. Wężyk wciskamy na kilka cm w nakrętkę, rurkę od filtra wkręcamy, podłączamy filtr do rurki i wężyk do chłodnicy.
W taki banalny sposób staliśmy się posiadaczem 100% filtra powietrza z gotowania Filtr po użyciu wystawiam na balkon aby się wywietrzył (nie radzę go wąchać )
Być może ktoś na forum pisał o takim patencie jednak ja nie znalazłem. Mam nadzieje że komuś się przyda. Aha no i jak będę mieć okazję zrobić zdjęcie z rozłożonego sprzętu postaram się zrobić zdjęcia
Tytuł: Re: Zapach podczas gotowania - filtr powietrza - moj patent
Napisane: środa, 9 mar 2011, 17:20
Posty: 19 Tematy: 1
Witam. Nie chcę negować kolegi pomysłu tylko pytam po co taki wynalazek? Osobiście robię na kegu coca-cola deflagmator + odstojnik i chłodnica ze stali nierdzewnej. Wszystko połączone wężykami silikonowymi. Nad aparatem pracuje okap na pierwszym stopniu i nie ma najmniejszego zapachu. Może u kolegi gdzieś coś ulatuje i stąd jakieś zdradzieckie zapachy?
Tytuł: Re: Zapach podczas gotowania - filtr powietrza - moj patent
Napisane: czwartek, 10 mar 2011, 07:52
Posty: 118 Tematy: 12
No nie wiem ... Też jestem blokersem. Gotuję na kuchence gazowej (szybkowar, deflegmator, odstojnik, chłodnica - szkło, silikony) i nie narzekam na smrodki. Żona jest bardzo wyczulona na zapachy i też nie narzeka. Nie mam też pochłaniacza. Jedyny patent jaki stosuję to naciągnięty na wyjście psoty z chłodnicy silikonowy wężyk włożony do buteleczki z kubusia. Kapie sobie do środka i nie śmierdzi.
Jednak każdy patent uszczęśliwia wynalazcę. Życzę więc zero smorodków.
______________________________________________________________________ Kto w winku nie smakował, Wstręt do kobiet czuje, Ten, jeśli nie zwariował, To pewnie zwariuje.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników