Witam Pierwszy post a zatem … Witam raz jeszcze miłośników wszelkich destylatów. Domowym wyrobem zajmuje się już kilka lat a moją główną pasją są absyntu, anyżówki i destylaty owocowe. Wcześniej próbowałem sił w winiarstwie, ale u mnie na północy kraju klimat surowy, więc wino nie udawało się. To, co wychodziło idealnie nadawało się na destylat … i tak się zaczęło. Przez ten czas, często czytałem różne fora i zdobywałem doświadczenie, a teraz uznałem, że mogę się tez czym podzielić. Przeglądając rożne strony na temat regionalnych trunków z całego świata, natknąłem się na przepisy pochodzące m.in. z Azji, Oceanii i Indonezji. Wiele z nich jest nie możliwych do zrealizowania gdyż brakuje oryginalnych surowców, ale ten po pewnych modyfikacjach udaje się znakomicie. Składniki na 50 l balon” Cukier – 8 kg Kwasek cytrynowy do obniżenia ph Banany 1-3 kg 2 kg ryżu (najlepszy -kleisty) 2-3 kokosy (wiórki koksowe tez są dobre -2-3 opakowania) Woda Drożdże – winne, lub suche drożdże bayanus +pożywka Cukier rozpuszczamy w gorącej wodzie z kwaskiem. Ryż gotujemy, Banany kroimy w cienkie plasterki razem ze skórką, a następnie gotujemy przez około 20 min. Jeśli mam całe kokosy, musi wydobyć z nich koprę i zetrzeć na wiórki. Wiórki trzeba nieco opłukać, gdyż często bywają konserwowanie pirosiarczanami (siarkowanie). Umieszczamy wszystkie składniki w balonie. Uzupełniamy wodą i dobrze mieszamy. Następnie zaszczepiamy matką drożdżową. Pierwszego dnia staramy utrzymywać temp około 30 C. Już następnego dnia zacier pracuje jak oszalały. W zależności od temperatury po 3-6 tygodniach gotowy do destylacji. Powadzenia Tomek
Jak walczysz z tłuszczem? Kilka razy podchodziłem do tematu kokosa, ale zawsze na powierzchni fermentującej cieczy pojawiała mi się oleista warstwa tłuszczu kokosowego, która skutecznie zabierała dostęp powietrza...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Fakt, w koprze jest dość znaczna ilość tłuszczu ale przy takiej ilości wirków raczej nie przeszkadza fermentacji. Napowietrzanie zacieru potrzebne jest w początkowej fazie fermentacji, a potem powietrze (tlen) jest wręcz szkodliwe. Staram się wiec mieszać przez 2-3 dni. Poza tym fermat nacja zacieru według tego przepisu zachodzi tak burzliwie, że chyba tylko brak cukru zatrzyma drożdże. Nieco gorzej może być podczas destylacji. Ja preferuje destylaty wyraźne aromatyzowane z dużą ilością olejków (np. ouzo), więc mój aparat to bardzo prymitywny pot still i nic mu nie zaszkodzi. Nie wiem jak z bardziej wyrafinowaną aparaturą z kolumnami, z refluksem deflegmatorem itp. gdzie mogą powstać osady z tłuszczu, ale to tylko moje przypuszczenia. Tomek
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników