Witam. Mam zamiar zrobić zacier z pszenżyta, powodem tego pomysłu jest mój sąsiad. Ostatnio kiedy rozmawialiśmy dowiedziałem się od niego że, pszenżyto jest mieszanką pszenicy i żyta, a zawartość cukru w ziarnie jest dużo wyższa od obu zbóż. Zaproponował mi pewien układ, dostane od niego worek takiego ziarna za liter gotowego wyrobu. Propozycja wydaje się korzystna tylko, zastanawiam czy produkt z takiego mieszanego ziarna będzie zdatny do picia?. I tutaj chciał bym się poradzić, czy ktoś może już robił z tego psotę lub ma na ten temat jakieś ciekawe informacje. Dokładnie interesowało by mnie, czy da się zrobić z tego słód? A także, czy smakowo i zapachowo jest znośne. A co do proporcji, zastosuje przepis z tej stronki na zacier z pszenicy. Skoro pszenżyto ma więcej cukru to, ta sama dawka ziarna powinna wytworzyć więcej alkoholu Chyba że, dzikie drożdże w tym ziarnie również uległy modyfikacji genetycznej, jak cukier i wytrzymają większe stężenie Pozdrawiam.
Ta reklama jest widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników forum. Zaloguj
Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkami Beczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
Promocja: 64,99 zł
Drożdże T Vodka Star T Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
Powinno wyjść dobre. Nie wiem, jak ze skrobiowością tego zboża, natomiast metoda słodowania i tak nie jest zbyt wydajna i tej skrobi nie wykorzystasz całej. Jest coś takiego jak gotowe enzymy do scukrzania skrobi, możesz je kupić np w sklepie internetowym bimberhobby.pl wiem, że ziarno masz za darmo i pewnie wolałbyś sam słodować, ale jak mówię, skrobia po prostu się zmarnuje. Produkowanie okowity ze zbóż jest trudniejsze niż cukrówek, natomiast ogólnie jest wychwalany smak takich wyrobów. Najlepiej na początek robić próby z mniejszymi ilościami, wypracować wydajną i sprawdzoną metodę i wtedy na większą skalę. Nie licz też na dzikie drożdże, lepiej zaszczepić zacier czymś sprawdzonym, wiem, że to kolejny wydatek, ale jeżeli kolega będzie zadowolony z flaszki, to pewnie nie będzie to ostatni worek. Powodzenia i napisz na co się zdecydowałeś.
Wszystko zależy od zawartości i typu cukrów w produktach ; )
W cukrze jest to powiedzmy te 100% więc z kg wychodzi te 0.5 - 0.6 100% alk.
W zbożach jest ok 60% skrobi, przy pomocy enzymów zaawansowani bimbrownicy dają rade przetworzyć ja w całości na cukry proste, więc powiedzmy, że z 1 kg zboża, 60% skrobi jest rozkładane na 0,6 kg cukrów jadalnych dla drożdży, i to daje jakieś 0.3 100% alk.
Jeżeli słodować ziarno zamiast stosować gotowych enzymów, to po pierwsze sprawność scukrzania podobno nie jest taka wysoka, druga sprawa to, że przy słodowaniu część skrobi zostaje użyta do zakiełkowania, więc kolejne straty są.
Ja bawię się enzymami, ale jeszcze muszę popracować nad wydajnością.
Dzięki kolego artaks. Miałem zamiar zrobić tego całą beczkę 100 litrową, która pozostała mi po obecnie zabutelkowanym winie. Spróbuje zrobić po 15 litrów zacieru dwoma sposobami. Po przepuszczeniu przez kolumnę zmierzę i porównam, który jest korzystniejszy. Mam na to dość czasu bo wprowadzam małe zmiany w kolumnie, więc może ktoś podda jeszcze kilka propozycji. Postaram się podzielić wynikami.
Chodzi już o puszczanie w rury? To jest faktycznie problem, bo żyto szczególnie, a inne zboża też się przypalają. Są różne wyjścia. Można gotować w płaszczu wodnym/olejowym. Można poczekać, aż się trochę sklaruje, ściągnąć czysty płyn i jego można puszczać. Resztę filtrować, natomiast musi być to coś co ma dosyć grube oczka, polecane są worki filtracyjne do zacierów zbożowych z bimber hobby. Ja kiedyś dostałem w Lidlu worki do prania drobnych rzeczy, są trochę słabsze, ale dają radę. Może też być np jakaś firanka, albo podobno płótno lniane. Pod odfiltrowaniu gotuję całość, ale ostatnio, jak już wygotowała się część, to wyłączyłem na chwilę grzanie i dorzuciłem do gara suche wióry. Zawsze to trochę %% więcej uratowanych, no i nie przypaliło się.
Dodatkowo przy samym procesie zacierania też się przypala trochę do naczynia. Zauważyłem, że jak już enzym upłynniający zrobi już część roboty, to jest lepiej.
Dzięki wezmę się za zbożówki jak się tylko cieplej zrobi. A co do gęstości, to wpadł mi do głowy chyba głupi pomysł: gdyby tak to wymieszać pół na pół(albo inaczej) z cukrówką? Chyba, że tu cząstki stale są problemem, nie gęstość :/
______________________________________________________________________ Robienie alkoholu sprawia, że nie muszę go pić(aż tyle)
To nie jest zły pomysł z tym cukrem, to sposób jak podnieść wydajność zacieru i na zmniejszenie pracochłonności zacierania, natomiast cząstki stałe i tak będą do odfiltrowania. Te cząstki już się tak zachowują, że nawet rozrzedzone maja tendencje do opadania na dno i przyklejania się.
Bo to jest tak, że zależy co chcesz osiągnąc taką metodę stosujesz. Jeżeli jesteś ortodoksyjny i chcesz uzyskać wyborną whiskey zbożową albo doskonałą starkę to słodujesz ziarno, mielesz śrutę itd.
Jeżeli np interesuje cię głównie cena i wydajność to kupujesz hurtowo mąkę/ziarno używasz enzymów, które zapewniaja wyższą wydajność i jedziesz z tym.
A jak masz ograniczona chęć do babrania się z gotowaniem żurku, to robisz mniej zacieru, a dodajesz połowę cukru. Smak tutaj też jest niezły, ale pewnie doświadczony smakosz doszuka sie różnicy.
Polecam lekturę bliźniaczego forum na bimber.info jest tam przyklejony rozległy temat o zacieraniu żyta. Ja też jestem na etapie eksperymentowania, np niepotrzebnie zrobiłem jeden z pierwszych nastawów z cukrem, potem mi wyszło mniej alkoholu niż wynikało z obliczeń i nie wiedziałem czy źle zatarłem mąkę (bi nie miałkem jeszcze dobrze opanowanej praktyki), czy tani cukier był do bani, to niby nie jest jakoś bardzo trudne, ale bardzo liczy sie praktyka.
Akurat problemem nie jest gęstość, a skład nastawu. Cukrówka popracuje, a reszta opadnie na dno, gdyż nie jest rozłożona do cukrów akceptowanych przez drożdże.
______________________________________________________________________ Drożdże najlepszym przyjacielem człowieka.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników