Wskaźnik zawartości alkoholu z termometremGłównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Witam Mam problem ostatnio postanowiłem zrobić zacier z pszenicy. Najpierw ją umyłem dokładnie zimną wodą i potem moczyła się 8 godzin w ciepłej wodzie i po odlaniu wody rozłożyłem ją na tackach , na stolnicy i na czym tylko się dało. Słodowanie trwało tydzień , wszystko było ładnie skiełkowane , następnie słód zmieliłem ręczną maszynką do mięsa (aż zakwasy miałem na drugi dzień) słód mieliłem mokry bez oddzielania kiełków od ziarna. Zmielony słód wsypywałem do wielkiego kotła w którym była woda o temp.70 stopni i następnie gar na gaz i 2 godziny przy kuchni ciągłego mieszania i utrzymywania temperatury 65-70 stopni i po tym gotowaniu chłodzenie 24 godziny do temp.25 stopni i następnie drożdże dałem gorzelnicze 7 g na 20-25l zacieru (5kg pszenicy+14,5l wody+pożywka) , a zacier miał 15Blg gdzieś czytałem , że najlepiej pracuje zacier 12-13Blg więc rozcieńczyłem do 12Blg i wszystko ładnie ruszyło fermentacja trwała tydzień i zakończyła się na 0Blg więc do kotła. Wszystko było dosyć gęste. Gotowałem bezpośrednio na gazie i tu jest właśnie mój problem z ok.25l zacieru wyszło mi tylko ponad 1,5 litra ostro pachnącego 40% trunku , który nie wiadomo dlaczego zmętniał na drugi dzień po dodaniu pieczonego dęba (dębinę przed dodaniem przepłukałem.) Proszę o pomoc bardziej doświadczony użytkowników w produkcji zacierów zbożowych.
______________________________________________________________________ O tym mowa , o tamtym mowa , a o kielichu ani słowa!
Skoro BLG startowe było na poziomie 12, to można się spodziewać 7,5% obj. alkoholu. Powinieneś zatem otrzymać 1,8l 100% etanolu. Albo masz rąbnięty cukromierz albo jakiś błąd konstrukcyjny aparatury, ewentualnie jakaś pomyłka przy obsłudze. Zaciery zbożowe to raczej na kolumnę się nadają na spirytusik, skoro wyszło coś 40-procentowe to zdaje się robiłeś to na pot-stillu...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Zaciery zbożowe to raczej na kolumnę się nadają na spirytusik
Zastanawiam się jaki jest sens robienia zacierów zbożowych na spirytusik skoro z drożdży Turbo jeśli mamy trochę wprawy to na kolumnie otrzymamy spirytus niczym nie różniący się od tego ze zboża a wydajność z drożdży Turbo będzie dużo większa a i roboty dużo mniej.
Kolego olo 69, co mają drożdże do surowca? Ze zboża się robi, bo jest bardzo tanie. I choć kilogram żyta nie ma nawet połowy wydajności cukru, to przy cenie ~25 zł za 100kg (jesienią można było kupić nawet za ~18zł) bije go na głowę...
Przy dobrej kolumnie to i babuniowe drożdże powinny dać spirytus nieodróżnialny od coobry...
______________________________________________________________________ "Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."
Mi chodziło raczej o posmaki, żytni posmak w bimberku z pot-stilla dla mnie byłby na przykład nie do zniesienia, natomiast sam spirytus żytni jest ok (zwłaszcza przy obecnej cenie surowca)
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Albo masz rąbnięty cukromierz albo jakiś błąd konstrukcyjny aparatury, ewentualnie jakaś pomyłka przy obsłudze. Zaciery zbożowe to raczej na kolumnę się nadają na spirytusik, skoro wyszło coś 40-procentowe to zdaje się robiłeś to na pot-stillu...
Co do aparatury mam aparaturę: kana 10l + słoik z termometrem + chodnica z 2m rurki miedzianej fi10. Gotowanie wyglądało tak: najpierw rozgrzewanie (grzałem gazem) , następnie odebrałem pierwszą setkę i potem leciał główny gon i gotowanie zakończyłem na 97*(gotowałem raz) od razu po pędzeniu towar był krystaliczny dopiero na drugi dzień zmętniał z dębem. Produkt pachnie nadal ostro pszenicą aż ryja wykręca. Ja w zamyśle miałem zamiar wyprodukować whisky trochę czytałem na ten temat na forum i to mnie skłoniło do takich działań.
______________________________________________________________________ O tym mowa , o tamtym mowa , a o kielichu ani słowa!
Zastanawiam się jaki jest sens robienia zacierów zbożowych na spirytusik skoro z drożdży Turbo jeśli mamy trochę wprawy to na kolumnie otrzymamy spirytus niczym nie różniący się od tego ze zboża a wydajność z drożdży Turbo będzie dużo większa a i roboty dużo mniej.
Czy jest jakiś myk ,żeby zrobić spirytusik z Turbo nie różniący się od zbożowego robionego na zacierze zbożowym.?
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników