Dzisiaj przedestylowałem tą marchew. Przednia siwucha na niej mi wyszła w pierwszym cyklu. To było moje pierwsze psocenie. Uzyskałem w ten sposób sporą flaszkę trunku bardzo mocnego i zdatnego do picia już po pierwszym przepuszczeniu. Trochę czuć to marchwią ale po za tym spoko. Przedgon i po gon oddzieliłem. Jestem z siebie dumny. Ja rozcieńczyłem to o połowę i dodałem przepalanego cukru. Smakuje znakomicie. Właśnie degustuję. Żona nie jest zadowolona z moich osiągnięć w tej dziedzinie. jak to kobieta.
______________________________________________________________________ Z bimbrownictwem jest jak z prohibicją. Tyle że 90 lat temu. I znowu jesteśmy 100 lat za murzynami.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników