Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkamiBeczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
Mam pytanie co daje wrzuconie do zacieru grochu zielonego koserwowany i ryżu prosze o odp.
I ryż i groch zawierają głównie skrobię. Dodatek do zacieru ryżu czy grochu w normalnej (niezmienionej) postaci jest mało użyteczny. Drożdże nie mogą fermentować skrobi a cukru w nich jest znikoma ilość. To samo jest z ziemniakami, żytem, pszenicą. Skrobię trzeba zamienić na cukry, które drożdże przerobią na alkohol. Robi się to używając enzymu. Taki enzym istnieje np. naturalnie w jęczmieniu a zamiana skrobi jęczmienia na cukier nazywa się słodowaniem (dzieję się to w krótkim czasie w okresie kiełkowania jęczmienia).
Być może, że dodanie grochu zmieni troszkę smak czy zapach ale bez słodowania szkoda skrobi.
Dodam, że nie mam tu 100% pewności odnośnie grochu. Skrobia w ryżu na sake przerabiana jest na cukry grzybkiem o nazwie 'koji' i być może można użyć do słodowania ryżu amylazę.
Juliusz
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Może po to się dodaje grochu, aby przy toastach pierdzieć po trochu?
A tak na serio, to dodawanie do zacieru grochu, według mnie, nie ma żadnego uzasadnienia. Ani groch nie zawiera tak dużo cukrów prostych które by mogły zostać przemienione wiadomo na co, ani aktywatorów drożdży, jak np. pomidory... Nie wiem, naprawdę, po co ktoś miałby go dodawać do zacieru.
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Może po to się dodaje grochu, aby przy toastach pierdzieć po trochu?
Dokładnie Groch i cukier, to dwie różne rzeczy, a przecież nie o to chodzi w tym fachu. Ja czekam, aż pojawi się post pod tytułem "Zacier z kiszonej kapusty" pozd
No to ja wam opowiem jak robiłem kilkukrotnie "zacier" z łuskanego groszku. Właściwie był to nastaw cukrowy tylko, że zamiast drożdży dawałem groszek (ten, taki żółty, łuskany) w proporcji: 1 kg cukru 3,5 l wody 20 dag groszku Buzowało toto aż miło było patrzeć no i po przepuszczeniu przez zwykłego pot stilla nie było czuć tego charakterystycznego drożdżowego "zapaszku", a i w smaku było nie najgorsze (a piłem już różne, smakowe okowity ). Ważne aby fermentacja przebiegała w odpowiedniej temperaturze. Mój balon postawiłem przy kaloryferze. Jeżeli ktoś z braci psotniczej nie boi się eksperymentów to warto spróbować.
Pozdr.
______________________________________________________________________ SPIRITUS FLAT UBI VULT
Jeżeli ktoś z braci psotniczej nie boi się eksperymentów to warto spróbować
Nie widzę sensu prowadzenia takich doświadczeń, to trochę marsz wstecz na trasie do absolutu- przecież teraz drożdże są do kupienia praktycznie wszędzie, o szlachetne też nie jest ciężko- więc po co? Trochę wyrzucanie cukru w błoto
Wybaczcie, musiałem pomarudzić...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
A choćby po to, żeby posmakować czegoś innego, naprawdę wychodzi nie najgorszy nektarek, co oczywiście nie przeszkadza wcale w dążeniu do tego ABSOLUTU (choć w tej działalności to chyba rzecz względna, zwłaszcza przy produkcji "smakówek")
Właśnie wczoraj dążyłem do ABSOLUTU i to całe 20km, gdyż skończył mi się zapas nektaru, u mnie monopolowy zamknięty, a znajomi piją tylko "dobre", hi, hi, hi wódki. No, ale czego się nie robi dla przyjaciół
______________________________________________________________________ SPIRITUS FLAT UBI VULT
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników