Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 23:14

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Zacier na bimberek nie wystartował.
PostPostNapisane: czwartek, 14 sty 2010, 22:11 
Posty: 3
Tematy: 1
Witam wszystkich.

Chciałem opowiedzieć wam moją pierwszą historie z moim zacierem.

Dnia 19.12 przegotowałem wodę (16 litrów). Schłodziłem ją do 40 stopni wsypałem gruboziarnisty cukier 4kg i tak zostało do uzyskania temp. 25 stopni. Następnie przygotowałem drożdże gorzelnicze, czyli zastosowałem całe opakowanie, które było na 25 litrów (pomyślałem, że nie zaszkodzi) i tak sobie oczekiwałem. Co jakiś czas mierzyłem cukier i zawsze na wskaźniku było fermentacja II i to się nie zmieniało. Natomiast zawartość alkoholu w zacierze 0.

Dnia 7.01 postanowiłem jeszcze raz dodać drożdże. Przygotowałem drożdże + pożywkę kombi, której nie dodałem za pierwszym razem i dzieje się to samo, czyli 0 alkoholu w zacierze i cukier fermentacja II i nic się nie zmienia. Temperatura w zacierze od 28-30 stopni utrzymywana na grzałce z termostatem. Jeżeli ktoś z was miał podobna sytuacje lub takie zdarzenie, to proszę o jakieś porady, wskazówki, czy może to by trzeba już destylować? Jak radził mi znajomy. Tylko, że on robi na tradycyjnych drożdżach i z takim czymś się nie spotkał.
Z góry dziękuje za pomoc.


Ostatnio edytowano czwartek, 14 sty 2010, 22:18 przez Agneskate, łącznie edytowano 1 raz
ortografia, interpunkcja i styl


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zacier na bimberek nie wystartował.
PostPostNapisane: czwartek, 14 sty 2010, 22:11 
Posty: 2840
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Przepraszam- na jakim wskaźniku i jak udało Ci się mierzyć jakimkolwiek wskaźnikiem zawartość alkoholu w nastawie (a właśnie- masz NASTAW, nie zacier)?

Zawartość cukru podajemy w stopniach Ballinga- jak zejdzie do lekko ujemnej wartości, to znak, że można destylować. Natomiast żadnym wskaźnikiem nie jesteś w stanie określić zawartości alkoholu w takim płynie- jedynie obliczenia. Dzieje się tak, ponieważ zarówno alkoholomierz, jak i cukromierz działa poprzez ustalanie gęstości cieczy.
4kg cukru w 16l wody dają w idealnych warunkach około 10,9% alkoholu.


Na przyszłość- obliczenia:
4kg cukru--> 2litry 100% alkoholu.
2l x 100%= x% x (16l + 2,4l) ---->te 2,4 litra to objętość 4kg cukru po rozpuszczeniu
x= 2 x100/18,4
x=10,9%

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zacier na bimberek nie wystartował.
PostPostNapisane: czwartek, 14 sty 2010, 22:12 
Posty: 3
Tematy: 1
Dzięki za szybka odpowiedź. Korzystam z cukromierza firmy biowin i miałem odczyt na początku pola żółtego czyli było od 10 do 15.


Ostatnio edytowano czwartek, 14 sty 2010, 22:18 przez Agneskate, łącznie edytowano 1 raz
ortografia, interpunkcja i styl


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zacier na bimberek nie wystartował.
PostPostNapisane: czwartek, 14 sty 2010, 22:12 
Posty: 2840
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
o to skoro BLG nie zeszło poniżej 10, to coś się musiało drożdżakom nie spodobać. Zakładając, że w nastawie jest już jakiś alkohol, wrzuć tam jakieś 10g mocnych drożdży- np. Bayanusów, które potrafią startować w takich warunkach. Jesteś pewny, że nastaw nie pracuje? Nie ma bąbelków CO2? W czym przygotowałeś nastaw? Naczynie było porządnie umyte?

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zacier na bimberek nie wystartował.
PostPostNapisane: czwartek, 14 sty 2010, 22:13 
Posty: 3
Tematy: 1
Naczynie - jest to zbiornik z nierdzewki. Niestety bąbelki co2 i nie mogę tego stwierdzić, bo nie mam rurki. To nie jest jeszcze całkowicie szczelne, ale na pewno było czyste, a jeśli chodzi o drożdże to przecież dodałem je 07.01.10 r. z pożywka kombi. Czy z tego się nie zrobi zwykła drożdżówka czyli same drożdże? Myślałem, żeby zamiast tych ostatnio dodanych i pożywki dodać zwykłych, ale się obawiałem czy będzie dobrze i ile to to trzymać jeszcze, bo już mi trochę cierpliwości brakuje.
Pozdrawiam

P.S
Użyłem drożdży FERMIOL.


Ostatnio edytowano czwartek, 14 sty 2010, 22:21 przez Agneskate, łącznie edytowano 1 raz
ortografia, interpunkcja i styl!!!!!


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zacier na bimberek nie wystartował.
PostPostNapisane: czwartek, 14 sty 2010, 22:13 
Posty: 2840
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Jeżeli nie jest całkowicie szczelne, to w nastawie mogły zamieszkac bakterie, które wygrały z drożdżami wyścig po cukier.

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zacier na bimberek nie wystartował.
PostPostNapisane: piątek, 15 sty 2010, 21:28 
Posty: 64
o co chodzi z tym Fermiol?
Pozdrawiam,
Robert


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zacier na bimberek nie wystartował.
PostPostNapisane: piątek, 15 sty 2010, 22:14 
Posty: 404
Tematy: 9
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Cytuj:
Fermiol®

Preparat ten jest otrzymywany ze szczepu Saccharomyces cerevisiae

Opis techniczny

Fermiol® jest preparatem suchych, aktywnych drożdzy w formie instant, posiadającym wyższą aktywność od tradycyjnych drożdzy suszonych. Produkowany jest na drodze specjalnie opracowanego procesu fermentacji oraz procesu suszenia.

Proces produkcji drożdzy Fermiol® odbywa się pod ścisłą kontrolą jakości, co zabezpiecza jego wysoką aktywność fermentacyjną oraz stabilność.

Secjalna, porowata struktura preparatu umożliwia jego bezpośrednie dozowanie do zacieru, bez konieczności wcześniejszej rehydratacji preparatu.

Fermiol® odznacza się wysoką odpornością na stężenie alkoholu rzędu 10-12%. Charakterystyczna jest także odporność na temperatury od 30 do 38Ο C, które nie mają wpływu na aktywność fermentacyjną preparatu. Istotna jest także zdolność do skutecznego działania przy wahaniach pH w zacierze fermentacyjnym. Ponadto preparat posiada odpowiednio wysoki poziom pirofosforanu tiaminy, będącego ważnym koenzymem, mającym istotny wpływ na szybkość procesu fermentacji.

Dawkowanie

Wysoka aktywność fermentacyjna preparatu Fermiol® pozwala na stosowanie jego mniejszych dawek, niż jest to wymagane dla innych drożdzy.

Zalecana dawka preparatu wynosi około 80-100 gramów na 1000 litrów zacieru lub inaczej 450 gramów (jedno opakowanie) na 5000 litrów zacieru. Fermiol® może być dodawany w celu zapoczątkowania fermentacji bezpośrednio do kadzi zaciernej , po otwarciu opakowania. Jeżeli zachodzi konieczność zawieszenia drożdzy w wodzie lub zacierze temperatura powinna wynosić około 32-35ΟC. Czas roztwarzania drożdzy nie powinien być dłuższy niż 15 minut. Do sprawnego działania drożdzy nie wymagane jest ich ukwaszanie.

Przechowywanie

Jedyny w swiom rodzaju próżniowy sposób pakowania preparatu Fermiol®, pozwala na jego długie przechowywanie (w temperaturze do 25ΟC przez jeden rok). Przechowywanie preparatu w niskich temperaturach zapewnia utrzymanie wysokiej aktywności fermentacyjnej przez okres kilku lat.

Otwarcie próżniowo zamkniętego opakowania powoduje rozpoczęcie w preparacie procesu swobodnego tworzenia proszkowego granulatu , na skutek kontaktu z wilgotnym powietrzem. Zalecane jest więc wykorzystanie otwartej partii drożdzy w ciągu kilku dni.

Więcej informacji: www.dsm-foodspecialties.com


Skopiowane wprost ze strony: http://www.fructopol.com.pl/index.php/ida/7/?idk=127

______________________________________________________________________
"Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zacier na bimberek nie wystartował.
PostPostNapisane: poniedziałek, 18 sty 2010, 20:38 
Posty: 4
Witam ciebie serdecznie.
Miałem podobny przypadek z tym rodzajem drożdży, i do dzisiaj nie wiem w czym był sęk.
Zacier zrobiłem w beczce 130l. 30 kg. cukru w proporcji 1/3 czyli 90l wody, i od siebie z 10l wody.
Do tego dałem około 20 kg śliwek po pierwszych przymrozkach oraz z 1.5 kg suszonych rodzynek. Drożdży+odżywki dałem na 50 l zacieru więcej.
I prawda była taka, że drożdżaki nie przerobiły całego cukru.
Temperatura w szczelnym termosie sięgała max 37- 40, min 20 stopni.
A co poszło nie tak tego nie wiem.
Po czym przyznam, iż drugi zacier przerobił mi na cacy, tzn. nie używam mierników cukru tylko smakowych, a gorzkawy smak to czas na destylację.
Z początku myślałem, że proporcje za małe 1/3, ale drugi wyrobił, następnie, że może temp 40 max zabiła moje pupile, i sam nie wiem, a raczej już się tym nie przejmuje. Ile wyszło to wyszło szkoda trochę, ale się mówi trudno.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zacier na bimberek nie wystartował.
PostPostNapisane: wtorek, 19 sty 2010, 09:15 
Posty: 404
Tematy: 9
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Cytuj:
Zacier zrobiłem w beczce 130l. 30 kg. cukru w proporcji 1/3 czyli 90l wody, i od siebie z 10l wody.
Do tego dałem około 20 kg śliwek po pierwszych przymrozkach oraz z 1.5 kg suszonych rodzynek.

Drożdże fermiol są zdaje się dla standardowych proporcji 1:4, może nieco większych. 30:100 + 20kg słodkich śliwek + rodzynki + 40 stopni Celsjusza? Miało prawo stanąć nawet bez śliwek:).

Nazwa "drożdże gorzelnicze" nie oznacza automatycznie odporności do 18% (coobra) czy 23% (jak, zdaje się, red ethanol na glukozie). Standardowe, sprzedawane w półkilowych paczkach drożdże przemysłowe (gorzelnicze przecież - pełną gębą!) mają wytrzymałość podobną do piekarniczych - 12% (i tu się zastanawiam, czy one w ogóle czymś się różnią...).

Cytuj:
Ile wyszło to wyszło szkoda trochę, ale się mówi trudno.

A "niedorobiony" zacier to jeszcze nic straconego! Bierzesz dunder, a więc pozostałości z gotowania, dosładzasz (już nie tak obficie jak za pierwszym razem), dajesz drożdże i powstrzymujesz erupcję piany. Wtedy już pożywka nie jest konieczna nawet.

Cytuj:
Temperatura w szczelnym termosie sięgała max 37- 40, min 20 stopni.

W szczelnym termosie fermentowało? Że co?:) Po pierwsze - bomba. Po drugie - drożdże lubią tlen. Po trzecie - odporność drożdżaków na alkohol spada z temperaturą - sztuką jest znalezienie kompromisu między czasem fermentacji (skraca się ze wzrostem temperatury) a mocą nastawu (rośnie ze spadkim temperatury).

______________________________________________________________________
"Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: