Wskaźnik zawartości alkoholu z termometremGłównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Niektórzy Koledzy twierdzą, że zacierem nazywamy fermentujący płyn otrzymany z zacieranego zboża, pozostałe fermentujące płyny np cukrówka to "nastawy". Ja z pędzeniem mam do czynienia ca 40 lat i zawsze spotykałem się z określeniem, że to z czego zamierzamy otrzymać bimber to zacier a wino otrzymujemy z przygotowanego nastawu. Zresztą spójrzcie sami, wątek w którym piszę a Wy czytacie nosi nazwę "ZACIER" i zawiera zaciery zbożowe, owocowe i wszystki inne.
Może ja podam swoją klasyfikację. Zależna jest ona od tego, z kim rozmawiam.
I tak: wśród winiarzy i zwykłych "niewiernych" używam słowa "zacier" w odniesieniu takim jak Kolega - czyli coś co pójdzie do kotła celem łamania prawa obowiązującego w naszym państwie.
Na fachowym forum AD rozgraniczam jednak to, co powstało w wyniku zacierania ziarna od "nastawu" powstałego bez obróbki enzymatycznej cukrów złożonych.
Po co takie zróżnicowanie stosowania pojęć? Dla łatwiejszego zrozumienia z rozmówcą. Po prostu poziom wypowiedzi dostosowuję do potencjalnego odbiorcy.
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
"Po co takie zróżnicowanie stosowania pojęć? Dla łatwiejszego zrozumienia z rozmówcą. Po prostu poziom wypowiedzi dostosowuję do potencjalnego odbiorcy."
Kucyku piszesz że dla łatwiejszego zrozumienia z potencjalnym odbiorcą? A ten potencjalny to jaki? początkujący, zaawansowany, niewierny. Tego nie wie nikt. A jak piszesz zacier, to nie piszesz, że jest on zbożowy, żytni, jęczmienny itp? Dla wtajemniczonego jest to jednoznaczne.
Wychodzę z założenia, że na forum AD spotkają się profesjonaliści, choćby byli mega-początkującymi -> przyszłymi zawodowcami. Fachowcom nie wypada używać określeń nieprecyzyjnych. I każdy rzemieślnik powinien uczyć czeladników właściwego operowania nazwami będącymi swoistą grypserką zawodową.
Natomiast "na ulicy" wśród potencjalnych niewtajemniczonych łatwiej jest się porozumieć używając mowy potocznej. A i wtedy pozna się znawcę, gdy przerwie moja wypowiedź zwracając uwagę że to, co z jabłek bulgocze to nie jest zacier...
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Może i niektórzy, owszem - błędnie, używają zamiennie różnych sformułowań, np. "zacier" i "nastaw". Nigdy nie lubiłem, gdy polonistka pytała: "zastanówmy się, co autor miał na myśli?" A skąd to niby ja mam wiedzieć, co na myśli miał Kochanowski jak siedział pod lipą, albo Baczyński na barykadzie? Jednak to pytanie by trzeba było zadać założycielowi tematu, bo tak naprawdę nie wiemy, o co chciał zapytać kolega Kamil-Komando Bimber, przez to, że chyba raczej mógł swą myśl wyrazić mało precyzyjnie? Może odpowiedź Wolana jest satysfakcjonująca? Prawdę pisząc dopiero teraz się nad tym zastanawiam. Ale w/g tego 1410 to nastaw a nie zacier, a na ten przykład ze śliwków co jest? Już sam się chyba pogubiłem. Wiem, że u nas każdy mówi o "zacierze" bez względu, czy to na słodzie, śliwkach, burakach, czy zwykłym cukrze. Przypomina mi się zdarzenie, gdy byłem mały. We przecudnej wiosce, w której wówczas mieszkaliśmy, z której do cywilizacji dojeżdżało się zwykłą żwirówką, a dookoła same lasy, mieszkali Cyganie. Wówczas zbierało się na jakiś Ich walny zjazd. Stary Cygan, bo był stary, nie mógł jechać i delegował swojego syna. Ten, gdy wrócił, zaczął zdawać ojcu relacje: "Tato, my już nie jesteśmy Cyganie, my jesteśmy Romowie". Wyobraźcie sobie, że stary Cygan odzyskał władzę w kończynach. Na ten przykład świeżo upieczony Rom, jego syn, zaczął miewać problemy z chodzeniem. A przed domem leżały drzazgi... Dziś Cyganów już nie ma. Dziś są tylko Romowie. Dlaczego? Bo starzy Cyganie wymarli. Dajcie nam w spokoju wymrzeć przedgon-gon-pogon = syf-dobre-syf. Nie prościej? Wódkę na... nastawie (?) piłem kilka razy i rzeczywiście jest superancka.
______________________________________________________________________ "Picie sklepowej wódki Panu Bogu się nie podoba, ale picie dobrego bimbru to nie grzech. To owoc ziemi i pracy rąk ludzkich". Pan Piotr, bas kościelny, doświadczony bimbrownik
Chodzi bardziej o rozróżnienie. Nie używasz gluokopolu, amylazy i innych enzymów = robisz nastaw. Żeby robić zacier, musisz "zacierać" zboża. Na cukrze masz nastaw, a nie zacier... To samo tyczy się owocówek- bez zacierania masz nastaw. Na śliwkach robisz nastaw, na ziemniakach- zacier.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników