Witam, czy wypełnienie deflegmatora, takie ja na fotografii ma sens? Jest to drut miedziany o średnicy 0,2mm. W formie takiej wiązki to nie da rady chyba, ale gdyby tak trochę pougniatać? I chyba nie tylko drut ale i zmywaki również. Miedz byłaby katalizatorem. Co myślicie o tym pomyśle? Pozdrawiam
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
Może być, ale tylko, jeżeli na drutach nie ma lakieru lub emalii. Nie wiem tylko, czy jakbyś np. to pociął to nie zwarłoby się w jakąś nieprzepuszczającą par jednolitą masę...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Myślę, że taki drut to byłby swietny pomysł. Skąd taki wiziąć, tylko żeby nie był w emalii, bo inaczej cały pomysł będzie do niczego a emalia może dodatkowo jakieś syfsko do psoty wpuścić. Bo kupienie paru kilo drutu nawojowego 0,2 mm a nawet 0,1 mm nie jest problemem. W tym przypadku problemem jest emalia... Jak Zygmunt pisał - pocięcie takiego drutu może trochę zbyt szczelnie wypełnić komorę, ale nie ma potrzeby cięcia, dobrze ugnieciony spełni swoja rolę świetnie jako zmywaki i dodatkowo jeszcze będzie na siebie wydajnie zbierał wszystkie smrodki - zwłaszcza siarkowodorowe. Swoją drogą, to bardzo wydajne w zbieraniu związków siarki jest srebro. Tylko kogo stac na wypełnienie kolumny srebrem? Chyba, że srebrzonym drutem miedzianym uzywanym jako materiał na cewki w układach wysokoczęstotliwościowych. Ale to też tanie nie jest. No i w tym przypadku oczywiście nie ma to praktycznego znaczenia, ale spozywanie dużych ilości srebra w postaci rozpuszczonych jego związków może powodowac tzw. srebrzycę - problem kosmetyczny polegający na trwałym niebieskawym zabarwieniu białek oczu i skóry - w skrajnym przypadku cała skóra i białka oczu robią się nieusuwalnie fioletowe. Problem jest wyłącznie kosmetyczny, nie grozi to zdrowiu jako takiemu (może mnie Zygmunt poprawi - on jest bliżej biologii niż ja, prosty fizyk). Po prostu drobne cząstki srebra po ich zredukowaniu ze spożytych związków osadzają się w skórze tak, jak pigment wprowadzony przez tatuażystę. Ale to sa skrajności, pokolenia arystokracji jadły ze srebrnej zastawy i jedyne, co z tego wynikało, to "błekitna krew". Hmmm, może w tej obiegowej legendzie o błekitnej krwi arystokracji coś jest? Związki srebra maja ponadto działanie antyseptyczne - woda przechowywana w srebrnych naczyniach nie powodowała chorób. Stąd dawniej lekarstwa na pańskich dworach przechowywano w srebrnych naczyniach.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
W takiej postaci jest to bardzo ciekawe pytanie. Jeśli wiemy co to jest deflegmator i do czego służy to odpowiedź na takie pytanie nasuwa się sama: 1. W zwykłym pot-stillu deflegmator, jeśli już jest, to jest zamocowany bezpośrednio nad kotłem i może być wypełniony miedzianym wkładem w roli katalizatora. 2. W kolumnie rektyfikacyjnej z wypełnieniem (zasypowym, pakietowym itp.) deflegmator być już musi i znajduje się nad wypełnieniem kolumny.
W drugim przypadku wkładanie czegokolwiek dodatkowego do deflegmatora nie ma najmniejszego sensu, w dodatku oczyszczanie oparów za pomocą katalizatora umieszczonego nad wypełnieniem, zamiast pod wypełnieniem, powoduje, że "nieodsmrodzone" opary przechodzą przez całą kolumnę, zasmradzając znajdujące się w niej wypełnienie.
Katalizator powinien znajdować się jak najbliżej otworu wylotowego z kotła.
No tak, to jest a raczej będzie pot- still i deflegmator będzie zamontowany na deklu. Czyli bliżej kotła nie da rady (chyba, że w samym kotle). A ten drut to planuję na samo dno włożyć. A dalej zmywaki. Ale dobre. Nie takie jak te: http://alkohole-domowe.com/forum/post18293.html#p18293
spozywanie dużych ilości srebra w postaci rozpuszczonych jego związków może powodowac tzw. srebrzycę - problem kosmetyczny polegający na trwałym niebieskawym zabarwieniu białek oczu i skóry - w skrajnym przypadku cała skóra i białka oczu robią się nieusuwalnie fioletowe. Problem jest wyłącznie kosmetyczny, nie grozi to zdrowiu jako takiemu (może mnie Zygmunt poprawi - on jest bliżej biologii niż ja, prosty fizyk). Po prostu drobne cząstki srebra po ich zredukowaniu ze spożytych związków osadzają się w skórze tak, jak pigment wprowadzony przez tatuażystę. Ale to sa skrajności, pokolenia arystokracji jadły ze srebrnej zastawy i jedyne, co z tego wynikało, to "błekitna krew".
Argyria, czyli własnie fioletowe zabarwienie skóry podobno daje się usunąć laserem, a "choroba" rzeczywiście nie jest groźna(tzn. nie udowodniono szkodliwości), ale raczej dziwnie się wygląda.
Co do błękitnej krwi- ja słyszałem, że to wzięło się od tego, że arystokratki nie wystawiały się na światło słoneczne (parasolki i inne duperele), przez co ich skóra była bardzo jasna. A na takiej jasnej skórze świetnie widać niebieskawe żyłki podskórne... Ale pewnie oba wyjaśnienia są jakąś cząstką prawdy
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
...to jest a raczej będzie pot- still i deflegmator będzie zamontowany na deklu. ...ten drut to planuję na samo dno włożyć. A dalej zmywaki.
Ciekawe, ciekawe... Ciekawe jak ma wyglądać ten deflegmator? Jeśli to jest takie szkiełko, które niektórzy producenci nazywają deflegmatorem to tam wystarczy tylko to miedziane wypełnienie jako katalizator. Dalsze upychanie tam czegokolwiek nie ma żadnego sensu.
Ciekawe, ciekawe... Ciekawe jak ma wyglądać ten deflegmator?
Nic ciekawego to nie będzie. Na razie. Buduję pierwszą aparaturę i nie bardzo wiem jak. Jak popróbuję i czegoś się nauczę to zrobię coś lepszego. A deflegmator? Rura z miedzi 35x600-800 (taką tylko mam). A szczegóły tutaj: http://alkohole-domowe.com/forum/pierwsza-instalacja-prosba-o-rade-t1976.html Za konstruktywne rady będę dźwięczny Pozdro
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników