Tylko, że to nie przepis, a kolejna bimbrownicza urban legend (no, village legend). Weźcie sobie łyżeczkę tego cudotwórczego gnoju, zróbcie rozmaz i obejrzyjcie pod mikroskopem...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Nie widziałem tego, ale zawsze o tym słyszałem, nawet od mojego ojca. Kiedyś wkładało się naczynie (fermentacyjne z nastawem ) do gnoju ze względu na to, ze kiedy gnój fermentuje to wydaje ciepło, a drożdżaki jak wiemy lubią ciepełko. I w tym przypadku chodziło o to aby nastaw fermentował bo ma idealne warunki . Na dodatek tam jest siano, słoma itd. Które są bardzo dobrym izolatorem np. W razie zimy. Co do mleka, to nie wiem Może istnieje jakiś nastaw którego nie znamy? I może być całkiem niezły. Nie wypowiadam się na ten temat bo nie znam.
______________________________________________________________________ ...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...
Koledzy degustatorzy. Kanka z mlekiem byla szczelnie zamknięta i wstawiona do gnoju. Gnój dawal tylko temperature stałą przez kilka miesięcy. Było by ciekawie gdyby znaleźć kogoś kto zna tę procedurę. Z tego co pamiętam to nie było mowy o destylacji.
Koledzy degustatorzy. Kanka z mlekiem byla szczelnie zamknięta i wstawiona do gnoju. Gnój dawal tylko temperature stałą przez kilka miesięcy. Było by ciekawie gdyby znaleźć kogoś kto zna tę procedurę. Z tego co pamiętam to nie było mowy o destylacji.
Tym postem chyba sam już sobie odpowiedziałeś dlaczego nie jest to możliwe.
Szczelnie zamknięta bańka, 60 stopni C, brak destylacji
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Możliwe że to jakieś wino lub (psota) . Jak tylko znajdę trochę czasu to podejdę do sąsiada i kupie mleko. Sprawdzę ile ma cukru, jak mało to dosłodzę, i dodam drożdży, zobaczymy co wyjdzie. Gorzej z gnojem
W każdym bądź razie kolega wojciech48, tego sobie nie zmyślił. Fakt że jeśli jakaś wiadomość przechodzi przez wiele ust, to sami wiecie że zmienia się diametralnie sens danego tematu.
Mi się wydaje że trzeba będzie zrobić zwykły nastaw,a później zobaczymy.
Pytanie do starszych braci filharmonii: Co wy panowie dumacie na ten temat? Możliwe że jest to bez sensu!
Zdróweczko
______________________________________________________________________ ...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników