Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 22:15

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: WÓDKA - Jarzębiak
PostPostNapisane: wtorek, 3 mar 2009, 14:50 
Posty: 132
Tematy: 29
Jarzębiak jest popularną i cenioną wódka wytrawną , niezbyt jednak łatwą do zrobienia , gdyż jej jakość w dużym stopniu zależy od tego , jaka jarzębina została wzięta do sporządzenia zaprawy.
Jarzębina zerwana we wrześniu lub na początku października , odznacza się cierpkością i goryczką , dlatego przyrządzona z niej wódka nie jest zbyt smaczna.
Należny więc brać szlachetne odmiany jarzębiny i zrywać je dopiero po przymrozkach (w listopadzie lub grudniu).
Wówczas można otrzymać dobrą a niekiedy nawet bardzo dobrą wódkę.
Do nalewu należy wziąć owoce suszone po kilkakrotnym sparzeniu ich wrzątkiem na sicie lub w misce.


Zaprawa do Jarzębiaku ( wychodzi 1 litr z całości.)


1.Jarzębina szlachetna suszona 150 gram.
2.Śliwki suszone drylowane 30 - 40 gram.
3.Rodzynki 40 - 50 gram.
4.Głóg suszony lub tarnina suszona 15 gram.
5.Spiryt 50 % 1 litr.


Oczyszczamy wszystko i miażdżymy następnie zalewamy spirytusem 50 %.
Pozostawiamy na 4 dni.
Po zlaniu nalewu znad owoców dobrze jest wypłukać pozostały w nich spirytus : w tym celu należy dolać do naczynia z owocami 100 - 150 ml wody , wymieszać i pozostawić na 24 godz. wstrząsając naczyniem od czasu do czasu.
Na drugi dzień wodę zlać i dolać ją do zlanego już nalewu.
W ten sposób otrzymuje się ok.1 litr gotowej zaprawy.
Dodatek głogu lub tarniny do zaprawy nie jest konieczny , ale pożądany , bowiem wzbogaca właściwości zapachowo - smakowe wódki.
Bardzo dobrze jest też dodać kilka figi lub daktyli.








Jarzębiak o mocy ok.40 %

Ilość sporządzanej wódki to 10 litrów:

1.Zaprawa do Jarzębiaku (w/w) 1 litr.
2.Wódka czysta o mocy 40% 8,75 litra.
3.Syrop z 250 gr cukru 0,25 litra

Zestaw wódki koniecznie musi dojrzewać 3 - 6 miesiąca.






Jarzębiak wyborowy na winiaku o mocy ok.43 %.

Ilość sporządzanej wódki to 10 litrów:

1.Zaprawa do Jarzębiaku (w/w) 1 litr.
2.Wódka czysta 45 % 9,5 litra
3.Winiak mieszany lub specjalny 0,5 litra
4.Syrop z 200 gr cukru 0,2 litra

Jerzeli do Jarzebiaku zamiast winiaku dod się dobrego odleżałego koniaku , wówczas otrzyma się oczywiście bardzo dobrą wódkę.
Dodatek winiaku w ilości 0,5 litra może być zwiększony do 0,75 lub 1 litra , tylko z korzyścią dla uzyskanego wyrobu.

Zestaw wódki koniecznie musi dojrzewać 3 - 6 miesiąca.

______________________________________________________________________
Użytkownik zbanowany od 30.IV.2009r.


Góra
   
 

Wskaźnik zawartości alkoholu z termometremWskaźnik zawartości alkoholu z termometrem
Głównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł  
Promocja: 9,99 zł
Butelka Bahia 350 mlButelka Bahia 350 ml
Wspaniała wysoka butelka ozdobna do nalewek.
Cena: 16,99 zł  
Promocja: 14,99 zł
 Tytuł: Re: WÓDKA - Jarzębiak
PostPostNapisane: sobota, 12 wrz 2009, 16:37 
Posty: 112
Tematy: 20
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Psoce dopiero 3 rok, ale nalewki robię od jakis XVIII, zatem osmielam się stwierdzić, że to nalewka. Wódka by była, jak byś zrobił zacier z owoców jarząbu. Ja nalewkę robię inaczej. Przekazał mi przepis stary Druh Psotnik:

Jarzębina wolnorosnąca ma najpiękniejszy owoc, jednak takową najczęściej spotykamy przy drogach. Polecana dla smakoszy ołowiu. Leśna ma owoc drobny, zatem najlepiej zebrać z drzewa rosnącego gdzieś w polach, na miedzy. Owoc jest trujący (gile i jemiołuszki dziabią je dopiero po pierwszych przymrozkach). Zbzieramy zatem 5l owocu przed przymrozkami, żeby ptaki niebieskie ich nie zeżarły, a pozostałych nie opaskudziły. Następny krok to:
Wnijdziesz na żonę swoję (to niezwykle istotne dla producentów ze słabą pamiecią)
Później umytą wkładasz na 3 dni do zamrażalnika. Po trzech dniach wyjmujesz, wsypujesz cienkimi warstwami na blachę do pieczenia i do piekarnika wstawiasz. Ma ona się zeszklić i puścić cukier. Nie przetrzymać, bo wyjdzie mermolada. Wszypujesz do słoja i zalewasz 5 litrowy słój rozrobioną do 40% psotą (w całym procesie używam tylko takiej - nie mocniejszej). Odstawiam na 3 m-ce. Potem zlewam, zalewam nową psotą i znowu na 3 miesiące do ciemnicy. Znowu zlewam, dosypuje 0,5 kg cukru, zostawiam na 3-4 dni i znowu zalewam nową psotą. Gdy Żona powije Ci potomka to znak, że minęły kolejne 3 misiące, zatem zlewam, łączę wszystkie zlewy i po 3 dniach zlewam wyklarowaną nalewkę znad farfocli.
W taki sposób otrzymuje od lat wyśmienity jarzebiak.
Owoce oczywiście do beczki w zacier, żeby oddały systematycznie kradziony przez nie przez 9 m-cy alkohol.
Smacznego Wielcy Przyjeciele Psotnicy.

Proszę wybaczyć niedopatrzenie :oops: Napisałem:
"Później umytą wkładasz na 3 dni do zamrażalnika. Po trzech dniach wyjmujesz"
Do zamrażalnika wkładam oczywiście umyta jarzębinę, nie Żonę. Nie polecam także wyjmować ze swojej Połowicy niczego dopiero po 3 dniach. Chyba, że ktoś szczyci się tak dobrym zdrowiem, czego szczerze i z podziwem gratuluję.


NALEWKA JARZĘBINOWA II
• 1 kg owocu jarzębiny
• 1/4 l spirytusu
• 1/2 l wódki
• 25 dag cukru

Najlepsze jagody jarzębiny są lekko przemarznięte. Obrać z gałązek, obsuszyć w letnim piekarniku, po czym przepłukać wrzącą wodą, wsypać do gąsiorka i zalać czystą wódką. Gdy jarzębina dobrze już naciągnie - wódkę zlać do osobnej butelki, na jagody zaś nasypać cukru i tak je pozostawić na kilka dni. Kiedy cukier rozpuści się, zlać sok i zmieszać z pierwszą nalewką, jarzębinę przepłukać szklanką przegotowanej, ostudzonej wody i płyn ten również zmieszać z nalewką. Przefiltrować, dodać spirytus, wymieszać z nalewką i zlać do butelek.

Powinna dojrzewać co najmniej miesiąc.

______________________________________________________________________
"Picie sklepowej wódki Panu Bogu się nie podoba, ale picie dobrego bimbru to nie grzech. To owoc ziemi i pracy rąk ludzkich".
Pan Piotr, bas kościelny, doświadczony bimbrownik


Ave Księstwo Oświęcimskie ;)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: WÓDKA - Jarzębiak
PostPostNapisane: niedziela, 23 paź 2011, 21:30 
Posty: 846
Tematy: 20
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Chyba czas na zbiór podstawowego surowca do wyrobu pysznego jarzębiaku? Kubeł w rękę i szukamy tych najładniejszych. Bardziej nie dojrzeją, a za moment ptactwo się do nich dobierze. W tym tygodniu planuję zbiory.

______________________________________________________________________
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!
あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。
Graf würdig der besten Honige.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: WÓDKA - Jarzębiak
PostPostNapisane: niedziela, 23 paź 2011, 21:54 
Posty: 533
Tematy: 21
Corp.pl
Szacun.

______________________________________________________________________
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Góra
   
 
 Tytuł: Re: WÓDKA - Jarzębiak
PostPostNapisane: czwartek, 3 lis 2011, 10:00 
Posty: 41
Tematy: 3
No Panowie Psotnicy ....
Szczerze mówiąc nigdy nie miałem przyjemności kosztować takiego jarzębiaka własnej maści :)
Poczytałem, poczytałem i dziś wybieram się na poszukiwanie dorodnych owoców na zbiór i będę próbował tworzyć ten zacny trunek

______________________________________________________________________
z % pzdr --=:| robjach | :=--
... my tu gadu gadu a psota się grzeje ....


Góra
   
 
 Tytuł: Re: WÓDKA - Jarzębiak
PostPostNapisane: poniedziałek, 7 lis 2011, 22:26 
Posty: 846
Tematy: 20
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Udało się. Mam 10 litrów owocu do zrobienia pysznego jarzębiaku. Właśnie się mrozi. Ale muszę przestrzec wszystkich, którzy myślą że to łatwy do zdobycia i tani surowiec. Owszem tani bo darmowy, ale bardzo pracochłonny. Zbierałem to razem z żoną jakieś 10 minut. Łatwizna. Potem do wanny żeby owoce umyć. Było z czego myć. Owoce dość lepkie (pewnie od cukru), więc kurzu było sporo. Oczyścić wszystkie z "gałązek" i przebrać tylko te najładniejsze to zajęcia na 5 (pięć!) godzin. Ok. 10% jarzębiny w/g mnie nie nadawało się do nalewki. Jedne były nadgniłe, inne z czarnymi plamami. W każdym razie ja wybrałem te najładniejsze. Zbyt małe i wysuszone również poszły do śmieci. W piątek lub sobotę planuje wszystkie opiekać. Pewnie znowu zajmie mi to większość dnia. Ale nikt nie obiecywał że będzie łatwo.


16.11.2011
Wcale nie było tak źle. Opiekanie to zaledwie godzina. Zrobiłem to na trzy tury, po dwie blachy jednocześnie. Owoców wykładałem tyle, żeby nie było więcej niż dwie warstwy. 15 minut na porcję wystarczyło. Potem do słoja. 1/3 owocu była zalana sokiem. Taki widok cieszy. Jeszcze bardziej cieszył zapach opiekanej jarzębiny. Poezja. Liczę na naprawdę dobry trunek. Tak dobry, a może jeszcze lepszy, jak śliwowica która dochodzi dębem.

______________________________________________________________________
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!
あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。
Graf würdig der besten Honige.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: WÓDKA - Jarzębiak
PostPostNapisane: piątek, 2 mar 2012, 01:16 
Posty: 550
Tematy: 34
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Jak tam jarzębinówka wyszła, zazdroszczę tych owoców, jarzębiak /dobry/ od lat był moim ulubionym alkoholem.

______________________________________________________________________
dycha do dychy i strzelają kielichy!!!!


Góra
   
 
 Tytuł: Re: WÓDKA - Jarzębiak
PostPostNapisane: niedziela, 4 mar 2012, 18:46 
Posty: 846
Tematy: 20
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Ciągle się robi. Gotowe będzie pod koniec maja. Właśnie wstawiłem trzeci, ostatni nalew. Mój domowy kiper mówi że będzie OK.

------06.06.2012-------

Jarzębiak dorobiony i degustowany. Opinie bardzo pozytywne, oczywiście tych, którzy już próbowali takiej wódki wcześniej. Ci co pili pierwszy raz, zwracali uwagę na cierpkość (zapewniam że delikatną), oraz wyrażali zdziwienie, że to tak łatwo dostępny surowiec daje tak dobry trunek. Dziś mój jarzębiak konkurował z cynamonówką i nalewką z derenia (każdą robił inny z biesiadników). Jarzębiak "poszedł" pierwszy. Może jako nowość, ale skoro biesiadnicy sięgali po niego trzeci-czwarty raz z rzędu, sądzę że smakował.
Zrobiłem dwie części. Pierwsza (ten już pity), to sam nalew, doprawiany cukrem i karmelem. Druga część (czeka na premierę), to 3 litry tej samej nalewki + 2 litry recyklingu z jarzębiny, doprawiony wyłącznie połową karmelu. Kolor słabszy, ale smak i aromat bardziej obiecujący. Po baniaczku odstawione do leżakowania. Pożyjemy -zobaczymy. Może około września.

______________________________________________________________________
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!
あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。
Graf würdig der besten Honige.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: