Chciałbym rozpocząć tu debatę na temat kolejnego ze składników jakie są istotnym udziałem naszych psot mianowicie jest to woda, w sumie podstawowy składnik. Jednak biorący bardzo duży udział w procesach które są nam niezbędne.
Tutaj pod dyskusje chciałbym poddać trzy możliwości.
1. Zwykła woda z kranu - Na pewno jest najtańsza. Jednak jeśli żyjemy w dużych miastach lub nasz wodociąg z takich pochodzi będzie to woda uzdatniana chemicznie, jak wszyscy wiemy najczęściej chlorem czyli mordercą wszelkiego rodzaju bakterii oraz grzybów którymi są nasze drożdżaki. Duzo jednak zależy od rejonu w którym mieszkamy. Ogólnie chyba wymaga to prób. Np u mnie woda jest ok
2. Woda z kranu przegotowana - Gotowanie wody jest od zarania dziejów skutecznym sposobem na zniszczenie bakterii i wirusów, które łatwo w wodzie mogą się znaleźć. Przy tym podkreślić należy, że gotowaniem możemy zniwelować tylko te zarazki, które giną do temperatury 100°C . A wiedzieć należy, że nie brakuje bakterii i wirusów, które przeżywają temperatury zdecydowanie wyższe. Jest bezkonkurencyjnie lepsza opcja od zwykłej wody z kranu. Gotowa woda jest czysta, jednak pamiętajmy ze długie gotowanie przypomina naszą destylacje najczystsza woda odlatuje a nam zostaje to co gorsze.Chyba ze destylujecie. Jednak prawda jest taka ze jeśli ktoś Wykonuje większe ilości zacieru to będzie dla niego problemem przegotowanie np 50 l wody.W związku z tym tą opcje mogę polecić tym którzy przygotowują małe ilości zacieru
3. Woda mineralna - wzbogacona w znacznym stopniu solami mineralnymi (lub innymi składnikami) w postaci jonów. W 1 litrze wody mineralnej stężenie soli mineralnych musi być większe od 1 grama. Oprócz tego może zawierać rozpuszczone gazy pochodzenia naturalnego (dwutlenek węgla, siarkowodór). Najczęściej (w handlu detalicznym w Polsce wyłącznie) jest to woda wgłębna, która minerały pozyskała ze skał, przez które przepływała. Jest to woda czysta od wszelkiego rodzaju chemikaliów mogących zaszkodzić naszym drożdżom, szukałem materiałów opisujących jak wpływają minerały na drożdże ale nigdzie nie znalazłem przeciwwskazań wiec pewnie właśnie ta opcja będzie najlepsza niestety jak to w życiu bywa to co najlepsze bywa również najdroższe. Mogę dodać jedynie ze jeśli poszukujemy wyjątkowej psoty to nie powinniśmy oszczędzać... i tak wyjdzie taniej niż najtańszy produkt państwowy
Mam nadzieje ze pomogłem choć odrobinę w wyborze tymi kilkoma słowami. Proszę również o wszelkie uwagi na temat.
Dzięx i Pzdr. SMOLTRIX
______________________________________________________________________ Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.
Ostatnio słyszałem na trójce i dodatkowo w tv, że woda płynąca z kranu jest jak najbardziej zdatna do picia, że jest to związane ze znormalizowaniem jej na terenie całej ue, że ma magnez (twarda woda) i tak generalnie zachęcali do picia kranówy, nie wiem czy to jakaś nowa propaganda i czy na pewno każdej miejscowości się tyczy ale tak słyszałem
Woda np. w Lublinie czerpana jest ze złóż kredowych (tych samych co Cisowianka i Nałęczowianka). Uzdatniana jest- zależnie od dzielnicy- albo chlorem albo promieniami UV. Chlor dość szybko odparowuje z wody, więc wystarczy wodę nastawową trochę "odstać", a przedtem intensywnie pomieszać. Jest odrobinkę twarda, ale bez problemu nadaje się do picia z kranów- MPWiK chciał kiedyś nawet ją butelkować, ale rzecz rozbiła się o procedury i finanse.
Nie wszędzie w Polsce jest niestety tak różowo.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Witam serdecznie, Woda, no właśnie, niby prosta sprawa, a tak naprawdę wielki problem. Sam nie wiem co najlepiej zastosować do nastawów cukrowych. Patrząc na swoje możliwości mam do wyboru trzy opcje:
1. woda kranowa chlorowana, po intensywnym natlenianiu pompką akwarystyczną i odstaniu przez dobre 24h 2. woda kranowa przepuszczona przez filtr z węgla aktywnego, który usuwa 99% chloru(mam ten z linku poniżej) http://www.woda.com.pl/index.php?p94,fc ... plus-i-ros 3. woda oligoceńska z osiedlowej studni głębinowej(nie mam niestety analizy chemicznej tej wody)
Jaka jest Wasza opinia na ten temat ? Którą wybraliby fachowcy ?
Najlepsza będzie woda oligoceńska. Jeżeli na pewno ta woda, w tej studni to na pewno to. Wody oligoceńskiej używa się do produkcji leków. Jest pozbawiona bakterii, ponieważ jest to woda pobierana ze źródeł nawet 200m z głębi ziemi. Według mnie będzie to świetne rozwiązanie.
Ostatnio edytowano środa, 24 sie 2011, 23:30 przez Wald, łącznie edytowano 1 raz
Deszczówka? Pić jej nie należy, bo jest praktycznie zdemineralizowana, ale za to nasycona tlenem (tak mi się zdaje) i nie zawiera chloru. Najwyżej to, co zostanie spłukane z dachu. Nieeeee, jak komuś działa kranówa, to niech nie kombinuje. Ja rąbię na kranówie, tylko do wina ją gotuję (jak rozcieńczam i dosładzam sok), cukrówy i owocówki robię na kranówce. Inna sprawa, że w kranie mam najprawdziwszą jurajską z gminnej studni głębinowej. Twarda jak fix, ale pyszszszszszna!
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
A wiecie, że w Oświęcimiu, który zaopatrywany jest w wodę ze studni głębinowych, pierwszym - biologicznym - wskaźnikiem czystości wody są małże Woda przepływa przez zbiorniki z małżami i jeżeli jest czysta małże są otwarte a jeżeli pojawi się jakieś zanieczyszczenie małże się zamykają.
______________________________________________________________________ SPIRITUS FLAT UBI VULT
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników