Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 21:54

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: wino z wisni co i jak
PostPostNapisane: piątek, 29 maja 2009, 18:19 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Uch, nie Juliuszu!

Posty (poza tym i powyższym) są bardzo dobre, bo wyjaśniają podstawowe tajniki sztuki winiarskiej. Zważ, że temat jest przeznaczony dla początkujących adeptów na czcicieli Pana naszego Dionizosa, więc kilka słów jakie drożdże się nadają a jakie niezbyt, jest Kucyka zdaniem jak najbardziej na miejscu...

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 

 Tytuł: Re: wino z wisni co i jak
PostPostNapisane: sobota, 30 maja 2009, 19:39 
Posty: 17
Tematy: 6
Morał taki jest że nie ma co oszczędzać na drożdżach lepiej dobrać od razu odpowiednie drożdże. Szkoda aby winko które leżało ponad rok nie nadawało się do komsupcji : :respect:


Góra
   
 
 Tytuł: Re: wino z wisni co i jak
PostPostNapisane: sobota, 30 maja 2009, 20:25 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
W kwestii wina wiśniowego Kucyk coś jeszcze doda.

Dziś, w godzinach popołudniowych, przeprowadziliśmy z Agą i moją Mamą commissioning zeszłorocznego wina wiśniowego.
Barwa: przepiękna, rubinowa. Smak: wytrawny, cudny, z wyraźnym akcentem wiśniowym (tak twierdziły moja Matka i Agnieszka, bo ja wina nie lubię, więc szklanę w gardziel wlałem aby smaku zbytnio nie czuć). Ogólne wrażenie super.

Jest tylko jedno ale... Gdybym miał nazwać to wino raczej nie użył bym nazwy "Wiśniowy Rubin". Naprawdę mocno bym się zastanowił nad takimi nazwami jak "Śpioch", "Nierób", "Leń", "Muł"... Ono działa jak jakiś lek spowalniająco - nasenny. Tragedia. Wysysa energię z człowieka tak, że oko się samo zamyka. :nuda:

Może dlatego Kucyk woli wina destylowane..?

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: wino z wisni co i jak
PostPostNapisane: niedziela, 31 maja 2009, 11:19 
Posty: 1037
Tematy: 112
zaloguj się aby zobaczyć avatar
I tak (Kucyku) starego człowieka dokopujesz? Piętą, ot tak sobie go szturchasz?

Proszę wystarczy wspomnieć, że coś się nie powiodło a tu nagle same superlatywy, wspaniałości winno-wiśniowe, kolory rubinowe sugerujące smak ust (jak wiśni), partycypanci w produkcji smalcu, rodzina... Dzięki za wspomnienie o 'leniwowym' wpływie wina wiśniowego na witalność - owo jakoś tam zacienia te w/w (lub n/w w zależności od ustawień przeglądania) drastyczne uwagi... :)

Ale cóż taki los starca.

Przyznam, że wina wiśniowego jakie sobie wyobraziłem nigdy nie kosztowałem. Piłem dobrą wiśniówkę, zaskakujący kirsh, wyśmienity sok wiśniowy.

Jak wspominałem wino z wiśni jest tu nie osiągalne. Koniec. Wiśni tu nie ma.

Są czereśnie, tajemnie hodowane, które wymiarami sięgają orzechów włoskich (tak WŁOSKICH) bez atutów smakowych. Jak taką wiśnię przysuwa się do ust to jakieś dziwne myśli... znaczy człowiek spodziewa się czegoś a tu nic: smak żelatyny bez dodatków, konsystencja żelatyny bez dodatków i reszta podobna.

Wiem, że ktoś gdzieś tam bardzo na południu ma drzewka wiśni ale tylko dla siebie. Kto wie?

Owoce warte uwagi, mojej uwagi, to śliwy i jabłłka.

Być może zawizytuję Kraj kolejny raz i wtedy będę żądał (i proszę o zachowanie buteleczki, nie nie balii bo to spowodowało pojawienie się truchła w okolicach W-wy - buteleczki takiego winka) dowodu na opisane walory wina z wiśni.

Mam nadzieję, że posty tych kolegów, pobudzonych tematem wina z wiśni, pojawią się i wyjaśnią czy w/w (lub n/w) Kucyk mówił prawdę.


A swoją drogą miło byłoby gdyby pojawił się tu sprawdzona (nie teoria) recepta na wino z wiśni. Taka recepta aby za parę miesięcy pojawił się post: O tak! Zrobiłem, popiłem w niebo wstąpiłem.

J

______________________________________________________________________
Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: wino z wisni co i jak
PostPostNapisane: wtorek, 9 cze 2009, 18:36 
Posty: 17
Tematy: 6
Koledzy nastawiłem winko 2 dni temu z czereśni bo mi prędzej "wyrosły" na drzewie niż wiśnie. No i zrobiłem wszystko wg przepisu tylko z małym ale że miałem troszku mało owoców aby uzyskac 10l moszczu więc 5/6 zmiksowałem (bez pestek) a z reszty sok wycisnąłem i wlałem tak wszystko do baloonu no i tutaj mały problem bo utworzyła się na wierzchu taka jakaś "marmolada"?? i pytanie moje czy to opadnie na dno w pozniejszym procesie fermentaji czy co bym musiałz robić aby nie stracić winka/owoców?? dodam że na dniach dodam 2 porcje cukru.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: