Na forum jest sporo opnii że owoce egzotyki nie za bardzo nadają się na wino. Na rynku pojawiło się pomelo z bardzo grubą skórą. Widziałem przepisy na nastaw ze skórami mandarynek. Co sądzicie o takim nastawie z pomelo.
Witam. Masz rację, po takiej próbie odechciewa się kombinować, ale jestem w trakcie robienia z dzikiej róży, której też nie da się zjeść, więc pomyślałem, że jak owoc to owoc. A że jestem nowicjusz...
Moja mama zrobiła nalewkę ze skórek cytryny i innych dodatków jakaś śliwka i tam takie . Dostałem na spróbowanie i kazała mi zgadnąć z czego ona jest ,dziesięć minut kombinowałem i byłem tylko blisko bo powiedziałem ,że z pomarańczy. Wyszło jej to bardzo dobre. Co myślicie o dodaniu suszonych skórek z cytrusów do nalewki. Widziałem w sklepie gotowe w woreczku.
Dzika róża jak najbardziej, ciekawy materiał na winko. Gorzej z owocami cytrusowymi. Stara zasada: wszystko co polskie to dobre, z wyjątkiem akcyzy i Zusu Pozdrawiam
______________________________________________________________________ pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
Cytrusy to specyficzny materiał na wino. Mimo, że naturalnie całkiem słodkie i odpowiednio kwaskowe (nie biorąc pod uwagę cytryn) to mają mnóstwo tego białego - w posmaku w winie daje takie cierpkie i gorzkawe. Aktualnie kończą się resztki wina cytrusowego które robiłem z mieszanych cytrusów i wyraźnie wyczuwalna jest nuta goryczki - mimo że dałem tylko trochę skórek, a wino robiłem głównie na soku.
Z drugiej strony jednak ciężko odrzucać skórki - to przecież w nich znajdują się olejki eteryczne cytrusów, czyli właściwa esencja smakowa.
Co do Pomelo - stosunek skórki do owoca wygląda raczej marnie
Może to nieco ekstremalne, ale jeśli chcesz już robić wino z cytrusów, to proponuję zacząć od wytwarzania z soku 100% z kartonika np z biedry. Ja aktualnie zamierzam przeprowadzić taki eksperyment i porównać go z winem ze świeżych owoców
Zlewałem a raczej odcedzałem w sobotę wino pomarańczowe, przy okazji próbowałem i powiem że w smaku dziwne, strasznie kwaśne i wytrawne, dodałem jeszcze do tego 1kg cukru i zobaczymy, jeśli smak się nie poprawi to pójdzie to na rurki /owoce były bez skórki właściwie sam sok i ta kwaśność - brrrr /.
______________________________________________________________________ dycha do dychy i strzelają kielichy!!!!
Panowie pierw cierpliwości, takie winka muszą się przegryźć, druga sprawa to same skórki są bardzo aromatyczne podobnie jak goździk, i trzeba dodawać jak na lekarstwo... Ostatnio próbowałem u znajomego nalewkę robioną z mandarynek, w proporcjach 50 : 50 pół baniaka mandarynek, a reszta to destylat i powiem że bardzo fajnie się piło a i zabiło ostry smak destylatu który był goniony tylko jeden raz.( Z naturalnego czerwonego wina, bez żadnej chemii)
______________________________________________________________________ ...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...
Witam po miesięcznej przerwie. W tym czasie mimo negatywnych opinii, nastawiłem wino ze skórek mandarynkowych. Tyle tego, że szkoda wyrzucić. Nastaw około 10l. Drugiego dnia ładnie ruszył. Oczywiście obawiam się goryczki, ale jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz. Będę opisywał postępy.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników