Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkamiBeczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
Witam To mój pierwszy post i tym samym chciałem dołączyć do Waszej społeczności. Chcę się pochwalić ze dwa tygodnie temu wstawiłem moje pierwsze wino, a dokładnie dwa wina, w 2ch gąsiorach. Mam pewne obawy co do nich, ale o tym później. Na początku chciałem opisać Wam sposób, żebyście jako eksperci mieli większą wiedzę, aby mi poradzić. Do rzeczy. Z odszypułkowanych i wyciśniętych tłuczkiem (takim jak do kartofli ) winogron wyszło około 15 litrów soku wraz z miąższem i to wszystko wlałem do gąsiora 25litrowego. Do tego dolałem około jakieś 5 litrów wody z cukrem o temperaturze max 30stopni. Cukru było jakieś około 1,4kg na litr. I ponieważ zostało mi trochę winogron to na drugi dzień skombinowałem sobie kolejny gąsior, tym razem 50 litrowy (nie chciało mi się poczekać dzień bo myślałem że wszystko wejdzie do tego jednego, mniejszego). Znów winogrona w tej samej postaci wlałem do tego większego gąsiora, zalewając to wszystko zimną wodą z rozpuszczonym cukrem tylko tym razem cukru było około 0,9kg na litr. Tej wody było około 5 litrów, a winogron około 9 litrów. Zmierzyłem cukier w obu gąsiorach zaraz po zlaniu. W pierwszym (tym mniejszym) wyszło 22Blg, w drugim (większym) wynik był 19Blg. Jednak po trzech lub czterech dniach, w tym większym gąsiorze zauważyłem drobne białe plamki, jakby pleśni, na widocznej, górnej powierzchni winogron. Fermentacja cały czas postępuje bo z rurki fermentacyjnej idzie bąbelek powietrza średnio co 30-40 sekund. Po tygodniu dosypałem do obu gąsiorów cukru, po około 0,5kg do każdego. W tym mniejszym gąsiorze fermentacja zachodzi jakby szybciej. Odrazu, bodaj na drugi dzień pojawiły się bąbelki w rurce fermentacyjnej, a teraz (po 2ch tygodniach od wstawienia) bąbelki idą praktycznie non stop i widać jak winogrona w środku jakby 'ruszają się' od powietrza. Oba balony stoją w pomieszczeniu o temperaturze 20-22stopnie. Teraz mam pytanie czy w tym gąsiorze, gdzie pojawiła się niby ta pleśń, wyjdzie wino? I jeszcze obawiam się, że w tym mniejszym balonie, gdzie jest duży ten wsad, to wszystko zacznie mi wypływać z niego bo winogrona podeszły już prawie pod szyjkę gąsiora, więc co wtedy?
No i na koniec chcę się poradzić jakie zabiegi czekają mnie w przyszłości z tym winem? Co i kiedy będę musiał zrobić?
Z góry bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi i porady. Postaram się na bieżąco opisywać moje doświadczenia, spostrzeżenia. Pozdrawiam... no i smacznego winka (i nie tylko...) wszystkim!
Wygląda na to, że chyba idzie Ci dobrze. Tymi plamkami sie nie przejmuj, to najprawdopodobniej były drożdże, które się mnożyły. A tak swoja drogą, że zapytam: dałeś do nastawów matke drożdżową, czy jedziesz tak "au naturel", na samych winogronach? Bo jak tak, to możesz miec problemy z uzyskaniem wina mocniejszego niz kilka procent. No i takie wino trwałe nie będzie. Jak wino zacznie wychodzić z balona, to musisz jego część rurką przelac do innego naczynia, słoja, czego tam - tylko czystego i przykrytego czystą szmatką i poczekac aż burzliwa część fermentacji się skończy, wtedy zlać z powrotem ze słoja do balonu. Wino po zakończeniu burzliwej fermentacji i jego sklarowaniu (przez rurke nie będa szły bąbelki) należy obowiązkowo spuścic znad osadu tak, żeby została sama klarowna ciecz, osad wywalić na kompost, wymyś balony i klarowne młode wino wlać z powrotem do balonów, zatkać rurkami fermentacyjnymi z wodą i zostawić na jakieś 2 - 3 miesiące do dofermentowania. Na tym etapie wino można dosłodzić, jak ktoś lubi słodkie. litr wina podgrzewa się w garnku, wsypuje cukier i rozpuszcza a potem taki syrop dodaje się do reszty w gąsiorze. Po 2 - 3 miesiącach dofermentowywania wino rozlewa się do butelek i na jakiś rok do piwnicy. Po roku wino jest dojrzałe i zdatne do konsumpcji. Wino po 18-tu latach leżakowania, nawet takie z polskich winogron jest niesamowite. Kiedyś znalazłem butelkę czegoś takiego w dawno nieużywanej szafie. Aż usiedliśmy z rodziną z wrażenia...
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Radziłbym raczej przegonić . Jakby (przez szlam z samego dna gąsiora, którego praktycznie nie da się oddzielić) wyszło niezbyt dobre, to zawsze można użyć chemii oraz węgla i otrzymać czyścioszkę .
______________________________________________________________________ "Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."
Dziękuję za odpowiedź. Do wina nie dodałem żadnych drożdzy. Czysta natura. Mam nadzieję, że winko będzie miało więcej niż te 10% ale jeśli nie to też przecież się nie zmarnuje. Uspokoiłeś mnie z tymi plamkami w takim razie.
Maciej_K napisał(a):
Cytuj:
Radziłbym raczej przegonić . Jakby (przez szlam z samego dna gąsiora, którego praktycznie nie da się oddzielić) wyszło niezbyt dobre, to zawsze można użyć chemii oraz węgla i otrzymać czyścioszkę .
A czy mógłbyś jakoś więcej napisać o tym, bo jestem nowy w tym temacie i nie wiem za bardzo. Z góry dzięki.
Z odszypułkowanych i wyciśniętych tłuczkiem (takim jak do kartofli ) winogron wyszło około 15 litrów soku wraz z miąższem i to wszystko wlałem do gąsiora 25litrowego. Do tego dolałem około jakieś 5 litrów wody z cukrem o temperaturze max 30stopni. Cukru było jakieś około 1,4kg na litr.
Wg Twoich obliczeń do nastawu dodałeś 21kg cukru , jak to możliwe ? Przecież to za dużo. Mi przy 9 litrach soku wychodzi zaledwie 0,9kg a chce uzyskać wino 11%
Temat trochę stary, winko wyszło pyszne i już go nie ma. Teraz już przymierzam się do następnego nastawu jednak nie jestem dobrej myśli bo winogrona w tym roku nie dostały zbyt dużo letniego słońca i są takie jakby niedojrzałe. Ale przechodząc do tematu. Zawartość cukru trzeba liczyć nie z całego nastawu, którego tak jak napisałem było jakieś 15 litrów, lecz z wody z cukrem, czyli z 5 litrów. Wg. Twojej metody: 5L x 1,4kg = 7kg Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia:)
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników