Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkamiBeczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
Mam takie pytanie miałem winogrona zwykłe zgniotłem je dodałem drożdże piekarskie po wyćisnięciu moszczu moszcz jest różowy i co zrobic żeby zmienić kolor i żeby wino nie ?mierdzało drozdżami jak zmienić zapach i samk wina.
______________________________________________________________________ Użytkownik zbanowany od 16.VIII.2009r.
Szkoda że dodałeś tych drożdży, teraz z zapachem wiele nie zrobisz, możesz jedynie poczekać aż przerobi i wtedy na zasadzie wietrzenia smród sam wyjdzie.
Co do smaku i zapachu możesz dodać innego moszczu do tego aby za jego pomocą wzbogacić bukiet. Ewentualnie cukier i sok z cutryny dla wyrównania kwasowości/słodkości.
Kolor - różowy, dodaj jakiegoś ciemnego moszczu, może porzeczki, wiśnie, coś w tym stylu. Białego wina i tak już z tego nie zrobisz wiec radzę tylko je zaciemnić.
Mój problem jest trochę inny zrobiłam wino z winogron zgodnie z przepisem bez drożdży (2 tygodnie temu)wczoraj jeszcze pracowało a dziś zauważyłam że już nie .Czy możecie mi jakoś pomóc.
Robienie wina bez drożdży zawsze będzie troszkę problematyczne bo nie mamy żadnej kontroli nad rodzajem głównych drożdży, które się zaszczepią. Z drugiej strony jest to najbardziej naturalny sposób (fermentują drożdże naturalne z winogron). Ale do rzeczy.
2 tygodnie fermentacji to mniej więcej normalny okres pierwszej bużliwej fermentacji. Tu nie powinnaś się niepokoić. Jak sprawdzasz czy fermentuje? Masz rurkę z wodą? Czy sprawdzałaś początkową gestość moszczu czy tylko na wyczucie? Czy dałaś sam, czysty sok, czy z wodą i z cukrem?
Bez tych informacji trudno jest powiedzieć coś definitywnego i dać wskazówki.
Jeśli w rurce fermentacyjnej już nic nie bulgocze to znaczy że pierwsza fermentacja alkoholowa już ustała albo się kończy - wino w 90% osiągnęło moc, którą bedzie miało. W tym momencie młode wino zlewa się z nad zużytych drożdży do nowego, wysterylizowanego naczynia, zostawiając mętny osad w starym naczyniu - jest bezużyteczny można wylać. Teraz zacznie się druga, baaaardzo powolna fermentacja melolaktyczna, prawie nie zauważalna - jeden, dwa bulgotki w rurce na dzień. Ta trwa, zgrubnie około miesiąca i wino nabierze może 1/2 % mocy ale zato wyszlachetnieje w smaku i zapachu. Po skończeniu tych procesów w tydzień Twoje wino powinno być całkowicie przezroczyste a na dnie będą leżały zyżyte drożdże.
Napisz coś więcej o procesie i obserwacjach to może będę wstanie coś dodać.
Ostatnia opinia. To winko, pomimo, że jest bardzo młode można już probować, sprawdzać, smakować i wąchać - tylko nie za dużo!
Wino, jeśli nie było robione na słodkie będzie całkowicie gotowe za 1-2 miesiące. Jeśli wino robiłaś słodkie i na naturalhych drożdżach to, radziłbym kupić paczkę tabletek siarkowych w sklepie winiarskim. Trzeba trochę dodać bo jak wino jest słabsze i jest tam sporo cukru to nastąpi kolejny process: fermentacja octowa i otrzymasz wyśmienity, zdrowy ocet (nie żartuję). Dodatek dwutlenku siarki zatrzyma proces octowy.
Powodzenia.
Juliusz
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Ponieważ nie używałaś drożdży szlachetnych tylko dzikie i nie wiem jaką gęstość miał moszcz na wino sugeruję dodanie np. trochę syropu z cukru. Nie wiem ile masz tego wina ale np. na 4L dodałbym ~ 100ml syropu. Bardzo często sok domowej roboty z winogron ma za mało cukru.
Proporcja wody i cukru jest zazwyczaj 1 część wody na dwie części cukru. Cukier rozpuszcza się w gorącej (nawet wrzącej) wodzie. Trzeba go schłodzić aż nie czuć palcem ciepła.
Jeśli wino jest zdrowe i zabrakło cukru to powinno zacząć fermentować.
Jeśli tu dotrzesz napisz jak najszybciej jaki był ten przepis i jak dokładnie go przestrzegałaś: sterylizacja, dodawanie kwasków, cukru, siarki (tabletek) itp.
W najlepszym wypadku Twoje wino jest zwyczajnie gotowe i może tylko trzeba dodać tabletkę lub pół siarkową. Posmakuj, powąchaj. Za tydzień dwa zlej rurką do nowego naczynia (wtedy dodaj tabletkę siarki) zostawiając zużyte drożdże na dnie. Niech leżakuje - za dwa miesiące powinnaś mieć smaczny napój.
Jules
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Twoja skromność jest zupełnie zbędna. Wszyscy kiedyś zaczynaliśmy, pytaliśmy i ciągle pytamy. Nie ma 'głupiutkich' pytań - sam fakt, że postanowiłaś zrobić Swoje wino jest znakiem ciakawości, odwagi i pewności Siebie a to wymaga szacunku.
Pytaj ile 'wlezie'. Ja nie interesuję się szczególnie winami, za to czegoś nowego musiałem się douczyć aby w miarę poprawnie odpowiedzeć. A w sumie wszystko razem jest połączone szlachetnym procesem fermantacji - jedziemy tym samym pociągierm tylko w innych przedziałach.
Julek
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników