Tytuł: Wino dębowe - co o tym myślicie, może ktoś robił
Napisane: czwartek, 9 cze 2011, 12:51
Posty: 67 Tematy: 8
Cześć ostatnio wpadłem na pomysł żeby nastawić wino z liści dębu, według przepisu który kiedyś znalazłem w starej książce o przetworach domowych.
Oto przepis: -5l liści dębowych -4l wody -2kg cukru -cytryna -2 pomarańcze - torebka drożdży winiarskich, np bingen tokaj
Ale zanim się do tego zabiorę proszę o porady np. jakich drożdży do tego użyć ponieważ tych wymienionych w książce nie znalazłem, z góry dziękuje i pozdrawiam.
Tytuł: Re: Wino dębowe - co o tym myślicie, może ktoś robił
Napisane: czwartek, 9 cze 2011, 14:07
Posty: 2840 Tematy: 60
Jak kiedyś chyba Kucyk napisał: alkohol można zrobić i z żużlu, byleby cukier był.:) Jak to nie znalazłeś? W każdym wiekszym sklepie jest teraz stoisko BioWinu i drożdże Tokay są w stałej sprzedaży. Bingen są rzeczywiście ciężko dostępne (ale to dwie różne rasy!).
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: Wino dębowe - co o tym myślicie, może ktoś robił
Napisane: czwartek, 9 cze 2011, 14:19
Posty: 203 Tematy: 9
Zygmunt, a tam nie było o żwirze? a pomysł bardzo ciekawy w sumie, jednak za dużo cukru wg. mnie. Chyba, że planujesz słodkie bardzo no i jeśli tyle cukru, to na raty oczywiście
______________________________________________________________________ Robienie alkoholu sprawia, że nie muszę go pić(aż tyle)
Tytuł: Re: Wino dębowe - co o tym myślicie, może ktoś robił
Napisane: czwartek, 9 cze 2011, 14:28
Posty: 2840 Tematy: 60
Istotnie! Żwiru, żwiru- pamięć już nie ta:P
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: Wino dębowe - co o tym myślicie, może ktoś robił
Napisane: czwartek, 9 cze 2011, 15:17
Posty: 67 Tematy: 8
Tak co do cukru macie racje, pierwsze rozpuszczamy 1kg, a po pierwszym tygodniu 50dag.(te czynność jeszcze raz powtarzamy). Ale tego czy będzie mocno słodkie to nie byłbym taki pewny, ponieważ dalej pisze że jeżeli wino po zakończeniu fermentacji będzie zbyt wytrawne, można dodać trochę syropu.
Teraz muszę zamówić jeszcze te drożdże, ponieważ blisko mnie niema sklepu w którym byłby jakiś wybór jeśli o to chodzi.
Tytuł: Re: Wino dębowe - co o tym myślicie, może ktoś robił
Napisane: czwartek, 9 cze 2011, 15:29
Posty: 2840 Tematy: 60
Przy obecnych upałach prawie na pewno nie dojdą żywe. Poszukaj suszonych- mogą być tez Bayanusy.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: Wino dębowe - co o tym myślicie, może ktoś robił
Napisane: czwartek, 9 cze 2011, 15:41
Posty: 67 Tematy: 8
Przepraszam okazało się, że jednak niedaleko siebie mam taki sklep z różnymi drożdżami, między innymi winiarskimi, i właśnie jutro tam będę, także jak uda mi się kupić to jutro napiszę. Jak na razie to byłem dzisiaj w lesie i obczaiłem parę ładnych dąbków, także z liśćmi nie powinno być problemu.
Ostatnio edytowano sobota, 11 cze 2011, 14:24 przez Juliusz, łącznie edytowano 3 razy
Proszę nie pisać posta pod postem. Mamy opcję "edytuj" :)
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników