Mam mały problem, stanęło mi bananowe wino. Obecnie ma 5 tygodni. Zostawiłem go na 2 tygodnie i w rurce brakło wody. Po dolaniu nic się nie działo więc go dosłodziłem i ruszyło, po tygodniu znowu stanęło. Myślałem że to koniec fermentacji ale na powierzchni nadal utrzymywała się warstwa gruba na 3 centymetry więc dosłodziłem po raz kolejny i tym razem nie zaczęło gazować. W smaku takie jak kompot mocy niema a drożdże do win białych wysokoalkoholowe dodane były tak jak trzeba. Cukier też dodawałem na raty, z ilością wody na pewno przesadziłem. W razie jak nie będzie zdatne do picia to go przepędzę ale musi zyskać moc. Co teraz z nim zrobić? Czy powinienem ponownie dodać drożdże?
Drożdże MALAGA1, firma Zamojscy. Wystartowało ładnie na początku. Na każdy litr zmielonych bananów dałem około 3 litry wody a cukier liczyłem według jakieś proporcji żeby uzyskać 17 procent. BLG nie sprawdzałem Zauważyłem bulknięcie, może się obudzi
Zamojscy nigdy do 17 procent nie dojdą. Może po prostu alkohol zabił drożdże? Potem rozińczyłes, to i smak alkoholu przestał być wyczuwalny... Pektopol do bananów dałeś? Koniecznie podaj BLG.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Nie znam BLG,dodałem tylko odrzywkę a alkoholomierz pokazuje zero. Może i racja z tymi zamojskimi bo dzisiaj dosładzałem i próbowałem wino z winogron w którym starałem się zachować proporcje wody i cukru zgodnie z forum aby wyciągnąć 18 procent a sikacz wyszedł jakich mało. Chyba powoli zaczyna bulka (albo mam już omamy)
Alkoholomierz nie mierzy blg, ty za to mierzysz zbyt wysoko mniemam. Dolej spirytusu będzie kopało..... Nie wiesz ile trwa burzliwa fermentacja? to nie panikuj. Osobiście to z winkiem problemów nie widzę.
______________________________________________________________________ pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
Faktycznie trochę spanikowałem, bo jak zobaczyłem że jedno wino słabe potwornie, a drugie stanęło to miałem już dość. Po 2 dniach czekania ruszyło i nawet zaczyna ładnie bulkać. W sobotę nastawiam z jabłek, ale niestety na drożdżach od zamojskich bo tylko takie mam. Mam nadzieję że się uda kilka woltów więcej wyciągnąć.
Przyszedł czas na testowanie. Pomimo, że alkoholomierze pokazują zero to wino czesze niesamowicie. Jest przesłodzone, ale smak ogólnie dość pozytywnie mnie zaskoczył. Straty materialne spore z wczorajszego wieczoru, ale to nawet lepiej nie pisać. Zlałem osobno to z osadem i przecedziłem, już nie fermentuje tyle, że wygląda straszliwie. Potraktować to jakimś klarem, czy to się do czegoś w ogóle nadaje?
Kolega "rozrywek" ma 100% racji. Trzeba było skorzystać z jego rady. Klarowanie jest możliwe po skończonej fermentacji. Zerknij http://alkohole-domowe.com/wino/ albo lepiej przeczytaj. Po lewo masz główne etapy-tematy robienia win. Winiarstwo to sztuka. Ty pewnie połowy z tego co nastawiłeś już nie masz. A jesteś na etapie fermentacji. To 1/3 drogi w wyrobie wina.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników