Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 20:13

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: W sprawie pozbycia się z psoty metanolu
PostPostNapisane: piątek, 7 maja 2010, 09:01 
Posty: 21
Tematy: 11
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Przeczytałem na necie, że metanol wrze w temperaturze 64.55*C, a etanol w 78.3*C
Gdyby długo podgrzewać nastaw nie przekraczając 78*C to udało by się całkowicie odparować tylko metanol? Odlewanie pierwszych kropel psoty by pozbyć się metanolu do mnie nie przemawia, bo można zmarnować trochę wysokoprocentowego etanolu albo w naszej psocie zostaną śladowe ilości metanolu (i zapewne orzechów arachidowych :P ).

Jeszcze jedno pytanie, jeśli już trzeba odlewać metanol razem z etanolem to trzeba obliczyć ile metanolu powstanie z danej ilości nastawu. Spotkałem się na forum z ilością minimalną ("ilość nastawu w litrach" x 10ml). Jaka jest maksymalna by mieć pewność że mamy czysty etanol (poza wylaniem całej posty :) )

______________________________________________________________________
Jestem wód(z/a) pędzący jeleń


Góra
   
 

 Tytuł: Re: W sprawie pozbycia się z psoty metanolu
PostPostNapisane: piątek, 7 maja 2010, 09:55 
Posty: 533
Tematy: 21
Ja na twoim miejscu nie szukałbym oszczędności w 2 kieliszkach psoty, wylewam natychmiast pierwszą setkę (nie piećdziesiątkę) z 25L zacieru, dlaczego natychmiast, ponieważ aby wyeliminować pomyłkowe zmieszanie z resztą, fachowcy podają ilośc 50ml, ja dmucham na zimne,odlewam setkę i stawiam na swoje zdrowie. Twoje zdrowie kolego.

______________________________________________________________________
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Góra
   
 
 Tytuł: Re: W sprawie pozbycia się z psoty metanolu
PostPostNapisane: piątek, 7 maja 2010, 09:57 
Posty: 2840
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Kami napisał(a):
Jaka jest maksymalna by mieć pewność że mamy czysty etanol (poza wylaniem całej posty :) )


Zbuduj sobie kolumnę- będziesz miał czysto.

Wielokrotnie pisałem- metanolem w produkcie nie należy zawracać sobie bardzo głowy. Ot, odlać pierwszą setkę (albo tyle, ile śmierdzi), a dalej odbierać spokojnie. Metanol wypłukuje się z organizmu etanolem, więc na pewno nic się nie stanie. Poza tym- jest go naprawdę śladowa ilość...


Ech, ile czasu będzie jeszcze pokutować PRL-owska propaganda?

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: W sprawie pozbycia się z psoty metanolu
PostPostNapisane: piątek, 7 maja 2010, 14:03 
Posty: 987
Tematy: 51
zaloguj się aby zobaczyć avatar
No, propaganda PRL nie jest zła. Pomyśl, Zygmuncie, co by byóo, gdyby wszyscy się przestali bać metanolu w psocie? Ceny sliwek jesienią skoczyłyby pod niebiosa. A tak - moge mieć za stówkę 2 solidne beczki nastawu...
No, ale misja najpierw: trzeba kogo się da, przekonywac do domowej twórczości. W końcu to nasza misja i powołanie...

______________________________________________________________________
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: W sprawie pozbycia się z psoty metanolu
PostPostNapisane: piątek, 7 maja 2010, 18:41 
Posty: 2840
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Hm, jescze jedna, dośc przydatna kwestia. W nastawach cukrowych NIE ma metanolu wcale.
Cytuj:
SKRÓCONY KURS GORZELNICTWA ROLNICZEGO
5.2.7. M e t a n o l
W mniejszych lub większych ilościach alkohol metylowy (metanol) zawsze znajduje się w destylatach gorzelniczych. Wyjątek stanowi spirytus wytwarzany z melasy. Zjawisko to wynika z faktu, iż metanol jest produktem enzymatycznego (pektynoesteraza) rozkładu pektyn, substancji znajdujących się we wszystkich płodach rolnych a nie występujących zupełnie w melasie. Najwięcej alkoholu metylowego zawierają spirytusy produkowane i ługów posiillilowych i drewna (do 4%), z wytłoków owocowych (powyżej 3%) i owoców (do 2%). W surówce ziemniaczanej metanol stanowi nie więcej niż 0,2%, a w zbożowej występuje w ilościach śladowych.
Alkohol metylowy powstaje także w wyniku chemicznej redukcji formaliny. Substancja ta, wprowadzana czasem do zacierów w celu ochrony ich przed rozwojem zakażeń bakteryjnych. szybko ulega przekształceniu w metanol. Jednak ilości powstające w ten sposób nie mają żadnego znaczenia praktycznego.


Po prostu nie ma się z czego zrobić...

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: W sprawie pozbycia się z psoty metanolu
PostPostNapisane: piątek, 7 maja 2010, 19:32 
Posty: 21
Tematy: 11
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Przeczytałem całą stronę i masę forum i dopiero teraz Zygmuncie uświadomiłeś mi to, że podczas destylacji cukrówek nie produkuje się metanol. Ale bym popełnił gafę. Dla pewności nie ma żadnej różnicy między melasą a cukrem, bo w tamtym artykule piszą o melasie, nie jestem po prostu pewien czy z chemicznego punktu widzenia to to samo?

Żeby nie zaśmiecać zbytnio forum mam jeszcze jedno pytanie odnośnie cukrówek i metanolu. Czy po dodaniu do nastawu cukrowego np rodzynek albo kompotu wydestyluje jakiekolwiek ilości metanolu. Mam drożdże winne, a czytałem że po dodaniu rodzynek lub kompotu owocowego lepiej by sobie poradziły z takim nastawem

______________________________________________________________________
Jestem wód(z/a) pędzący jeleń


Góra
   
 
 Tytuł: Re: W sprawie pozbycia się z psoty metanolu
PostPostNapisane: piątek, 7 maja 2010, 22:09 
Posty: 2840
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Odpowiem Ci pytaniem na pytanie- piłeś kiedyś wino?
Zakładam, że nie raz. I teraz pogłówkuj trochę i zastanów się, czy w czasie jego produkcji ktoś odlewa metanol?
No własnie- nie.

Cytuj:
Dla pewności nie ma żadnej różnicy między melasą a cukrem, bo w tamtym artykule piszą o melasie, nie jestem po prostu pewien czy z chemicznego punktu widzenia to to samo?

Melasa jest produktem odpadowym przy produkcji cukru. Jest tam jeszcze 50% sacharozy, której wydobycie jest nieopłacalne, natomiast inwertaza z drożdży potrafi rozbić ją na cukry proste, a nasze grzybki produkują potem z tego alkohol. Skoro metanol powstaje tylko w wyniku rozkładania pektyn, których- jak wiadomo- w dobrym cukrze nie ma, to znaczy również, że w cukrówce metanol nie będzie miał z czego powstać.
Cytuj:
Czy po dodaniu do nastawu cukrowego np rodzynek albo kompotu wydestyluje jakiekolwiek ilości metanolu


Śladowe- tak. Ale po pierwsze- odlewasz tzw. "przedgon" (pierwsza 50, 100, 150- jak kto woli), a po drugie- w skład Twojego kieliszka przy stole wchodzi głównie wodny roztwór etanolu, który wymyje z Twojego organizmu ewentualny metanol.

Przegon odlewa się nie dla metanolu (albo poprawniej- nie tylko dla niego). Chodzi głownie o bardziej lotne smrodki, octan etylu, aldehyd octowy itp....

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: W sprawie pozbycia się z psoty metanolu
PostPostNapisane: piątek, 7 maja 2010, 22:54 
Posty: 21
Tematy: 11
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Mam tyle wątpliwości bo nie mam jeszcze zmontowanego psotnika i chwilowo chciałem pokombinować z garnkiem i cukrem. Jednak trochę mnie uspokoiłeś i myślę, że nic mi się nie stanie. Pomyślę o tym co dzisiaj przeczytałem, dzięki za pomoc.

______________________________________________________________________
Jestem wód(z/a) pędzący jeleń


Ostatnio edytowano piątek, 7 maja 2010, 23:39 przez Zygmunt, łącznie edytowano 1 raz
kosmetyka i ortografia


Góra
   
 
 Tytuł: Re: W sprawie pozbycia się z psoty metanolu
PostPostNapisane: piątek, 3 cze 2011, 10:31 
Posty: 1
Witam kolegów!

Czytam i czytam i nasuwa mi się zagadnienie takie:

- zrobiłem winko owocowe (a raczej z przetworów) wino w sumie jakieś specjalne nie jest i chciałbym zmniejszyć jego objętość a zwiększyć moc :D Do wina dodaje zawsze odrobinę pektopolu (lepiej się potem klaruje itd).

Jak się ma ilość metanolu przy nastawie w którym jest pektopol?
Teoretycznie powinna być większa (?)
Czy ta nasza przysłowiowa "seta do mumina" wystarczy?

BTW to będzie moja pierwsza akcja zatytułowana "dokąd tak pędzicie" :D
Dziś kończę aparaturę a w sobote gonitwa :D



pozdrawiam psotników, apostołów dobrej nadzeii :D :D :D


Góra
   
 
 Tytuł: Re: W sprawie pozbycia się z psoty metanolu
PostPostNapisane: sobota, 4 cze 2011, 20:49 
Posty: 846
Tematy: 20
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Jeśli nie dajecie wiary fachowcowi, to może badania metodami naukowymi mogą kolegów uspokoić. Polecam temat: post25917.html#p25917 Jeśli to Was nie przekona to ja się poddaję.

______________________________________________________________________
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!
あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。
Graf würdig der besten Honige.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: