W systemie VM można odbierać zarówno przedgony jak i pogony tylko ustawienie odbioru kropelkowego na calowym zaworze kulowym graniczy z cudem dodatkowo przy podziale par to musi trwać relatywnie długo. Posiadając zaś jednocześnie system LM to zakrawa na masochizm
gobo napisał(a):
. Ja zaprzestałem zupełnie z korzystania z opcji Vm na moim aparacie.
To jest nas już dwóch, a wiem, że nie tylko.
Kol. Ksander jeśli już chcesz wydać pieniądze to ta aukcja na allegro jest bardziej korzystna. Ja bym zadzwonił do gościa i ponegocjował, by zrobił kilka dodatkowych małych spawów tj. 4 nypli 1/4" z korkami. Jeden w głowicy do ustawienia stałego refluksu, ten powinien z 5-10 mm wchodzić do środka by nie lało się od razu po ścianie, drugi 40 cm od dołu rury jak zechcesz zmienić zmywaki na sprężynki i uzyskiwać alkohol doskonałej jakości na obsadzenie termometru trzeci 80cm od dołu i 3/4 wysokości do 4 wejścia na termometr. Te wejścia w rurze w zależności od wypełnienia będziesz mógł wykorzystać do e-ARC. Mi termometry w tych miejscach pozwoliły zrozumieć proces i szybko opanować urządzenie. Dlaczego akurat takie nyple? Bo czujniki termometrów maja rożną grubość np 6 mm w popularnych regulatorach temperatury. Wtedy na czujnik naciągasz rurkę silikonową i elegancko wchodzi w nypel i nie przekłamuje dotykając rury. Jeszcze jeden kosmetyczny szczegół to odbiór, powinien być gwintowany i na tyle krótki, by nakręcić na niego trójnik. Te zmiany nie powinny znacząco wpłynąć na cenę a od razu będziesz miał to co trzeba i będzie Cie cieszyć zabawka. Zapomniałem na zdjęciu nie widać, ale grzałka powinna być nierdzewna i ja preferuje wkręcana w mufę.
______________________________________________________________________ "Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein
System VM pozwala odbierać spirytus tylko i wyłącznie do 96 C. stopni na kegu. Tak więc z racji istnienia praw fizyki, w otaczającym nas świecie, pogonów za pomocą VM-a odebrać się niestety nie da. Szkoda oczywiście że tak się dzieje, ale po prostu powyżej 96 C. już nic z VM-a nie kapie. Pozostaje znowu, albo "strippning", który osobiście stosuję jako znacznie szybszy, bardziej efektywny i wygodniejszy, bo pogonów nie pijam, albo odbiór pogonów za pomocą LM-a "Strippując" (trwa to zaledwie kilkanaście minut) prowadzę proces do 100 C. na kegu. Przy tej temperaturze w kegu, nie pozostaje już nic z interesujących nas substancji. Otrzymany "stripp" wykorzystuję przy następnej rektyfikacji.
Co sądzicie o tym sprzęcie http://allegro.pl/destylator-aabratek-k ... 40076.html oczywiście z małymi modyfikacjami: 3 termometry, grzałki 3500w wyjście na VM, katalizator oczywiście za to będę musiał dopłacić w sumie calość okolo 1000zł
I teraz mam dylemat czy nie odbierasz bo nie chcesz, uważasz "strippning" za lepsze rozwiązanie, czy chcesz mi powiedziec, ze moje VM jest tak cudowne ze leci do końca. W pierwszym przypadku jak najbardziej rozumiem, każdy ma swoje wyliczenia, ale w drugim przypadku to twierdze, że znowu jakieś herezje chcesz przemycić i składam to na karb kiepskiego zrozumienia swoich profesorów. 96 st w kegu to 6% alkoholu we wsadzie w kegu przy 4kw mocy grzania wyjście z kega daje 150ml 36% pary co przekłada się na około 54ml etanolu obliczone na podstawie kalkulatora z http://www.homedistiller.org/pot_calc.htm czyli stron polecanych Jakie prawo mówi wg Ciebie, że nie nastąpi podział tych par na głowicy VM, bo ja takiego nie znam
______________________________________________________________________ "Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein
Przecież podobno zdemontowałeś swojego VMa, bo dawał Ci byle jaki spirytus i ogólnie jest g....no warty. Tak piszesz na forum C2h5Oh. Używasz tylko LMa. Trudno więc zgadnąć kiedy piszesz prawdę, a kiedy fantazjujesz. Odnośnie VMa to kończy on swą pracę przy 96st C. Takie są prawa fizyki więc to co używasz na pewno z VMem nie ma nic wspólnego.
To że przestałem używać VM nie oznacza, że go nie testowałem z ciekawości jak większość i tylko pragmatyzm i ekonomia zdecydował by go nie używać. Ponieważ zdecydowałem się na e-ARC to jest go po prostu dużo taniej zrobić na LM tu zaworek kosztuje kilkadziesiąt zł. Z nierdzewki 140zł w przypadku VM te koszty są kilka razy wyższe, a zakładania zaworu na dole dla oszczędności właśnie musi się odbić na jakości, " bo praw fizyki pan nie zmienisz i..." (cytat z Dudka) Niemniej dziękuje za zacytowanie prawa fizyki na jakie się powołujesz i ja kończę na tym dyskusje bo i tak wiem, że Święta Bożego Narodzenia, są ważniejsze od Świat Wielkiej Nocy. Nie ma to jak merytoryczna dyskusja.
______________________________________________________________________ "Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein
...Z nierdzewki 140zł w przypadku VM te koszty są kilka razy wyższe, a zakładania zaworu na dole dla oszczędności właśnie musi się odbić na jakości, " bo praw fizyki pan nie zmienisz i..." (cytat z Dudka)...
To prawda. Zakładałem dwa różne zawory do systemu VM. Jeden to elektrozawór 1/2 cala o dość dużym przelocie, założyłem zaraz za zaworem kulowym aby zatrzymywał pary. Niestety ten sposób jest obarczony wadą bardzo powolnego odbioru. Budowa elektrozaworu to kanaliki z zakrętasami, które skutecznie spowalniają przepływ par. Cóż, pomysł może dobry ale... Musiałem zrezygnować. Kolejną zmianą był elektrozaworek na końcu chłodnicy. Właśnie ten za 140 zł + przesyłka. Działał ale również ten sposób jest obarczony pewną wadą. Pisałem już o tym w innym wątku. Tu następuje zasada stosowana w pierwszych silnikach parowych. Pomimo zamknięcia elektrozaworu dzięki różnicy temperatur pomiędzy chłodnicą a resztą układu, pary wciąż przedostają się do chłodnicy i skraplają się w niej. Schłodzenie i skroplenie wytwarza dalsze podciśnienie i kolejne pary są zasysane do rurki. Efektem jest wypełnienie chłodnicy Liebiga skroplinami, które nie powinny się do niej dostać. Po otwarciu elektrozaworu chlupie do odbieralnika pokaźna ilość "gorszego" destylatu. Można tego uniknąć zmieniając co zamknięcie zaworu odbieralnik albo zamykając ręcznie zawór kulowy. Tylko po jakiego grzyba używać ręcznie sterowanego e-arc Jest jeszcze jeden mit. 2.5 L/h. Oczywiście gdyby liczyć w jakim czasie spływa 200 ml, przy pełnym otwarciu zaworu, to mamy rekordowy odbiór. Tyle, że taki sposób odbierania dość szybko destabilizuje kolumnę, co pociąga za sobą "czasookresy" na kolejne ustabilizowanie się instrumentu. Ogólnie uzyskiwałem ok 1,2 - 1,6 L/h czyli tyle, ile również bez problemu uzyskuję na jednym, poprawnym ustawieniu LM czy VM. Powinienem teraz dla porównania spróbować e-arc przy instrumencie LM, wtedy będę miał porównanie. Będzie to jednak tylko działanie poznawcze, bo nie jestem przekonany, że "bezobsługowość" kolumny to to, co jest mi do szczęścia potrzebne. Aby nie było, że wypowiadam się po którejkolwiek stronie "świąt" chciałbym zaznaczyć, że z przyjemnością używam każdego systemu (sterowanego ręcznie)
Pozdrawiam Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Calyx. To nie wada tylko prawidłowość dzialania. Tak pracuje ten system i na tym to polega. Nawet bez zaworka tuż za zaworem kulowym , system będzie pracował źle. Po każdym otwarciu zaworu kulowego do czasu podjęcia pracy upływa długi czas, dla tego że chłodnica musi ponownie nabrać temperatury, a to trwa. Dlatego właśnie porażkę ponieśli wszyscy wynalazcy próbujący zrobić sterowanie systemu zaworem kulowym. Wytwarzanie się podciśnienia jest pożądane aby właśnie wnętrze chłodnicy Liebiga napełniało się owym destylatem, ( na pewno dobrym) poj. rurki wewnątrz chłodnicy to z reguły ok. 50ml. Destylat zassany i zebrany wewnątrz chłodnicy Powoduje to że po ponownym otwarciu się e-zaworka wylatujący z chłodnicy destylat, powoduje w niej próżnię która to z kolei zasysa niejako pod przymusem pary z kolumny i kolumna natychmiastowo podejmuje dalszą pracę. Nigdy dotychczas nie potwierdziło się podejrzenie o zapaskudzenie tym sposobem produktu finalnego.Tak więc efekt ten (zasysanie) jest efektem koniecznym i pożądanym, do prawidłowej pracy systemu VM.
Pozdrawiam
PS. 2.5 litra to żaden mit. Kolumna VM o średnicy 60.3mm z E-ARC i posiadająca pierścienie redukcyjne osiąga dokładnie 3.0 litry (trzy litry) spirytusu na godzinę.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników