Witam, A więc tak zrobiłem śliwowice z przepisu który znalazłem tu na forum : 10kg śliwek 5kg cukru i 10 litrów wody. Wszystko stało, aż przestało bulgotać i poszło do bańki ( z braku możliwości i żadnego pomysłu co zrobić z owocami poszły do śmieci) soczku było około 16l z czego wyszło 2,5l śliwowicy 55% ( sprzęt slaby bo brak termometru i regulacji grzania grzałki ) łapałem dotąd, aż alkohol będzie miał 40% i wyłączyłem sprzęt. To co zostało miało iść na wino, ale wpadłem na pomysł, żeby dodać do tego 3 kg cukru, trochę drożdży i zrobić wódeczkę. Rozlałem to do 3 baniaków do każdego po 1kg cukru i małej paczce drożdży do win. Już od tygodnia stoi to i tylko jeden baniak pracuje. Dziś dosypałem do pozostałych 2 po 0,5 kg cukru i nic, dałem po pół paczki drożdży babuni i dalej nic. Zauważyłem tylko, że na dole osadza mi się cukier i nie wiem co z tym dalej zrobić, żeby to pracowało. Czy może podzielić to jeszcze i wlać do jednego baniaka i podolewać wody do wszystkich? Czy już nic z tego nie będzie i wywalić do sedesu. Może ktoś poratować mnie jakąś dobrą radą?
Ostatnio edytowano niedziela, 1 lis 2009, 00:14 przez Agneskate, łącznie edytowano 1 raz
Proszę pilnować przecinków i kropek. Inaczej tekst jest mało zrozumiały.
...i cukier dodawać w postaci syropu, a nie sypać "z torby"... Drożdże sobie same nie pomieszają...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Zaraz, zaraz jak to jest... Muszę poszukać tego przepisu, bo podobno jest on nie prawidłowy...
Druga sprawa... mamy pulpę po pierwszej destylacji jak rozumiem. Co z niej zostało? ( po długiej dyskusji z Kucykiem wiem, że przegram, ale może to się przyda osobom świeżo destylującym).
Jak dla mnie ta pulpa nie wiele zawiera... oddała to co mogła. Okazuję się (po dyskusji z Kucykiem), że jeśli jakaś zawartość cukru została w tej pulpie to można próbować coś z niej zrobić ponownie, ale potrzeba jej jakiegoś startu. Mamy cukier, mamy pulpę, mamy wodę, mamy drożdże, ale chyba nie mamy czegoś naturalnego albo ciepła, albo czegoś jest za dużo... Sama nie wiem, ale ciekawi mnie to. Janusz wszystko wyrzuca, bo uważa... sam może napisze co uważa. I jak może powstać wino z tego co zostało po destylacji?
______________________________________________________________________ Pozdrawiam Aga
Jak pierwszy raz dodawałem cukru to zrobilem go jako syrop , czyli rozpuściłem go w wodzie a następnie wlałem, drożdze babuni tak samo , natomiast drożdze z tej torebeczki w płynie wlałem odrazu do zacieru . Jeśli chodzi o temperature jaka panuje w pomieszczeniu w którym jest zacier to cos około 20 stopni , teraz nawet zacier stoi przy grzejniku. Jak do poniedziałku to nie ruszy to rozleje to na 4 pojemniki i dorzuce jeszcze po trochu śliwek moze one coś pomogą
drożdze z tej torebeczki w płynie wlałem odrazu do zacieru
Po pierwsze zacier to mamy jak coś zacieramy- a zaciera się zboża. Ty masz nastaw. Nie dałeś się drożdżom namnożyć i spartoliłeś sprawę. Gibaj teraz do sklepu po drożdże aktywne, np. Bayanus PDM.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Witam, A więc tak zrobiłem śliwowice z przepisu który znalazłem tu na forum : 10kg śliwek 5kg cukru i 10 litrów wody...
Coś nie tak z przepisem. Wg mnie "kucha" jest już na starcie. Przy tych proporcjach drożdże nie będą w stanie przerobić takich ilości cukru i dadzą pass przed czasem. Nie dziwi więc tak mała ilość uzyskanej psoty. Z samych 5kg cukru (nie licząc śliwek i słodyczy w nich zawartej) powinno wyjść 5L/50V. Wszystko wskazuje na to, że nastaw ma w sobie wciąż nie przerobiony cukier i to w takiej ilości, że nawet "babunia" nie dała rady wystartować.
Może da radę uratować nastaw przez zdecydowane rozcieńczenie. Zmieszaj wszystko w jednym baniaku, dolej wody tak żeby objętość była ok 20-24L dodaj pożywki i drożdży z rodziny bayanus w podwójnej ilości, tak jak do restartu. Zakładam, że blg będzie na poziomie, który pozwoli ruszyć się drożdżom w nastawie.
Na przyszłość warto zaopatrzyć się w cukromierz. Tani sprzęt a pomocny. Warto "projektować" nastawy z odpowiednią ilością blg, nie ma wtedy niespodzianek.
Pozdrawiam Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Troszkę się to wszystko zamotało. Nastaw z przepisu 10kg śliwek 5kg cukru i 10l wody stoi w oddzielnych baniakach i pracuje bez problemu, wcześniej chodził okolo miesiąca aż przestał. Tylko że ja wywaliłem te śliwki które były w nim a zlałem samą wode i z niej wyszło mi ponad 2L śliwowicy 55% ( ma może ktoś zeby jakoś odzyskać sok z tych śliw bo nie mam możliwości gotowania na gazie tylko moge grzałka ) Ten nastaw co teraz mam to pozostałość tego co zostało z destylacji wcześniejszego + obecnie 4kg cukru 1 paczuszka drożdzy i 3 paczuszki drożdzy winnych. Jeśli chodzi o drożdze Bayanus PDM to nie mam dostępu do nich. U mnie na wiosce moge dostać tylko drożdze babuni lub piekarskie bo mam niedaleko domu piekarnię. Te drożdze do wina zakupiłem jak bylem w szkole a dopiero za tydzieńznowu bede jechał na uczelnie. Więc może iść do piekarni i wziaść troche drożdzy i wrzucić w to + jeszcze pare literków wody. Bedzie wtedy dobrze ??
Pierwszy nastaw to 10kg/s 5kg/c 10L/w i to właśnie wg mnie źle dobrane proporcje. Za gęsto i za słodko. Efekt po zlaniu 16L soku to tylko 2,5L psoty. To znaczy, że w nastawie zostało jeszcze dużo cukru, którego drożdże nie dały rady wpierdzielić. Kiepściutko z uzyskiem, powinno być 5L spoko!!!
Drugi nastaw to przepsocone te 16L z dosypanym cukrem i władowanymi kolejnymi drożdżakami. To o tym napisałem, że warto go ratować przez rozbebłanie wodą i dodanie nowych drożdżaków ze wspomaganiem pożywki. W tym musi być jeszcze spooooro cukru, który warto "odzyskać".
Pozdr. Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
A nic się nie zepsuje jak jutro rozmieszam to co mam z woda żeby wyszło 20l i dodam drożdzy babuni ?? Tylko ile do każdego pojemnika wrzucić bo mam 2 pojemniki po 5l i dwa po 6l starczy na to wszystko 2 paczuszki po 10dkg ??
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników