A nic się nie zepsuje jak jutro rozmieszam to co mam z woda żeby wyszło 20l i dodam drożdzy babuni ?? Tylko ile do każdego pojemnika wrzucić bo mam 2 pojemniki po 5l i dwa po 6l starczy na to wszystko 2 paczuszki po 10dkg ??
A masz areometr do pomiaru cukru w nastawie? Najlepiej jakbyś doprowadził nastaw do ok 20 blg. Te 20L w sumie to może być coś koło tego. Zasada nastawiania jest taka, że na 1kg cukru dajesz 3,5L wody. Objętość powinna wtedy wynieść ok 4L i na taką objętość wystarczy 1/3 paczki "babuni". Możesz dać po pół paczki na każde 5L. Nie powinno się nic zepsuć, tylko na tych piekarniczych to już nie do końca śliwowica będzie. Dojdą drożdżowe posmaki.
Trzeba było przeczytać post Kucyka o nastawianiu śliwowicy. sliwowica-t1.html Byłoby mniej kłopotu a więcej smakoty ale każde doświadczenie uczy czegoś nowego. Każdy następny raz będzie lepszy
W areometry, drożdże i w inne psotne "kombinerki" możesz zaopatrzyć się w necie w Euro-win, Biowin czy Wino-hobby.
Pozdr. Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Ta reklama jest widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników forum. Zaloguj
Drożdże T Vodka Star T Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
Może z innej beczki, ale może ktoś wypowie się czy może być to prawdą.
Otórz dostałem informację od mojego ojca który kiedyś pomagał człowiekowi z okolic "doliny" Łącka. Owy obywatel zdradził mojemu Ojcu jak wygląda proces robienia "prawdziwej" śliwowicy. Otórz wszystko na forum jest opisanie dokładnie tak samo z małym wyjatkiem. Podobno śliwki trzeba po oczyszczeniu wrzucić do foliowego worka i wyrzucić na słońce aby ukisiły się. Trwa to od 1 tyg do 2. Jak już worek będzie nabrzmiały do granic wytrzymałości wtedy beczka woda cukier itd. Zapach skiśniętych śliwek podobnież jest okrutny, ale destylat powienien być boski
Jeżeli ktoś coś wie w temacie to śmiało zapraszam do wypowiedzi.
>>śliwki trzeba po oczyszczeniu wrzucić do foliowego worka i wyrzucić na słońce aby ukisiły się. Trwa to od 1 tyg do 2. Jak już worek będzie nabrzmiały do granic wytrzymałości wtedy beczka woda cukier itd. <<
Takie podejście do tematu jest niczym innym jak bardzo dobrym namnożeniem drożdży bytujących na śliwkach. Sposób zapewne bardzo dobry. Proszę tylko za bardzo nie oczyszczać tych śliwek i śliwki muszą być już takie przejrzałe (prawie ciapowate) a worek mocno zawiązany (uszczelniony).
Odnośnie oczyszczania owoców to piwo dla każdego kto udowodni mi, ze w winiarniach przerabiających winorośl ktoś oczyszcza owoce. Nie mówię tu o filmach reklamowych winiarń, gdzie piękne 20 letnie dziewczyny zbierają kiście winogron w strojach ludowych. Mam namyśli kombajny do zbioru winogron i przemysłowy przerób winorośli lub pracowników sezonowych zbierających i "docinających" owoce.
Dwa piwa za naszego górala robiącego śliwowicę i szukającego robaków w każdej śliwce.
Trzy piwa za wytwórnie śliwowicy (fabrykę) odkładającą śliwki robaczywki na paszę dla zwierząt.
Dla zainteresowanych sympatyczny film po którym nawet całkowity abstynent gotów jest do picia śliwowicy. Nawiasem mówiąc śliwowica tej firmy była tak na 4+, ale gruszkówka to miód w gębie.
Witam po długiej nieobecności. I mam pytanko odnośnie nastawu z pierwszego posta. Otóż jakoś tak się stało że zapomniałem o takim nastawie i ostatnio robiąc pożądki znalazłem go w ilości około 20L jeszcze z opadniętymi śliwkami na dnie. Czuć od tego winem. Teraz pytanie co z tym zrobić?? Czy da się jakoś z tego zrobić wino czy lepiej wywalić śliwki dodać wody drozdży i znowu ruszyć po czym do bańki?? Może ktoś coś podpowiedzieć bo szkoda trochę to wywalić do śmieci
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników