Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 19:41

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Trocinowka hehehe - kora dębowa w akcji
PostPostNapisane: czwartek, 26 lut 2009, 22:03 
Posty: 1035
Tematy: 33
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Tak, tak (to nie reklama telefonii komorkowej), popelnilem trocinowke i...
Zaskoczka i to jak najbardziej pozytywna.

1L psoty 45%
2 lyzeczki kory debowej, takiej kupinej w aptece
10 rodzynek (rodzynkow jak kto woli)
3 suszone (nie wedzone) sliwki.
1 garsc lupin z laskowych orzechow

Wszystko wymieszalem ze soba i odsyawilem na tydzien.
Przefiltrowalem przez przez filtr od kawy i zapuscilem na migdaly.
Efekt zaskoczenia (pozytyw), smak i aromat przyjemny, nieco ostry.
Polowe zdegustuje z przyjemnoscia, druga odstawie i sprobuje za miesiac.

Drugi litr psoty zasypalem 4 lyzeczkami YerbaMate.
Smak i zapach tez dos, dosc, ale wole trocinowke :)

Pozdrawiam serdecznie Calyx

______________________________________________________________________
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


Góra
   
 

 Tytuł: Re: Trocinowka hehehe
PostPostNapisane: sobota, 13 cze 2009, 17:31 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Trochę wody w chłodnicach upłynęło od zapodania przez Calyx'a przepisu na trocinówkę i temat jakoś umknął z mej pamięci. Dziś nań trafiłem ponownie i od razu przypomniały mi się dwa pytania dotyczące przypraw do owego trunku.

1. Co to jest za kora i do czego służy, albo jak to się nazywa. Pytam, bo w pobliskiej aptece pani farmaceutka, po tym jak się zapytałem o korę dębową, zrobiła takie oczy, jakby ją Murzyn w kakalak zasunął :shock:

2. Czy łupiny mają być z orzechów LASKOWYCH czy WŁOSKICH. Ja o wykorzystaniu łup z laskowych pierwszy raz słyszę. Jeśli takowe też mają zastosowanie w uzyskiwaniu wyrafinowanych smaków destylatów, to mam prośbę o rozwinięcie tematu.
Pozdrawiam. Janusz. :pije:

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Trocinowka hehehe
PostPostNapisane: sobota, 13 cze 2009, 18:18 
Posty: 2840
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Korę dębową robi np. Herbapol. Można dostać też w Internecie. Generalnie wywar z kory jest stosowany do okładów.
Ja korą barwie psotę, bo nie mam dostępu do dębu- płyn błyskawicznie nabiera koloru. Dla aromatu dorzucam jeszcze trzy listki świeżej mięty i dodaje pół łyżki brązowego cukru (na ~2l).

Nawet Ci to zobrazuję:

Obrazek

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Trocinowka hehehe
PostPostNapisane: sobota, 13 cze 2009, 18:47 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Zygmunt, za szybkość i konkretność odpowiedziObrazek
Teraz mam pytanie subiektywnej natury organoleptyczno-psychosomatycznej. Jaki smak ta kora dębu daje?

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Trocinowka hehehe
PostPostNapisane: sobota, 13 cze 2009, 19:30 
Posty: 2840
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Subtelnie roślinny, lekko gorzki, raczej delikatny i nienachalny (oczywiście zależy od ilości).
Jeżeli byś nigdzie nie mógł tego kupić- odezwij się na PW, podeślę Ci kilka gramów, sprawdzisz sam jak Ci to leży :)

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Trocinowka hehehe
PostPostNapisane: sobota, 13 cze 2009, 19:41 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
No, myślę, że w stolicy gdzieś takowy rarytas będą mieli... Ale dzięki za uprzejmość. Dębów na moim ogrodzie jest pod dostatkiem, tylko zastanawiam się jakiego rodzaju kora jest wykorzystywana w produkcie Herbapolu. Czy ta z młodych gałązek, czy ta z pnia?..

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Trocinowka hehehe
PostPostNapisane: sobota, 13 cze 2009, 20:41 
Posty: 2840
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Raczej młode. Jak tak wysypałem sobie troszeczkę, to widac, że zawartość "kory w korze" jest niewielka- tzn. tych ciemnych fragmentów. Głównie to drobno zmielone drewno, czyli pewnie całe młode gałązki mielą.
Kora z pnia byłaby ciemniejsza.

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Trocinowka hehehe
PostPostNapisane: niedziela, 14 cze 2009, 21:42 
Posty: 1035
Tematy: 33
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Kucyk napisał(a):

1. Co to jest za kora i do czego służy, albo jak to się nazywa. Pytam, bo w pobliskiej aptece pani farmaceutka, po tym jak się zapytałem o korę dębową, zrobiła takie oczy, jakby ją Murzyn w kakalak zasunął :shock:

2. Czy łupiny mają być z orzechów LASKOWYCH czy WŁOSKICH. Ja o wykorzystaniu łup z laskowych pierwszy raz słyszę. Jeśli takowe też mają zastosowanie w uzyskiwaniu wyrafinowanych smaków destylatów, to mam prośbę o rozwinięcie tematu.
Pozdrawiam. Janusz. :pije:


:) Zymunt wlasciwie odpowiedzial calkowicie na 1 pytanie.
Miales Kucyku pecha i trafiles do dziwnej apteki (heh)
Ja jak pytam w aptekach o kore debu, to jeszcze musze konkret zapodac
czy luzem trociny :) czy w saszetkach do parzenia.
Psobiscie wole trociny, ktore wrzucam luzem
lub sam pakuje w torebki po herbacie expresowej.
Co do smaku to jedyne co potrafie odpowiedziec,
to smakuje debina :) nie ma tylko tego posmaczku przypalenia
jaki daja chipsy debowe. Tym nie mniej posmak jest ciekawy
z taka nuta jak w winiakach (???) albo whisky (???)
Co do pytania 2. Opisalem, ze chodzi o lupiny orzecha laskowego.
Kiedys znalazlem przepis (oczywiscie gdzies w necie) na trunek
przypominajacy w smaku starke. Tam uzyto wlasnie lupin
orzecha laskowego. Starki nie robilem ale dorzucam lupiny
do trocinowki. Dodaja dodatkowy posmak (lekko ziemisty?)
Kurcze, nie potrafie opisywac co jak mi smakuje :(
Zdecydownie preferuje wytrawne trunki, dlatego tez
nie dodaje do trocinowki cukru. Sliwka i rodzynki
wnosza (jak dla mnie) wystarczajaca nute slodyczy.
Choc musze stwierdzic, ze przepis Zygmunta brzmi smakotnie :)

Ostatnio smakowalem trocinowke, ktorej dalem postac
i efekt smakowy jest o wiele lepszy niz trunku tygodniowego.
Taki jakby bardiej lagodny i "okragly" (??? znow ten opis :) )

Pozdrawiam serdecznie
Calyx

______________________________________________________________________
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Trocinowka hehehe
PostPostNapisane: wtorek, 16 cze 2009, 13:55 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Test kory dębowej z Herbapolu rozpoczęty.

2 łyżki stołowe trocin zakupionych za 3,48zł w których zawartość kory można chyba porównać do zawartości żelaza w szpinaku, zalałem 10 minut temu 78% destylatem z jabłek. Zdjęcia wykonane w piwnicznej czeluści przy oświetleniu żarówą zwisającą na drucie ze stropu, przedstawiają destylat w chwili zalania i 5 minut później. Barwa już jest zauważalna. Zobaczymy, za czas jakiś, co z tego wyjdzie...
Załącznik:
Trocinówka tuż po zalaniu i wymieszaniu.jpg
Załącznik:
Trocinówka 5 minut później.jpg


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.



______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Trocinowka hehehe
PostPostNapisane: wtorek, 16 cze 2009, 14:29 
Posty: 1035
Tematy: 33
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Tak polepszajac wzrok :D wydaje mi sie, ze naczynie szklane ma ok 1L pojemnosci.
Jesli sie nie myle, to 2 lyzki stolewe bedzie chyba za duzo na te ilosc.
Kora szybko oddaje smak, zapach i kolor do destylatu.
Moze nie trzymaj za dlugo z ta kora, bo zrobi sie "cierpkie" w smaku.
Ja na litr (co prawda ok. 40%) zapodaje 2 lyzeczki i to nie czubate.

Ciekaw jestem Kucyku Twych wrazen organoleptycznych za jakis czas.
Moze tylko ja mam zboczenia smakowe i taki wynalazek
na korze i lupinach innym nie przypasi. (A moze jednak :) )

Pozdrowionka
Calyx

______________________________________________________________________
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: