Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 19:41

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Trocinowka hehehe
PostPostNapisane: czwartek, 18 cze 2009, 17:05 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Ciekawie się zapowiada. Złota barwa stała się udziałem destylatu, na dnie jakaś księżycowa atmosfera się udziela, ale w końcu tu "trocinówka - księżycówka".
Ale jak aromat się zmienia... Mmmmmm... Coś spaniałego. Na kolejnej porcji destylatu zrobię próbę z dodaniem podpieczonych trocin.
Ale póki co:
Załącznik:
Trocinówka 48 godzin później.jpg


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.



______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 

 Tytuł: Re: Trocinowka hehehe - kora dębowa w akcji
PostPostNapisane: piątek, 23 paź 2009, 07:50 
Posty: 63
Tematy: 4
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Ja korę lub wiórki dębowe przygotowuję sam:

Przepis na wiórki:
Polano wysezonowanego już trochę dębu (pół roku po ścięciu) traktuję strugiem elektrycznym o zadanej wysokości ostrza (w zależności od tego jak drobne wiórki chcę uzyskać). Na strug zakładam worek na wióry, żeby ich nie ganiać po całym pomieszczeniu. I już. Potem ewentualnie prażę w kominku na blasze z ss (kładę ja na dogasający żar). Jeżeli wcześniej w kominku było palone dębem, to prażone wiórki nabierają jeszcze lepszego aromatu. Czasami do kominka rzucę garść gałązek jałowca i wtedy wiórki przechodzą dodatkowo niezwykłym aromatem.
Wiórki zalane psotką, dają piękny źółtawo - jasno brązowy kolor, lekko dębowy posmak. Wędzone (prażone) - ciemniejszy kolor i osobliwy zapach i smak (szczególnie te po jalowcu).

Przepis na korę
Polano z dużego dębu (gruba kora) - strugiem o największej wysokości ostrza zbieram warstwę wierzchnią kory (ciemno szara, czarna). Tam jest najwięcej brudu - więc wyrzucam. Od spodu oddzielam korę od polana (jak trochę przesuszone to prawie samo schodzi). Zostaje mi czerwonawa, czysta kora. Piłuję ją piłą do drewna o grubych ostrzach i gotowe.
Po dodaniu kory do psotki uzyskuję kolor prawie whisky oraz trochę ostrzejszy (niż wiórków) posmak. Zapach niewiele się zmienia. Kory jeszcze nie prażyłem, a wiem że niektórzy to robią.

______________________________________________________________________


pozdrówka - Ramzes22


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Podstawy. Lektura obowiązkowa
PostPostNapisane: piątek, 21 sty 2011, 05:59 
Posty: 37
Tematy: 9
Jak tylko zakończę jutro moją śliwowicę --> 6 l 80% muszę rozcieńczyć do 60 i zapodać dębu ( tylko jeszcze nie wiem czy średnio czy mocno palonego może jakieś sugestie?) wezmę się za to winko.
pozdrawiam


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Podstawy. Lektura obowiązkowa
PostPostNapisane: piątek, 21 sty 2011, 18:43 
Posty: 332
Tematy: 12
Używałem dębu mocno i średnio palonego, smak pozostaje taki sam w obu przypadkach, natomiast dąb mocno palony zostawia szybciej smak.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: