Dział dla tych, którym nie wyszedł idealnie klarowny trunek.

Autor tematu
widwojt86
5
Posty: 6
Rejestracja: czwartek, 27 cze 2013, 19:20
Załączniki
Jak uratować mętną psotę

Postautor: widwojt86 » czwartek, 24 kwie 2014, 21:19

Witam. To że po dodaniu kiepskiej jakości wody moja psota zmętnieje przekonałem się na własnej skórze. :cry2: Rozcieńczyłem z 90% na 50% niegazowaną cisowianką. Błąd jaki popełniłem to temperatura butelki (umyłem ją przed wlaniem rozcieńczonego produktu ciepłą wodą). Tak mi się przynajmniej wydaje bo następnego dnia rozrabiałem ten sam bimber już wlewając do zimnej butelki i wyszło ok. Doradźcie mi teraz jak uratować ten zmętniały bimberek. Przelałem 2 razy przez gazę, mocno ubitą w lejku, trochę pomogło ale dalej nie jest to co powinno być. Jest jakiś sposób na wyklarowanie?


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

radius
4500
Posty: 4827
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: radius » piątek, 25 kwie 2014, 05:49

widwojt86 pisze:Jest jakiś sposób na wyklarowanie?

Jest kilka ( o tym poczytasz na forum), ale najlepszym sposobem jest przefiltrowanie przez Gaster, ewentualnie Ventriculus :D
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Lootzek
850
Posty: 885
Rejestracja: wtorek, 18 wrz 2012, 23:23
Krótko o sobie: Lubię dłubać przy sprzęcie, kombinować, mieszać i sprawdzać wyniki eksperymentów!
Czasem wyważam otwarte drzwi, a czasem udaje mi się znaleźć alternatywne rozwiązania oklepanych problemów :D
A wszystko to na luzie i oby towarzyszyła temu duża dawka dobrego humoru i świetnej zabawy.
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Warszawa
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: Lootzek » piątek, 25 kwie 2014, 06:43

Pół żartem, pół serio: możesz nakleić gustowną etykietkę z artystycznie wykaligrafowanym napisem "Siwucha", korek zalakować, a wtedy potencjalni goście będą piętami po tyłku ze szczęścia klaskali jakim to tradycyjnym i swojskim wyrobem ich raczysz :D.
A zupełnie poważnie, Cisowianka średnio się nadaje do rozcieńczania dobroci. Sam jej używałem i nie wspominam dobrze - straszna loteria. Jak u Ciebie, raz mętniało, raz nie i za nic nie mogłem dojść czemu..

Awatar użytkownika

drgranatt
800
Posty: 803
Rejestracja: poniedziałek, 13 lip 2009, 10:04
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Niemirof Smorodina
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: 3-city
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: drgranatt » piątek, 25 kwie 2014, 08:36

Teraz już wiesz, że cisowianka nie nadaje się. Musisz patrzeć na etykietę i jeżeli całkowita suma składników mineralnych wynosi poniżej 300 mg/l to można spokojnie mieszać. Dla przykładu, Żywiec zdrój ma 230 mg tych związków.
A co do meritum sprawy. Musisz odczekać aż wytrącone sole związków mineralnych osiądą na dnie i na ściankach butelki.
"最不喜欢的粗鲁所持的以及各种各样的虚伪的混蛋。"


http://alkohole-domowe.com/forum/regulatory-drgranatta-t6000.html

Online

mirek109
300
Posty: 305
Rejestracja: sobota, 22 wrz 2012, 17:23
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: mirek109 » piątek, 25 kwie 2014, 11:57

widwojt86 pisze:\ Jest jakiś sposób na wyklarowanie?


Jest. Ponowna destylacja. Zmętniałe dolej do następnej destylacji.
-------------------------
Kochajmy alkoholików bo nie wiemy czy kiedyś do nich nie dołączymy ;)


heniu1980
100
Posty: 101
Rejestracja: czwartek, 9 lut 2012, 14:27
Krótko o sobie: Miedź, miedź i jeszcze raz miedź
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Ropczyce
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: heniu1980 » sobota, 18 kwie 2015, 17:49

Ja mam podobny problem od zawsze psotę rozcieńczałem wodą mineralną. Od jakiś 4 lat rozcieńczam kranówą przefiltrowaną przez DAFI. Dzisiaj po raz pierwszy podczas rozcieńczania w pierwszym 5l baniaku psota zmętniała (miała 80% rozcieńczyłem do 50%). W drugim baniaczku było ok (z 70% też do 50%) woda do rozcieńczania miała taką samą pokojową temperaturę jak psota. Nie rozumiem o co chodzi??? Wystarczy poczekać żeby zmętnienie się wyklarowało? czy szukać jakiejś chemii na to? Ile takie coś może potrwać bo ta zmętniała psota jest na wesele szwagra które będzie za 4 miesiące. Dodam jeszcze że teraz dodałem do baniaczków węgla aktywnego.


Zbynek80
750
Posty: 762
Rejestracja: środa, 26 gru 2012, 03:09
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: Zbynek80 » sobota, 18 kwie 2015, 18:01

Ja bym przedestylował jeszcze raz, 4 mce to masz mnóstwo czasu.

Awatar użytkownika

Lootzek
850
Posty: 885
Rejestracja: wtorek, 18 wrz 2012, 23:23
Krótko o sobie: Lubię dłubać przy sprzęcie, kombinować, mieszać i sprawdzać wyniki eksperymentów!
Czasem wyważam otwarte drzwi, a czasem udaje mi się znaleźć alternatywne rozwiązania oklepanych problemów :D
A wszystko to na luzie i oby towarzyszyła temu duża dawka dobrego humoru i świetnej zabawy.
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Warszawa
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: Lootzek » sobota, 18 kwie 2015, 18:08

Prośba, nie dubluj tematu w różnych wątkach. A co do problemu, tak spytam, skąd różnica we wstępnym woltażu psoty w baniaczkach?


heniu1980
100
Posty: 101
Rejestracja: czwartek, 9 lut 2012, 14:27
Krótko o sobie: Miedź, miedź i jeszcze raz miedź
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Ropczyce
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: heniu1980 » sobota, 18 kwie 2015, 19:33

Najpierw kapało do pierwszego, jak się zapełnił podstawiłem drugi i dlatego ta w drugim była o 10% słabsza. Poza tym wszystko było takie same. I nie wiem dlaczego tak się stało?


heniu1980
100
Posty: 101
Rejestracja: czwartek, 9 lut 2012, 14:27
Krótko o sobie: Miedź, miedź i jeszcze raz miedź
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Ropczyce
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: heniu1980 » sobota, 18 kwie 2015, 19:46

Zbynek80 pisze:Ja bym przedestylował jeszcze raz, 4 mce to masz mnóstwo czasu.


Z tym raczej gorzej bo to jest smakówka. Żytnia, w smaku jest super tylko to zmętnienie. Jak to jeszcze raz puszczę to aromat mi uleci :cry2:


aronia
1450
Posty: 1467
Rejestracja: środa, 7 sie 2013, 08:14
Status Alkoholowy: Producent Wódek
Lokalizacja: Podkarpackie
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: aronia » sobota, 18 kwie 2015, 21:23

Jeżeli ponowna destylacja odpada to: po pierwsze odstawiłbym w chłodne miejsce na jakiś czas to mętne - może opadnie z czasem(jeżeli przyczyną jest woda). Jeżeli przyczyna leży po stronie zanieczyszczeń w alkoholu to możesz też spróbować "wzmocnić" to mętne i zmętnienie powinno zniknąć przy wyższym %.


Nazgoolek
10
Posty: 15
Rejestracja: środa, 10 paź 2012, 13:51
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: Nazgoolek » sobota, 18 kwie 2015, 22:03

Swoją drogą nazwa tematu nadaje się na tytuł... thrillera albo piosenki? ;-)


golec269
450
Posty: 492
Rejestracja: niedziela, 4 maja 2014, 07:37
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: golec269 » sobota, 18 kwie 2015, 22:49

Witam kolegów. Mam pytanie, czy po 2 h od rektyfikacji rozrabiając jeszcze lekko ciepłą psotkę może powstać wyżej wymieniony problem? Dodam, że wodę stosuję tą samą i nigdy nie była mętna psota.
A czy mętna nadaje się do picia, nie szkodzi?

Awatar użytkownika

ustianowski
50
Posty: 92
Rejestracja: wtorek, 17 lut 2015, 15:51
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Piwo
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: Ustrzyki Dolne
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: ustianowski » sobota, 18 kwie 2015, 23:38

Witam, ja miałem ciągle problem z mętnieniem rozrabianego spirytusu. Do 65% ok a niżej mętniało. Próbowałem różnych sposobów, nawet założyłem temat o tym. Aż zacząłem rozrabiać wodą z kranu zagotowaną i wystudzoną. Już mi nie mętnieje. :D Pomagało nieraz podgrzanie roztworu 45% do 60* C, lub zmrożenie go przez całą noc w zamrażarce. Jak i przy podgrzaniu, tak i zmrożeniu na dnie pojemnika (butelka ,baniak) pojawieł się osad. Wystarczyło przelać przez gazę i było ok. :) Więc jak nie chcesz przepuszczać, to możesz spróbować. Ale nie gwarantuje skuteczności 100%. (gotuj pod przykrywką i obserwuj kiedy zmętnienie zniknie i żebyś nie zagotował, bo procenty ulecą. Spróbuj najpierw mniejszą ilość i odstaw na 48 żeby się upewnić, czy zmętnienie nie wróci). Jak nie pomoże to wal na filtry :cry2: powodzenia :)


uripl
10
Posty: 17
Rejestracja: wtorek, 27 sty 2015, 23:07
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: jura krakowsko częstochowska
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: uripl » sobota, 18 kwie 2015, 23:49

Monia a raczej ustianowski ci dobrze podpowiada z obniżeniem temperatury . Co do podgrzewania nie wiem bo nie stosowałem, ale np gdy piwo mi się do końca nie wyklarowało to niska temperatura zawsze pomagała , ja odstawiam do lodówki w której panuje temperatura około 5 c i zawsze osad opadał ładnie na dno butelki.


heniu1980
100
Posty: 101
Rejestracja: czwartek, 9 lut 2012, 14:27
Krótko o sobie: Miedź, miedź i jeszcze raz miedź
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Ropczyce
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: heniu1980 » niedziela, 19 kwie 2015, 06:28

Poczekam miesiąc jak psota dalej będzie mętna to przepuszczę jeszcze raz.


rozrywek
1150
Posty: 1180
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: rozrywek » niedziela, 19 kwie 2015, 07:34

Wsadź do zamrażarki, i .....poczekaj. Powinno się wytrącić samo.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5205
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: Zygmunt » niedziela, 19 kwie 2015, 11:41

W celu ustalenia dwóch najprawdopodobniejszych przyczyn mętnienia można wykonać prosty eksperyment, pod warunkiem, że zostało nam trochę materiału wyjściowego. Należy zmieszać mętna próbkę pół na pół ze spirytusem. Jeżeli zmętnienie bierze się od "przeciągniętego" destylatu- ustępuje po zwiększeniu jego mocy. Jeżeli od wody- nie ustąpi, bo minerały będą już wtrącone.

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"


W_TG
450
Posty: 480
Rejestracja: piątek, 27 gru 2013, 23:54
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: W_TG » niedziela, 19 kwie 2015, 18:26

Można spróbować dodając szczyptę kwasku cytrynowego.
Mi ostatnio ustąpiło zmętnienie w Dębówce.
Zupełnie przypadkiem wykonałem takie doświadczenie.
Rozrabiałem esencję dębowa z wódka i zmętniała minimalnie.
Dla polepszenia smaku dosłodziłem- zmętnienie pozostało
Następnie dałem troszkę kwasku- zmętnieniu zniknęło.
Myślę że to właśnie zmiana pH przypadkiem pomogła.
Alkohol nikomu nie rozwiązał problemów.
Ale wielu pomógł o nich zapomnieć.


heniu1980
100
Posty: 101
Rejestracja: czwartek, 9 lut 2012, 14:27
Krótko o sobie: Miedź, miedź i jeszcze raz miedź
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Ropczyce
Załączniki
Re: Jak uratować mętną psotę

Postautor: heniu1980 » niedziela, 26 kwie 2015, 11:21

rozrywek pisze:Wsadź do zamrażarki, i .....poczekaj. Powinno się wytrącić samo.


Pomogło. Zmroziłem i wystawiłem do temperatury pokojowej 2 razy i zmętnienie ustąpiło. :ok:


Wróć do „Mętny produkt”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości