Tytuł: Re: To moje cuś - destylator pot still - nierdzewka
Napisane: sobota, 3 wrz 2011, 22:03
Posty: 21 Tematy: 2
Przy pierwszej destylacji z biedą wykapało 70%. Czy powiększenie deflegmatora coś zmieni? Jeśli chodzi o powiększenie deflegmatora to chodzi o wysokość czy o średnicę, czy też o wypełnienie
Ostatnio edytowano sobota, 3 wrz 2011, 22:50 przez Agneskate, łącznie edytowano 1 raz
Tytuł: Re: To moje cuś - destylator pot still - nierdzewka
Napisane: niedziela, 4 wrz 2011, 21:31
Posty: 846 Tematy: 20
bliher napisał(a):
Przy pierwszej destylacji z biedą wykapało 70%.
(70 to super nie miernie) Jak tego dokonałeś? Podpowiedz, to zrobię tak u mnie. Mój sprzęt przy pierwszym gonie daje 50 do 55%, zależnie od wsadu. I nic więcej. Druga jazda, owszem, to ponad 80% i akceptowalne smrodki, ale jeśli można te wyniki poprawić to bardzo proszę. Może bez kolumny 90 osiągniemy? Do nalewek w zupełności wystarczy. W czym tkwi szkopuł?
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Tytuł: Re: To moje cuś - destylator pot still - nierdzewka
Napisane: niedziela, 4 wrz 2011, 23:08
Posty: 21 Tematy: 2
Mam najprostszy miernik z Biowinu,możliwe że kłamie ale pokazywał niecałe 70%. Produkt po 1 destylacji jest o zabarwieniu białawym,siwucha. Jak tego dokonałem? Na małolitrażowym zbiorniku wychodziło mi koło 80% w zależności od mocy zacieru. Myślę że im większy zbiornik tym słabsza surówka przy moim śmiesznym deflegmatorze. Praktycznie cały sprzęt oprócz chłodnicy która nie wyrabia dostałem. Utrzymanie odpowiedniej temperatury też ma znaczenie (nie mam regulatora mocy grzałek ani termometra). Może konstrukcja zbiornika robi swoje,40 cm dekiel,płaszcz wodny i jakiś mini refluks może zachodzi. Pierwszy raz na tym robiłem,trudno mi odpowiedzieć na twoje pytanie. Jak stwierdzę jakieś zależności co od czego to dam znać.
Tytuł: Re: To moje cuś - destylator pot still - nierdzewka
Napisane: niedziela, 11 wrz 2011, 21:41
Posty: 21 Tematy: 2
Witam. Czy powiększenie mojego deflegmatora z butelki może dać jakieś odczuwalne korzyści przy pierwszym psoceniu. Pytam bo czy ma sens kombinować kiedy za drugim pędem wychodzi około 90%. Myślę że i tak na tym sprzęcie więcej nie wycisnę. Problemów z smakiem i niechcianymi zapaszkami nie stwierdziłem. Pozdrawiam pędzących a nigdzie się nie spieszących
Tytuł: Re: To moje cuś - destylator pot still - nierdzewka
Napisane: niedziela, 11 wrz 2011, 22:14
Posty: 533 Tematy: 21
Przy twoim klasycznym sprzęciku który notabene podoba mi się bardzo twoje osiągi są wręcz rewelacyjne. Niech cię cały Polmos w dupę całuje. Pozdrawiam.
______________________________________________________________________ pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
Tytuł: Re: To moje cuś - destylator pot still - nierdzewka
Napisane: niedziela, 11 wrz 2011, 23:08
Posty: 846 Tematy: 20
60 cm kolumny nie ma sensu. Tu trzeba jeszcze zmieścić skraplacz. Jeśli ma to być 60 cm wypełnienia to ma sens.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników