Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 19:18

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Teofila sposób na pasteryzację, czyli rzecz o gustach.
PostPostNapisane: sobota, 13 lis 2010, 13:49 
Posty: 78
Tematy: 10
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Onegdaj w wątku o winie na ryżu (post23393.html#p23393) Kolega Teofil20 rzucił pewien "pomysł" na utrwalenie wina. Pomysł brzmiał:
Cytuj:
Zlewasz wino do emaliowanego gara i podgrzewasz do 60-65 stopni, zdejmujesz z ognia, czekasz aż wystygnie i do butelek dajesz.

Zapoczątkowało to debatę o gustach...

[Kuc]

______________________________________________________________________
Picie alkoholu z umiarem, nie szkodzi nawet w największych ilościach.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pytania dotyczące produkcji wina z ryżu
PostPostNapisane: sobota, 13 lis 2010, 14:08 
Posty: 2840
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
teofil20 napisał(a):
A co do pasteryzacji to jest inna dobra metoda. Zlewasz wino do emaliowanego gara i podgrzewasz do 60-65 stopni, zdejmujesz z ognia, czekasz aż wystygnie i do butelek dajesz.


Ta, metoda nazywa się "jak spieprzyć wino w dwie godziny" :shock:

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pytania dotyczące produkcji wina z ryżu
PostPostNapisane: sobota, 13 lis 2010, 20:44 
Posty: 78
Tematy: 10
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Zygmuncie robię wino już ładnych parę lat, znajdowało się ono nie jednokrotnie na stołach weselnych i sporo też poszło w kraj. Robię je w ten oto sposób co napisałem i nigdy jak to Ty nazwałeś nie spieprzyłem żadnego wina. A więc jak nie robiłeś tego to nie osądzaj z góry...

______________________________________________________________________
Picie alkoholu z umiarem, nie szkodzi nawet w największych ilościach.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pytania dotyczące produkcji wina z ryżu
PostPostNapisane: sobota, 13 lis 2010, 21:38 
Posty: 2840
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Pewnie, najłatwiej jest szybko wszystko utlenić, rozłożyć witaminy (no, nie wszystkie, ale większość), pozbyć się wrażliwych związków aromatycznych i spłycić bukiet do cna- i gwarantuje, że jak postawisz to na weselu, to usłyszysz same pochwały. Tak samo ludzie chwalą na weselach bimber jadący na dwa kilometry drożdżami- bo myślą, że tak ma i musi być.

A jednak da się, ba nawet trzeba robić to inaczej. Prosty eksperyment- wlej jakiś dobre wino do garnka, podgrzej je w rondlu, schłodź i porównaj z tym z butelki. Zobaczysz o co w tym chodzi...

Podgrzewanie do 60, czy 65 stopni i tak nie zabije drobnoustrojów, więc stosowanie takiego zabiegu, poza pogorszeniem w/w czynników nie wpływa na konserwację. Wpływałaby na nią pełna pasteryzacja, ale pojawia się pytanie- dlaczego żadna winnica nie stosuje powszechnie tej metody? Celowo pomijam Izraelskie winnice produkujące wino koszerne- one muszą tak robić, a wina od nich smakują "inaczej".

Wino robione zgodnie ze sztuką poradzi sobie bez jakichkolwiek konserwacji. Rozwojowi drobnoustrojów zapobiegnie spokojnie alkohol (w przypadku win "mocnych") lub zawarty w winie cukier (wina słodkie).

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pytania dotyczące produkcji wina z ryżu
PostPostNapisane: sobota, 13 lis 2010, 22:00 
Posty: 78
Tematy: 10
zaloguj się aby zobaczyć avatar
To źle gwarantujesz gdyż każde wino przed weselem było sprawdzone i smakowało całej rodzinie i pana i pani młodej. A tu, że to nie jest ściśle profesjonalna metoda, to się z Tobą zgadzam jednak pokaż mi wino domowej produkcji o światowej klasie bukietu i smaku. Domowym sposobem nie zrobisz wina wysokiej klasy i żadna pasteryzacja nie pomaga w polepszeniu jakości produktu. Dobrze zrobione wino po zakorkowaniu oczywiście dobrym korkiem nie powinno się zepsuć bez wspomagania. Ja w większości zabijam drożdże w winie.

______________________________________________________________________
Picie alkoholu z umiarem, nie szkodzi nawet w największych ilościach.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pytania dotyczące produkcji wina z ryżu
PostPostNapisane: sobota, 13 lis 2010, 23:00 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
teofil20 napisał(a):
wino przed weselem było sprawdzone i smakowało całej rodzinie i pana i pani młodej

He, o gustach się nie dyskutuje (ponoć) ale ja śmiem twierdzić, że jeśli ktoś zamiast zaopatrzyć się w markowy (nawet sikacz) z Włoch bądź Hiszpanii, decyduje się na serwowanie weselnikom wina zrobionego na ryżu, to i rozcieńczony kranówą ruski kukurydziak przemycony przez granicę w kanistrze po ropie, mający być wódką, będzie smakował całej rodzinie i pana i pani młodej.
Wino robione na ziarnie ryżu (nie mówię tu o winie z ryżu - sake) jest bardzo blisko spokrewnione z klasycznym Grunwaldem 1410, i takowo też smakuje. Zatem podgrzewanie jego w garnku specjalnie nie popsuje i tak kiepskiego smaku.

Ludzie myślą, że jeśli coś jest "domowej roboty" to będzie na pewno dobre. Ale tak na prawdę jakość zależy od umiejętności i uczciwości producenta. Stąd wynika kwestia iż domowym sposobem nie zrobisz wina wysokiej klasy. Ale tyczy się to stwierdzenie przede wszystkim wina na sprzedaż. Wino domowej roboty, aby było tańsze od sklepowego, będzie musiało być marnym winem. Bo nieporównywalne są koszty produkcji chałupniczej przy wydajności 100L wina z nastawu, a produkcji przemysłowej rzędu pół miliona litrów. Jeśli zaś chcieć produkować wino zacne, co w warunkach domowych, przy dołożeniu do procesu dużo serca, jest osiągalne, to ów trunek, godny rywalizować z najszlachetniejszymi wyrobami markowych winiarni, kosztował by trzy razy więcej niż te markowe produkty. I koło się zamyka...

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Pytania dotyczące produkcji wina z ryżu
PostPostNapisane: sobota, 13 lis 2010, 23:01 
Posty: 2840
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
teofil20 napisał(a):
To źle gwarantujesz gdyż każde wino przed weselem było sprawdzone i smakowało całej rodzinie i pana i pani młodej.


Ech, tak, pełną gębą sommelierzy i degustatorzy :? Własnie o tym pisałem- zachwala się coś, do póki nie spróbuje się czegoś lepszego. Założę się, że jakbyś dał im przegotowane wino z taninami z tabletki też by zachwali! Analogicznie do śmierdzącego drożdżami bimbru- kto go nie lubi na weselu? Chyba tylko Ci, co robią w domu sami :|


Cytuj:
pokaż mi wino domowej produkcji o światowej klasie bukietu i smaku.


Piłem wiele win domowych, które można postawić spokojnie obok win za 40-50zł. Jaworek zanim zaczął sprzedawać swoje wina tez robił je w domu ;)

Cytuj:
Domowym sposobem nie zrobisz wina wysokiej klasy i żadna pasteryzacja nie pomaga w polepszeniu jakości produktu.


Pozwoliłem sobie pogrubić :) Skoro sam przyznajesz, że nie pomaga, to po co grzejesz? ;)

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Teofila sposób na pasteryzację, czyli rzecz o gustach.
PostPostNapisane: niedziela, 14 lis 2010, 00:20 
Posty: 311
Tematy: 7
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Nie jestem winiarzem, ale w celu zatrzymania fermentacji, pasteryzowałem kiedyś winko w mikrofalówce. :) :) Czy ta metoda jest koszerna ! ? :)

______________________________________________________________________
-To co jest dobre jest dobre, nawet jak nikt tego nie robi.
To co jest złe jest złe, nawet jak wszyscy to robią.
Powiedział pewien Cowboy w telewizji.
-Tylko bo jest nielegalne, nie jest złe.
Tylko bo jest legalne, nie jest dobre.
Moja córka.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Teofila sposób na pasteryzację, czyli rzecz o gustach.
PostPostNapisane: niedziela, 14 lis 2010, 00:28 
Posty: 2840
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Nie, jeżeli:
- gotowałeś w tej mikrofali kiedyś mleko lub grzałeś wieprzowinę
- Twoja mikrofala nie jest pod opieką rabinatu
- nie jesteś żydem
i miliardy innych przykazań ;)

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Teofila sposób na pasteryzację, czyli rzecz o gustach.
PostPostNapisane: niedziela, 14 lis 2010, 00:41 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Zygmunt napisał(a):
miliardy innych przykazań

Nie miliardy, a 613. Talmud o tylu wspomina. Obawiam się jednak, że Kolega Teofil nie dostarczał napitku na chasydzkie stoły, zatem więcej o koszerności technologii nie dowiemy się.

Aj waj!

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: