Temperatura praktycznie nie ma wpływu- teoretycznie w cieple powinno byc szybciej, ale ja nie widzę różnicy...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Zygmunt, skąd teoria że w ciepłym szybciej? W książce winiarskiej pisze, że po zakończeniu fermentacji wino odstawić w chłodne miejsce w celu sklarowania. "Aby więc ułatwić proces klarowania, konieczne jest przeprowadzenie go w warunkach piwnicznych, w niskiej temperaturze"*
cyt. z książki Domowy wyrób win, autor: Jan Cieślak
Koledzy, nie podawajcie informacji na zasadzie "wydaje mi się....."
Bogdanie, wzięło mi się to stąd, że gęstość wody maleje względnie w wyższej temperaturze. Skoro klarowanie to grawitacyjne opadanie cząstek stałych, to wydało mi się, że łatwiej będzie przebiegać w płynie mniej gęstym. Widocznie się myliłem, za co przepraszam....
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Ja spotkałem się akurat w winiarskich obyczajach z zabiegiem pre-klarowania polegającym na wystawieniu nastawu na mróz aż pojawią się pojedyncze kryształki lodu, a potem o przeniesienie go do zimnej piwnicy (trochę powyżej 0*). Podobno to przyspiesza dwukrotnie klarowanie przez uśpienie pozostałych jeszcze przy życiu niedobitków drożdżaków.
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników