Czy może słyszał ktoś o sprytnym przyspieszaniu starzenia wina metodą jak niżej:
Balon/gąsior z młodym winem okłada się folią aluminiową. Poprzez szczelny korek wprowadza się do wina sondę ze srebra (łyżka, widelec, gruby drut), który jest podłączony do piorunochronu. To nie żart.
Fizycznie - buduje się tu jakiś kondensator - butelkę lejdejską.
Balon/gąsior zakopuje się całkowicie w ziemi i pozostaje on podłączony do przewodu piorunochronu.
Podobno w czasie bliskiej burzy, bliskie wyładowanie (nawet nie koniecznie w piorunochron) powoduje znaczne 'zestarzenie' młodego wina do stanu pełnej dojrzałości.
Czy słyszał ktoś coś takiego?
Juliusz
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Ta reklama jest widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników forum. Zaloguj
Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkami Beczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
Promocja: 64,99 zł
Drożdże T Vodka Star T Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
Sposób zaciekawił mnie niezmiernie z racji zamiłowania do (nie tylko) wina
Też czekam na odzew z racji posiadania w piwnicy gąsiora z kilkudziesięcioma litrami wina z moszczu winogron, w którym zdążyłem już ,,dobić'' drożdże piro i zaamplikować środek klarujący.
Choć jeśli mam być szczery, to nie uśmiecha mi się na dzień dzisiejszy drążenie otworu w ziemi na ów balon. W końcu na dworze kilkanaście stopni na minusie... Brrr... Dobrze, że jest się czym rozgrzać
Można próbować paralizatorem Nie wierzę w taką magię, ale wszystko jest do sprawdzenia- a nóż się pozytywnie zaskoczymy...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tak sobie myślę ze ten patent mógł by przyśpieszyć proces klarowania, wszystkie cząsteczki w butli naładowały by się łatwiej było by je ściągnąć do dna... ?
Jest taka maszyna do robienia mini piorunów chyba każdy w szkole na fizyce się nią bawił ;p
______________________________________________________________________ Dobry bimber nie jest zły ;]
Ta maszyna induktor się nazywa, trzeba szybko kręcić a potem cach i minipiorun gotowy, można też się zgłosić z balonem na stacje prób do zakładu energetycznego, oni mają odpowiednią aparaturę żeby zrobić większego minipioruna. Wino na pewno będzi mieć po tym kopa:D
Witam wszystkich winiarzy Jako, że od niedawna serfuję po tym forum i natrafiłem na ten temat, również chciałbym zabrać w nim głos. Koledzy winiarze i psotnicy, czy słyszeliście o starzeniu wina w piramidzie? Siedzę w temacie piramid a ogólnie radiestezji już kilkanaście lat i będąc także winiarzem amatorem, dokonywałem eksperymentów z użyciem piramidy, między innymi w celu szybkiego postarzenia wina. Nie tylko moje odczucia ale i znajomych których częstowałem winem przetrzymanym tydzień w piramidzie, były bardzo pozytywne. Krótko mówiąc miało łagodniejszy smak i głębszy bukiet od tego samego wina nie przetrzymanego w piramidzie. Myślę, że można by również poeksperymentować z naszym bimberkiem (czego osobiście nie robiłem) gdyż badania rosyjskie udowodniły, że w mocnych napojach alkoholowych wytrzymanych w piramidzie, neutralizuje się olej fuzlowy, a zatem używanie takiego alkoholu nie powoduje "syndromu kaca". Zainteresowanym tematyką polecam http://www.amida.pl/home.php?dzial=2&pa ... maty&id=64 Chętnie odpowiem na wszystkie pytania dotyczące korzystania z piramidy. Pozdrawiam - Radius
______________________________________________________________________ SPIRITUS FLAT UBI VULT
W ostatnim Focusie są namiary na organizacje, które za udowodnienie działania m.in. radiestezji dają od kilku tysięcy funtów po kilka milionów dolarów. Polecam. Jeśli Kolega naprawdę wierzy w to, co robi i to naprawdę działa - jest kolega multimilionerem!
______________________________________________________________________ "Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."
W końcu na "alkoholach" jakaś tematyka związana z moimi zainteresowaniami. Choć w tej chwili "studiuję" kalendarz Majów, ale to nie o tym mowa. Co do piramid to już kiedyś proponowałam Januszowi (Kucyk), żeby taką piramidkę zbudować i trzymać np. żywność, a może też zrobić leżankę co by od czasu do czasu się zregenerować np. po mocnej imprezie. Mimo wszystko nie doszło do zbudowania. Jak wiadomo nie wszyscy chcą wierzyć w oddziaływania piramid i nie tylko piramid - myślę, że to z powodu tego, że jest to w pewnej części czymś nieznanym i o czym na co dzień się nie mówi. Jednak tak myślę, że jeśli Janusz przeczyta Twojego posta (może nie tylko on) to zaraz nabierze chęci do eksperymentowania. Stąd też moje pytanko, czy może udzieliłbyś kilku porad jak zbudować taką piramidkę do trzymania dębowych beczek? A jak temat rozwinie się to założę nowy temat.
P.S.
Maciej_K napisał(a):
W ostatnim Focusie są namiary na organizacje, które za udowodnienie działania m.in. radiestezji dają od kilku tysięcy funtów po kilka milionów dolarów. Polecam.
To zaraz o tym powiem Januszowi. On się zna na radiestezji.
______________________________________________________________________ Pozdrawiam Aga
Szanowny kolego Maciej_K. "Wierzę" też w homeopatię dzięki której moja córka została wyleczona z podobno nieuleczalnej choroby, bioenergoterapię, której działania doświadczyła umierająca na sepsę (żyje i czuje się dobrze) osoba znana mi osobiście, oraz parę innych nieuznawanych przez oficjalną naukę dziedzin nauki alternatywnej i niczego i nikomu nie muszę udowadniać. A propos; zapytaj chińczyka czy "wierzy" w tzw. żyły smoka, feng-shui czy też akupunkturę. Co do radiestezji, to proponuję popytać ludzi, którzy dzięki różdżkarzom mają wodę w studniach czy "wierzą" w to co oni robią. I na koniec polecam lekturę nie tylko FOKUSA ale także NEXUSA lub NIEZNANEGO ŚWIATA. Ja, gdy nie mam o czymś pojęcia nie zabieram głosu w dyskusji, co najwyżej zadaję pytania (kto pyta nie błądzi) aby się czegoś nowego dowiedzieć. A teraz odpowiedź dla Agneskate. Wiem, że Janusz "siedzi i tak sobie w tych owockach dłubie" ale przy tych ilościach to musiał by mieć piramidę parometrowej wysokości aby pomieścić w niej chociaż kilka beczek naraz. Prawidłowo zbudowana piramida powinna mieć wymiary proporcjonalnie jak najbardziej zbliżone do wymiarów Wiekiej Piramidy w Gizie (nie piszę Cheopsa, gdyż już dawno udowodniono, że to nie on zbudował tę piramidę) i być ustawiona jedną krawędzią podstawy w kierunku północ-południe. Ściany piramidy nie muszą być pełne, może to być sam szkielet, tylko w tym wypadku dobrze by było aby piramida posiadała tzw. piramidion to znaczy czubek pokryty materiałem niemagnetycznym np. miedż czy mosiądz. Beczki lub butelki z winem, wodą i czym tam chcemy powinny być umieszczone na 1/3 wysokości piramidy od podstawy. Jak długo przetrzymywać różne rzeczy w piramidzie, to już indywidualna sprawa. Wino im dłużej, tym lepiej. I jeszcze jedna, bardzo ważna sprawa. Budując dużą, ogrodową piramidę należy ją tak usytuować aby ściana południowa nie była skierowana bezpośrednio na dom, gdyż energia emitowana przez piramidę w kierunku południowym działa niekorzystnie na organizmy żywe (w tym miejscu śmiech Macieja_K). Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do dyskusji i wymiany zdań - Radius
______________________________________________________________________ SPIRITUS FLAT UBI VULT
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników