Poczytałem sobie trochę o systemie LM/VM i w tym temacie jest w zasadzie cała konsystencja, dlatego pozwoliłem sobie zabrać głos - zadać pytania:
Sam dosyć intensywnie pracowałem nad systemem LM i uważam (osobiście) że z dosyć dobrym skutkiem, ale od dawana korciło mnie sprawdzenie systemu VM. Są tak skrajne opinie – jak przy żadnym innym systemie – przyznam się że sam należę do tych mniej entuzjastycznie nastawionych, ale może się mylę. Mając gotową kolumnę LM i możliwość wpięcia dodatkowego modułu pomiędzy kolumnę, a głowicę postanowiłem dorobić moduł VM.
I tutaj pojawiają się pytania: 1 – w jednych systemach jest zwężenie o 50% przelotu kolumny zasadniczej która jest równa wejściu do VM, 2 – w innych systemach jest przejście na kolumnie proste i jedynie wyjście na VM jest 50% przekroju kolumny 3 – jaka powinna być długość „odejścia” z kolumny do zaworu. Proszę o odpowiedź dlaczego tak a nie inaczej, mając pod uwagą podane niżej wymiary, oraz zasadnicza kolumna posiada: a) zbiornik 50 litrów, b) grzanie elektryczne 2,0 kW, c) wysokość kolumny 120 mm, średnica zewnętrzna 60,3 mm, d) wypełnienie ceramiczne – pierścienie.
Tyle roboty zrobione a Kolega co, chce to wszystko wyrzucić na złom? Pospawać i odpalić! Nie ma to, jak przekonać się samemu. Z tego co wyczytałem na forum, to odejście do zaworu winno być jak najkrótsze, ale bez przesady, ma tam się zmieścić port termometru. Chłodnica też nie może być zbyt blisko kolumny, gdyż musi być miejsce na założenie ocieplenia kolumny. Na zdjęciach chłodnicy do Vm nie ma. Na mój gust, że tak powiem trochę mocno redukujesz do niej wlot. Chodzi tu o większą pojemność przestrzeni alkoholowej chłodnicy co dodatnio wpływa na samoregulację procesu rektyfikacji. Najlepiej, żeby wypowiedzieli się tutaj posiadacze aparatów tego typu. Jeszcze co do portu termometru. Na forum są zwolennicy umieszczania termometru w kolumnie 30 - 35 cm poniżej górnego wypełnienia, twierdząc nawet, że na odejściu termometr jest niepotrzebny, gdyż reakcja nasza na wzrost temperatury w tym miejscu będzie już spóźniona. Czekam na pierwsze wyniki działania aparatu Kolegi. Pozdrawiam Gobo
Witam Znalazłem dziś trochę czasu i poskładałem moduły do wstawienia do kolumny. Zrobiłem dwa – równo przelotowy i ścieniony. Efekty:
Od razu wyprzedzając uwagi zaznaczam iż chodnica końcowa jest z rurki karbowanej cienkościennej (0,5 mm) o średnicy 18 mm – wydajność jest wyższa niż 2 metrowej standardowej chłodnicy na rurce przelotowej o ściance 2 mm. Poeksperymentuje w weekend razem z aparaturą do produkcji ciągłej – po prostu wyrobi dopiero nastaw do przepuszczenia. Cezary
Z niecierpliwością czekam na opinie Cezara. W wielu schematach które i ja oglądałem zwróciłem uwagę, iż rura od kolana do chłodnicy powinna mieć około 25-40cm ( ponoć ta odległość jest dość istotna, osobiście tego nie zbadałem ) Czekam na sprawiedliwą i subiektywną opinię, bo sam się przez chwile wahałem czy nie poeksperymentować ale może wybijesz mi ten pomysł z głowy lub bardziej uświadczysz, że warto.
Witam. Siedziałem dziś cały dzień nad aparaturą, Zgodnie z sugestiami kolegów zmieniłem: a) Odcinek za kolankiem równy długości wyjścia z kolumny (łącznie z zaworem). U mnie jest to 20 cm. b) Przespawałem gniazdo wejścia termometru bo był za blisko. c) W celach doświadczalnych założyłem dodatkowe gniazda termometrów, aby dokładnie zmonitorować proces, według schematu:
Całość po złożeniu wygląda miej więcej tak:
Oczywiście nie jest to dopieszczone – na razie próbujemy co to będzie.
Tutaj już muszę przeprosić i prosić o wybaczenie od kilku kolegów za moje podejście do tego rozwiązania. Okazało się że nie jest takie złe – posiada kilka istotnych plusów, ale są i minusy. Jednak po kolei. Muszę zaznaczyć iż z tego wsadu już wcześniej uzyskałem około 2 litrów testując inną kolumnę.
Nagrzałem wsad i od tego czasu zacząłem robić pomiary:
Reszta szta parametrów: a) Temperatura otoczenia + 15,5 stopnia (robiłem w garażu w domu, nie chciała mi się siedzieć w warsztacie). b) Wsad 45 litrów c) Podane grzanie 1,5 kW – elektryczne. d) Wyjście destylatu około 4 litrów – moc 93%. Odzysk z wsadu OK., łącznie zużywając około 11 kg cukru uzyskałem niecałe 6 litrów 94% e) Temperatura wyjściowa destylatu z chłodnicy końcowej – 8,7 stopnia !!!!!!, f) Zużycie wody chłodzącej około 27 litrów na 1 godzinę, g) Czas podgrzania 45 litrów wsadu: 42 minuty, Czas stabilizacji 30 min, czas procesu 3 godziny 55 minut. Całość 5 godziny 15 minut.
Proces: Jak widać pomiary wszystkich termometrów robiłem co 5 minut, najbardziej interesowała mnie optymalne umiejscowienie termometru, patrząc na wykres z nałożonymi temperaturami dochodzę do wniosku że jednak temperatura pobierana z kolumny, nad wypełnieniem, zachowywała się najbardziej stabilnie i przewidywalnie.( TEMP „A” )
Wnioski: zakres pracy – odbiór najlepszego destylatu – w granicach TEMPERATURA STABILIZACJI + 0,5 stopnia. W moim przypadku był to przedział – 77,5 – 78,0 stopni. Należy tutaj zwrócić uwagę iż wszystkie punkty pomiaru zachowywały taką samą dynamikę zmian – różnice w pomiarach są podyktowane samymi błędami termometrów ich bezwładnością itd. Po przekroczeniu tej bariery – wszystkie parametry zaczęły lecieć na łeb. Trzeba było PRZYKRĘCIĆ zawór do 50% (myślę że przykręciłem za dużo i za późno), ale następny „pik” temperaturowy dobrze określiłem i w odpowiednim momencie przykręciłem zawór do 30% otwarty, nie tracąc ani trochę maksymalnego stężenia 95%.
Temperatura wejścia (temeperatura gazów wchodzących do kolumny). Zaczęła się dosyć wysoko bo od 91,5 stopnia, ale dlatego że wcześniej „wydobyłem” z wsadu już prawie 2 litry destylatu. Zadowolony jestem że ze stabilizacją „dojechałem” do 98,4 stopnia – straty nieduże – do przyjęcia.
Podsumowanie: System BARDZO mnie POZYTYWNIE ZASKOCZYŁ, nie dawałem mu tak wielkich szans dlatego na stronę: POZYTYWY – zaliczam: a) Łatwość sterowania, b) Przewidywalność temperatur, c) Bardzo równomierna i miarowa praca (zachowanie temperatur) Jednak są i MINUSY – według mnie: a) Słaba wydajność (średnia około 1 litra na godzinę), a co za tym idzie dłuższy czas procesu b) Identyczne zachowanie jak samej kolumny LM (moja kolumna do temperatury wejścia około 95 stopni też się nie reguluje – dopiero właśnie później trzeba regulować zawór iglicowy) c) Wyższe koszty budowy, d) Wysokość całkowita kolumny około 240 cm. Kolumna LM/VM w stosunku do samej LM nie wiele się różni pod względem osiągniętego rezultatu. Same rozwiązanie LM/VM pociąga mnie tylko pod jednym kierunkiem – można tutaj myśleć o pełnej automatyce i rozwiązania są w zasięgu naszych rąk ( i portfeli). Cezary
Cezary33 sprawdzałeś może ten drugi moduł "ścieniony" jak sam o nim piszesz. Jeżeli tak to opisz porównanie między tymi modułami. Wyjaśni to czy rzeczywiście to "ścienienie" mające na celu wprowadzenie par w ruch turbulentny coś więcej daje, czy jest tylko przerostem "formy nad treścią"
Kolego newcomer po rozmowie z innym kolegą zrezygnowałem z sprawdzania tego „zwężenia” ponieważ już takowe posiadam. Po prostu wejście i system półek nie jest w mojej głowicy standardowy (pochyłe półeczki) tylko opiera się właśnie na zwężeniu i wejściu jedno calowym. Czyli i tak mam zwężenie do wejścia głowicy chłodzącej do 1 cala. Uważam że dla standardowej głowicy z prawdziwymi „półeczkami” powinno być zwężenie – gwarantuje ono „przekrojowo” równomierność rozchodzenia oparów. Jeżeli będą różne przekroje większy przekrój będzie miał „pierwszeństwo” a i tak wydajność widzę nie jest najmocniejszą stroną tego rozwiązania.
Cezary Bardzo ciekawy opis, dzięki. Chciałbym zapytać o subiektywne wrażenia smakowe. Jak oceniasz destylat wychodzący z kolumny VM i LM (zapach, smak)?? Która kolumna daje lepszy destylat wg Ciebie??
Smak w destylatach w mniejszej mierze zależy od użytego systemu, Według mnie jeżeli zrobilibyśmy tabelkę i zaznaczali czy mamy w tym punkcie maksymalny wynik – to wtedy będziemy wiedzieli czy uzyskamy idealny destylat już za pierwszym razem bez ingerencji węglem aktywnym. Ale po kolei: 1 – użyte drożdże – minimum drożdże piekarnicze – maksimum drożdże naturalne (np. na owocach), 2 – klarowanie – minimum bez klarowania – maksimum klarowanie gotowymi zestawami, 3 – wysokość kolumny do średnicy, wypełnienia i źródła ciepła – tutaj wariantów jest niesamowita ilość, ale cały pic polega na osiągnięciu idealnej proporcji. 4 – rodzaj wypełnienia – minimum najmniejsze pole powierzchni – max pole powierzchni, ale tutaj WAŻNE – JAKOŚĆ WYPEŁNIENIA OBOJĘTNA DLA DESTYLATU – bardzo łatwo idąc na skróty tutaj „narozrabiać” w smaku, 5 – ponowny napływ – (moje zdanie nie każdy będzie się zgadzał) Minimum - ogólnopojęte ZP (w tym spirale chłodzące, palce i inne wynalazki gdzie za medium regulacyjne robi woda), dalej LM i max jednak dla VM (ale przy VM odbija się nam to na wydajności), Wiele osób będzie dyskutować ze mną o metodzie prostej, o odstojnikach itd. Ale fizyki / chemii tutaj nie oszukasz. Cała różnica pomiędzy 100% - a mocą osiągniętego destylatu jest defakto FLEGMĄ Z KOCIOŁKA. Czyli maksymalny wynik uzyskując z ponownego napływu (95%) od pierwszej do ostatniej kropli zminimalizuje do 5% objętości destylatu „smrodki” z wsadu. Proste aparatury są do uzyskiwania właśnie „bimberku” o charakterystycznym zapaszku i smaku który będzie pochodną użytego wsadu (od ordynarnego bimbru z wsadu cukrowego na drożdżach piekarniczych po wyrafinowany smaczek okowity na drożdżach naturalnych z owoców). Jak widzisz dopiero piąty krok (użyty system) będzie nam rzutował na smak i zapach destylatu. Ja osobiście (pewnie się uśmiejecie) nie jestem zbytnio przywiązany do „idealnego” smaku i zapachu. Właśnie dla tego aby pracować nad najlepszą kolumną, używam świeżego (zazwyczaj 5 – 7 dniowy) wsadu, nie sklarowanego (zawsze wlewam wszystko – nawet pomieszam aby beczka była czysta) wsadu z cukru i prostych (tanich) drożdży gorzelniczych z pożywką i dopalaczem (drożdże T3). Dopiero następne kroki staram się wykonywać najlepiej jak to możliwe. Reasumując mój przydługi wywód – jeżeli zrobisz idealnie punkty 1-4 – to i na LM i VM będziesz miał idealny wyrób. Jeszcze jedno – jutro od kolegi dostanę nowe wypełnienie pierścienie z drutu nierdzewki 304, sprasowane na wymiar 4 / 4 mm, dużo sobie po nich obiecuję. Jutro zrobię jeszcze jeden „pęd” na VM z nowym wypełnieniem i wtedy Ci powiem o wynikach (w stosunku do pierścieni ceramicznych które teraz używam). Cezary
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników