ZygmuntSoda kaustyczna i nadmanganian potasu.....ostro czyścisz ten destylat
Ja jakoś strachliwy jestem i na sodę kaustyczną patrzę z niechęcią. Wolę sprawdzone środki jak Klarowin, które, jak znam życie, zapewne opierają się na tych dwóch związkach, a których napisałeś. Najważniejsze, że produkt końcowy jest czysty, zdrowy i smakowity. I to się tak naprawdę liczy.
*******
Właśnie planuję zrobienie kolumny rektyfikacyjnej dla własnych potrzeb. Coś w granicach 1300-1500mm i składającej się z dwóch części - kolumna główna z wypełnieniem(jeszcze nie wiem jakim) plus część górna, czyli reflux oparty na 7-8 zimnych palcach. Dalej prosta, szklana chłodnica i to wszystko. Oczywiście dwa niezależne obwody chłodzenia i kocioł wraz z kolumna porządnie zaizolowany termicznie w celu poprawy procesu i uzyskania stabilizacji temperaturowej. Chyba Juliusz używa tego dystylatora. Prosty i niezawodny. Po co kombinować.
Muszę się kogoś doświadczonego podpytać, jeśli chodzi o szczegóły takiej konstrukcji. Zasady ogólne znam i relacja średnica kolumny - minimalna wysokość jest mi dobrze znana, ale ciekawy jestem, jakiej średnicy zimne palce powinienem zastosować. Wolę mieć ich więcej, niż mniej, bo zawsze można sobie dobrać ich ilość. Poczytałem masę materiału na tym forum i jestem pod wrażeniem tych informacji. Jako piwowar z ponad 10-letnim doswiadczeniem widzę, że jest tu kilka osób, które mają wiedzę ekspercką. Widać, że to ludzie z pasją i wielkim doświadczeniem w tej branży. Jestem pewien, że podzielą się swoimi doświadczeniami, dotyczącymi budowy kolumny rektyfikacyjnej.
Ja do tej pory robiłem wszystko na samowarze i drugą destylację przeprowadzałem u mojego kumpla, który miał sprzęt z refluxem zewnętrznym. Strasznie to wszystko topornie i prymitywnie wygląda, ale działa i chwała mu za to. Z kolumną i kilkoma ZP można już tworzyć piękne dzieła, a przecież o to Nam wszystkim chodzi.
Pozdrawiam serdecznie !