Witam. Ostatnio przy pomniałem sobie,że w piwnicy leży sobie winko z jabłek,ale wyszło dosyć ostre bo z przyprawami i uznałem,że zrobię calvadosa. Więc, kupiłem drożdże suche winne i pożywkę w celu dofermentowania. Gdyż ma 7BLG. Dolałem do całości 18l litr syropu z kg cukru i drożdże. Leży już dwa dni i nic, nie ruszyło,czy jest już tyle alkoholu,że nie wystartuje? Za wszelką pomoc dzięki.
______________________________________________________________________ Niech Moc bedzie z Wami!
Zrobiłeś najpierw matkę drożdżową? Do restartów używa się silnych grzybków, np. Bayanusów- są odporne na wys. stężenia alkoholu...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Właśnie w tym rzecz, że to były drożdże suche winne - tak pisało na opakowani, a jak je otwarłem to wyglądały jak gorzelniane. Więc wystarczy ten nastaw zaszczepić drożdżami winnymi (matka droż.) i będzie ok.
______________________________________________________________________ Niech Moc bedzie z Wami!
Prawdopodobnie piszesz o aktywnych- je tez przed wrzuceniem do pojemnika należy rozpuścić w kubeczku ciepłej wody...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
A jak już nic nie chce wskrzesić winka, to kostkę piekarniczych z łyżką cukru rozetrzeć, jak zaczną rosnąć, to trochę wody dodać i w balon wlać. Po czym gąsior w chłodnym (12-15*C) miejscu zostawić na kilka miesięcy, najlepiej zapominając o nim.
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Prawdopodobnie piszesz o aktywnych- je tez przed wrzuceniem do pojemnika należy rozpuścić w kubeczku ciepłej wody...
Dokładnie tak jak piszesz. Rozpuściłem je w przegotowanej 35* wodzie,odstały 20min i do pojemnika razem z pożywką witaminową. Cisza jak makiem zasiał. Wrzuciłem jeszcze parę kawałków dęba,żeby drożdżaki miały się czego złapać. To także nic nie dało. Zostaje zrobić matkę droż i się zobaczy. Dzięki!
______________________________________________________________________ Niech Moc bedzie z Wami!
Rozpuściłem je w przegotowanej 35* wodzie,odstały 20min i do pojemnika
Zapytam o temperaturę obu płynów? Drożdże 35* na początku. A przy dodaniu do wina? A wino też miało 35*, czy dwadzieścia-kilka? Bo one nie tolerują szybkiej zmiany temperatury Ponad 5 stopni na godzinę potrafi je zabić. Może nie wszystkie, ale przy restarcie każdy zachowany przy życiu zbliża do sukcesu. Jeśli Bayanusy nie dały rady to będzie ciężko. Weź kolejną paczkę (aktywnych) i rozrób w 1/2 litra. Dalej masz tu: post25913.html#p25913 Jeśli i tym razem nie wystartuje to odpuść, bo nie widzę szans na przerobienie czegokolwiek. Rzuć to na rurki i dopiero potem, bez alkoholu zadaj drożdżami.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników