Drożdże T Vodka StarT Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
Witam. Po wczorajszym teście się załamałem. Temperatura wogóle sie nie ustabilizowała cały czas skoki temp. miedzy 77,4 a 78,8 Nie wiem co robię żle dane mojego sprzętu to keg po coli grzałka 1500W kolumna 130cm wypełnienia, zmywaki, 6 ZP fi 16 kolumna fi 50 kolumna ocieplona otuliną i niby wszystko jak trzeba ale nie chciała się ustabilizować i do tego ten osiąg 75% Nie wiem co robić ;( doradzcie mi
Ta reklama jest widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników forum. Zaloguj
Drożdże T Vodka Star T Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
Promocja: 8,99 zł
Butelka Bahia 350 ml Wspaniała wysoka butelka ozdobna do nalewek. Cena: 16,99 zł
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Właśnie dodaj jakieś zdjęcia, może opis aparatury, szczególnie ważne jest gdzie masz termometr... i jak starasz się ustabilizować system.
Co znaczy temperatura skacze? Czy termometr cyfrowy?
75% z refluksu ZP - (jeśli aparatura jest ok) robisz coś nie tak. Daj jak najwięcej informacji. Czy to pierwsze gotowanie (zacieru) czy drugie (surówki)?
J
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Po raz kolejny potwierdza sie eksploatacja tego typu kolumny.Szczegolnie u poczatkujacych "kapaczy".Nie miala baba klopotu,zrobila sobie w kolumnie zimne palce.Pozdrawiam
Kolego nie załamuj się. Nie ma instrumentu, na którym grasz od pierwszego razu. Prowadzenie procesu na takiej kolumnie to bułka z masłem. Wystarczy pilnować paru zasad i wszystko będzie grało. Wcześniej pisałem już o tym jak obsługiwać kolumnę ale może gdzieś to przepadło w ilości postów.
1.Wlej nastaw (zacier) do kega. 2.Dokręć dokładnie wszystko, podłącz termometr i rurki z wodą. 3.Napełnij układ wodą ale nie uruchamiaj przepływu wody, włącz grzanie na max. 4.Sprawdzaj temperaturę na szczycie kolumny. Temperatura w bojlerze jest mniej ważna. Można sprawdzać ręką czy kolumna nagrzewa się od dołu. Uważaj, żeby się nie oparzyć. 5.Gdy temperatura na szczycie kolumny zacznie gwałtownie rosnąć, odbierz 50ml i wylej. 6.Odkręć mocno przepływ wody, która zacznie płynąć przez deflegmator i przykręć grzanie do połowy lub w miarę potrzeby do minimum. Teraz nastąpi całkowity powrót skroplin do kolumny i zwilżanie wypełnienia. Temperatura na szczycie kolumny wynosi ok. 75-77*C. Taki stan utrzymuj przez ok 0,5h 7.Zacznij powoli przykręcać przepływ wody przez deflegmator aż do ustabilizowania się temperatury na szczycie kolumny w okolicach 78*C. Wszystko co będzie kapało wcześniej jest przedgonem i śmierdzi jak rozpuszczalnik. Nadaje się na rozpałkę do grilla. 8.Temperatura na szczycie kolumny stabilizuje się na ok. 78*C i powinna być stała do końca procesu. Teraz kolumna jest stabilna można odbierać spirytus. Tempo odbioru jest zależne od posiadanej kolumny ale w większości przypadków wynosi kilka kropli na sekundę. 9.Odbiór prowadź do małych naczyń, (zawsze zdążysz wszystko zlać do jednej flachy), ustrzeże Cię to, przed połączeniem "dziegciu z miodem". 10.Przy skoku temperatury na szczycie kolumny o 0,2*C zakończ odbierać spirytus. Teraz będą leciały pogony. Czy je zużyjesz jako rozpałkę, czy przeznaczysz do powtórnego procesu, to już Twoje decyzje.
Pozdrawiam Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
A ja zapytam tylko ile zmywaków zmieściłeś w tą rurę i jak mocno je ubiłeś ? Nie mogę uwierzyć, że psocenie na takiej kolumnie nie wyszło ci za pierwszym razem. Przy takiej kolumnie jak opisujesz i postępując według zasad wypisanych przez Calyxa trzeba mieć potężne zdolności, żeby nie uzyskać 95%.
______________________________________________________________________ Rozum mówi nie pij, ale silna wola zwycięża.
Postępowałem dokładnie tak ja Calyx opisał tylko przy odkręceniu wody (przepływu przez zimne palce) temperatura na szczycie kolumny spadła mi do 32 stopni w przeciągu 5 minut Tak mam termometr elektroniczny umieszczony na szczycie kolumny. Gotowałem zacier 18% a zmywaków bez upychania (gdzieś czytałem że nie wolno upychać "na chama") weszło mi 22. po około 20 minutach zacząłem przykręcać przepływ wody przez ZP i temperatura utrzymywała się przez 10 min na poziomie 77.3 a potem zaczęła skakać co 5-10 min zmieniałą się o o 0,1 stopnia. Regulator napięcia też jest. Właśnie poszedłem zmierzyć sobie mim nowym alkoholomierzem i pokazało 93% wiec jest dobrze ten stary jakiś musiał być walnięty tylko dziwne że wg tamtego rozcienczałem do 50% do picia , ale nadal pozostaje problem stabilizacji
Śmigam na aabratku stworzonym przez forumowego kolegę, sprzęcik spoko, łatwy w obsłudze, łatwy do ogarnięcia itd. Jaki jest problem? Otóż, pierwsze dwa gotowania poszły do tych najbardziej potrzebujących nie interesujących się smakiem, zapachem itd. ale mniejsza o to i tak miało to na celu oczyszczenie kolumny, ponieważ jako świeża potrzebowała na pewno takiego zabiegu. Kolejne gotowania (t3 turbo, klar 24h) zacieru dawały dobry produkt, w okolicy 5 litrów 94%, jednak strasznie ostrego w smaku, wręcz piekącego zapach jakby cukru, słodycz ciężkie do opisania, no i stabilizacja kolumny do podręcznikowej 78,3! Każde kolejne gotowanie które zostało przeprowadzone było coraz trudniejsze, postępowałem w/g instrukcji które zostały wyżej opisane, bez pośpiechu, spokojnie a tu Dupa!! 77,3 , 77,4 tyle pokazywał termometr na głowicy a ten w kegu blisko 90, nie mam pojęcia czy chodzi tutaj o termometr, jednak stosowałem je zamiennie czy o coś innego, wątpię żeby było to ciśnienie, ponieważ nie powinny być takich różnic, po ustabilizowaniu się temperatury do tych 77,3 czy 77,4 temperatura pozostawała taka sama przez następne 2,5 godziny i kapało sobie elegancko, aż do tych 96,5 na kegu zaczęły się skoki temperatury, dalej to pogon i z powrotem siup do kega. Nie wiem czy to jest moja wina że tak się dzieje czy jest to zależne od innych czynników. Jest to klasyk aabratek, wypełnienie 20 wióry miedziane, 120 sprężynki pryzm, grzałka 3500. Dzięki!
Kiedy ludzie skończą pisać takie posty zamiast przeczytać coś, co jest wałkowane na co drugiej stronie? Kto Wam nagadał o 78.3? Tej temperatury praktycznie nie da się uzyskać, bo: -temp stabilizacji za każdym razem jest inna (ciśnienie, wsad) -termometry nie są idealne -czujniki praktycznie nigdy nie są umieszczone w dobrych miejscach
Odpuścić 78.3 i trzymać każdą, byle stałą, temperaturę! No i koniecznie poprawnie odbierać przedgon!
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Pozwólcie że w dziedzinie STABILIZACJI podzielę się swoimi uwagami.
W większości przypadków które czytam następuje totalny przerost formy i poplątanie samych systemów które prowadzą do niezrozumiałych i dziwacznych zachowań kolumn.
Nie mogę zrozumieć dlaczego wszyscy z uporem maniaka używają, lub starają się na siłę udowodnić potrzebę posiadania i używania regulatora mocy grzania. Regulator mocy grzania – to jak np. w samochodzie dopalacz – jest użyteczny i przydatny ale w rękach świadomego i posiadającego doświadczenie kierowcy – uczeń w „L-ce” po włączeniu dopalacza ląduje w rowie, lub innym samochodzie – tak samo u nas – rozwala stabilizacje kolumny.
Ale od początku – abstrahując od samej stabilizacji – aby do niej mogło dojść musi być spełnione kilka warunków. a) Przygotowujemy, PRZEROBIONY, SKLAROWANY wsad. Bardzo często początkujący nie przygotowują dobrego wsadu, później on się pieni i chociaż będziemy mieli nie wiadomo jakie cudo i tak nam nie wyjdzie. b) Dla początkującego – wziernik, wskaźnik lub bardzo dokładne WIADERKO – do wlewania wsadu – na początku nie wlewamy więcej niż 70% - 80% pojemności zbiornika. Bardzo często wlewamy za dużo co powoduje zalanie kolumny i znowu będzie dupa zimna nawet jak będziemy odmawiać zdrowaśki. c) Ustalenie MOCY GRZANIA – na początku (pierwsze 20 – 40 procesów) STAŁE !!!!!!!!! abyśmy nauczyli się obsługiwać naszą kolumnę. Dopiero później będziemy stosować DOPALACZE czyli regulatory. Trzeba Pamiętać !!!!!! – pewna określona moc grzania w konkretnym objętościowo i wymiarowo zbiorniku wygeneruje zawsze tą samą ILOŚĆ OPARÓW – (różna będzie tylko ich temperatura w zależności od ciśnienia i substancji w niej zawartych). A nasza kolumna nie jest z gumy i przepuści tylko określoną ilość oparów, bo jak będzie za dużo to się zaleje i znowu du….. Obrazowo upraszczając proces – załóżmy ż nasza kolumna to droga dwupasmowa. Pasem prawym do góry jedzie PARA, na szczycie zamienia się w CIECZ, która jedzie pasem lewym do zbiornika pod wpływem grzania zamienia się w PARĘ i pasem prawym jedzie go góry, skrapla się i pasem lewym CIECZ wraca – i tak w nieskończoność. Jeżeli damy za duże grzanie to nie podwyższamy temperatury tylko ZWIĘKSZAMY OBIĘTOŚĆ, ILOŚĆ PARY. Jej jest tak dużo że nie mieści się w swoim PRAWYM pasie, tylko zabiera drugi pas ruchu, zamienia się w ciecz na górze czyli cieczy też będzie więcej która też się nie mieści w swoim pasie, tylko zabiera pas PARY i powstaje KOLIZJA, czyli ZALEWANIE kolumny która charakteryzuje się między innymi skokami temperatury na stabilizacji. Za duża ilość cieczy zalewa kolumnę tworząc korek, poduszkę, zaś para nie przechodzi tworzy małe ciśnienie i wreszcie się przebije przez zalewającą siecz z szybkością ekspresu przeleci obok pomiaru temperatury stabilizacji powodując chwilowy niekontrolowany wzrost odczytu temperatury zamieni się w dużą ilość cieczy i zaleje kolumnę znowu nie przepuszczając świeżych par. Itak w kółko. Ja to nazywam BEKANIEM kolumny. Powody tego jeszcze raz: - za duże grzanie, - za dużo cieczy w zbiorniku, - pienienie się cieczy destylowanej. Tutaj pomysł – jeżeli np. ktoś zrobił by tabele grzania co do objętości, wysokości ,średnicy i rodzaju wypełnienia – wielu kolegom zaoszczędzi to siwych włosów. Co prawda powinien to byś eksperyment na zasadzie zbiornik, kolumna, regulator, wziernik próg zalania itd. Co jest nie realne dla jednego do zrobienia. Ale staży wyjadacze mają już swoje wartości i mogą je podać z zachowaniem pewnych parametrów. Ja mogę zacząć: a) Grzanie NIE WIĘKSZE NIŻ 2000Wat dla - zbiornik 50 litrów, max izolowany - kolumna wysokość 1200mm / średnica 60 mm - wypełnienie pierścienie 5mm z drutu nierdzewnego b) b) Grzanie NIE WIĘKSZE NIŻ 1500Wat dla - zbiornik 30 litrów, max izolowany - kolumna wysokość 1200mm / średnica 60 mm - wypełnienie pierścienie 5mm z drutu nierdzewnego Trzeba pamiętać że MNIEJSZE grzanie wydłuży nam proces ale co wpływa korzystnie na jakość, zaś ZADUŻE grzanie uniemożliwia proces !!!!! C.D.N.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników