Wskaźnik zawartości alkoholu z termometremGłównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Witam. Nastaw zrobiłem tak: 8 kg cukru zagotowane w wodzie z kranu (woda gotowana wraz z cukrem) drożdże babuni 2 paczki torebka po cukrze śruty jęczmienno-pszenżytowej odsianej od mąki przez sitko chodzi to już od 17 stycznia a cukromierz, który własnie dziś dostałem z euro winu pokazuje 6 iw kotle cisza. Zrobiłem to w kotle emaliowanym 40 L uzupełnionym prawie do pełna wodą. Jak to można dopędzić żeby było 0 na cukromierzu. Taki sposób stosuję od pewnego czasu( od paru lat) z różnymi efektami. Zdarzało się że musiałem wylać nastaw do kibla, wychodziło za mało dobrego produktu lub był w smaku fatalny. Ale było też tak że miałem z tego ok 6 litrów ok 75% alkoholu (średnio lekko powyżej 5) pędzonego 2 razy na najprostszym sprzęcie czyli rurka miedziana z bańki aluminiowej ok 10 cm do góry wygięta odprowadzenie do chłodnicy o zamkniętym obiegu wody. Pędzenie robię tak: Do bańki al wlewam nastaw na 2 razy bo raz się nie mieści. Ciągnę wszystko do zera nie odlewam nic. To co wyjdzie pędzę 2 raz odlewam ok 70 g i ciągnę do ok 50% wszystko mieszam i wychodzi nieraz ok 80%. ciągnę dalej do 0 i zostawiam na następne pędzenie. Co jest robione źle a co dobrze i co właściwie daje ta śruta bo latem dawałem 1 paczkę babuni torebkę śruty z pszenżyta i dawało dobre wyniki ilościowe i nawet smakowe. Żeby nie pisać drugiego posta to drugi nastaw mam z taki sam tylko 4 paczki babuni i pól torebki śruty. Jak zacząłem czytać forum to do niego dałem torebkę kwasu cytrynowego (20g) i10 dg rodzynek był to 27 stycznia i dzisiaj cukromierz spadł poniżej zera ale cykanie z balona szklanego jeszcze jest. czy to już można robić? Tak na marginesie to o kwasku, przecierze, rodzynkach itp dowiedziałem się dopiero na tym forum na które trafiłem zupełnie przypadkowo. Dzięki tym, którzy pomyśleli nad założeniem forum o takiej tematyce. Mam jeszcze wiele pytań ale powoli.
Witaj ewan 8 kg cukru zagotowane w wodzie z kranu (woda gotowana wraz z cukrem) drożdże babuni 2 paczki torebka po cukrze śruty jęczmienno-pszenżytowej odsianej od mąki przez sitko moim skromnym zdaniem powinieneś zastosować jakąś pożywkę do drożdży,gotowanie wody nie jest konieczne.Ja puszczam do wiadra z wsypanym cukrem gorącą wodę mieszam dolewam zimnej by całość była letnia i do balonu.
______________________________________________________________________ Kto nie dąży do rzeczy nie możliwych nigdy nich nie osiągnie
torebka po cukrze śruty jęczmienno-pszenżytowej odsianej od mąki przez sitko moim skromnym zdaniem powinieneś zastosować jakąś pożywkę do drożdży,gotowanie wody nie jest konieczne.
Przecież ta śruta jest pożywką. Przy gotowaniu wody z cukrem należy dodać też kwasku cytrynowego. Kwaśne środowisko i temperatura spowoduję inwersję sacharozy do cukrów prostych.
Cukromierz sprawdź na czystej wodzie, może przekłamywać. Dodatek śruty, uniemożliwia zejście do 0 blg. Nie cukry zawarte w zbożu też zwiększają gęstość nastawu.
Cukromierz chyba dobry. Ten drugi nastaw o którym piszę w 1 poście miał wskazanie poniżej zera tak na oko ok.-4. i wyszło nawet dobre. Ten pierwszy jeszcze stoi. Dolałem do niego w piątek niewielką dawkę drożdży T3 z dodatkiem przecieru pomidorowego i jak do dzisiaj nic nie spadło i ma cały czas taki kwaśny smak. Resztę T3 wlałem do następnego nastawu z 8kg cukru (też w piątek) bez żadnych dodatków i wczoraj miał wskazanie ok 0 blg. Przejdę chyba na stałe na T3 lub inne tego typu. Ten kwasek to dodać w trakcie gotowania czy po i ile go dać na taką ilość cukru?
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników