Robiłem dwa razy bimberek, pierwszy raz wyszedł genialny, natomiast drugi kiepsko. Podejrzewam, że to od tego, że posmarowałem bańkę olejem roślinnym po pierwszym razie, żeby mi nie rdzewiała. Przed rozpoczęciem drugiego razu bańkę umyłem kilkukrotnie ciepłą wodą z ludwikiem, olej wydawałoby się, że się wypłukał. No i cały drugi nastaw nie wyszedł za ciekawy bo śmierdzi tym olejem. Wygotowałem ją wodą z octem, ale dalej śmierdzi. Macie jakiś pomysł jak można się tego pozbyć? Nie chcę zepsuć następnego nastawu... Mam nadzieję, że w miarę dobrze opisałem sprawę;P
Ta reklama jest widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników forum. Zaloguj
Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkami Beczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
Ze starych sposobów pozbywania się niepożądanych zapachów jest ziemniak. Wydaje się, że w Twoim przypadku należałoby po prostu ugotować w bańce odpowiednią ilość świeżych (surowych) ziemniaczków. Tym bardziej, że można je potem użyć we właściwym celu
ja potraktowałbym to roztworem pirosiarczanu potasu, który oprócz właściwości dezynfekujących bardzo skutecznie usuwa wszelkiego rodzaju zapachy. Nawet jeśli chcę użyć dużego słoja po ogórach kiszonych ( a wiadomo jak trudno go umyć żeby przestał capić) to też traktuje go pirosiarczanem i jest OK
Pozdrawiam
Jan Okowita
______________________________________________________________________ Drożdże najlepszym przyjacielem człowieka.
Ludwik+ obfite płukanie+ podchloryn sodu. I zostawić do przewietrzenia.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Ostatnio edytowano środa, 13 kwi 2011, 21:19 przez Zygmunt, łącznie edytowano 1 raz
no tak- podchloryn, nie perhydrol. Perhydrol to po prostu H2O2, podchloryn to NaClO.
Zygmunt, co to jest perhydrol sodu? Miałeś na myśli kreta do rur zwanego w pewnych kręgach wodorotlenkiem sodu?
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Jejku, ale głupi błąd- chodziło mi o podchloryn sodu (NaClO). Dodawany do basenów w celu nachlorowania Dzięki za zwrócenie uwagi!
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Co prawda pytanie do Zygmunta ale myślę, że się nie obrazi jak go wyręczę. Perhydrol to 30% roztwór H2O2, czyli popularnej wody utlenionej. Używany do utleniania różnych związków aromatycznych przy czyszczeniu destylatu, wybielania kłów w myślistwie, jak również do produkcji amatorskich materiałów wybuchowych inicjujących . Do kupienia w dobrych marketach z chemią budowlaną i w sklepach chemicznych.
Woda utlenina ma mniej procent. Perhydol to perhydol. Służy również jako utleniacz dodawany do kwasów podczas wytrawiania płytek miedzianych ( kwasek cytrynowy, solny itp)
Edit
Perhydolu nie radzę lać na skórę
______________________________________________________________________ Kto pije - nie błądzi
@Zygmunt: nie ma sprawy, z grubsza znaczy: domestosem zalać. Swoją drogą, to Niemcy w czasie II WŚ używali coś koło 90% stabilizowanego perhydrolu do napędu rakiet V1 i V2. Kiedy prof. Marceli Strużyński z AK zbadał w konspiracyjnym laboratorium dostarczoną mu próbkę owego utleniacza, wybuchła mała sensacja naukowa na skalę międzynarodową - jak faszysci takie coś otrzymali? Drugim składnikiem paliwa była substancja bardzo dobrze nam znana i przez nas bardzo lubiana. Tym razem sensacji nie było w konspiracyjnym labie, raczej oblewanie poprzedniego odkrycia tym następnym.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników