A to by znaczyło, że nie obcięto pogonu. Pentanol (alk. amylowy) wrze bardzo wysoko i jest jednym z "ostatnich pogonów".
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
No to nie dokońca, źle odcięte pogony ten alkohol jest na tyle wredny ze :
gobo napisał(a):
[b] 1. Rozcieńczenie rektyfikatu zwykłego uzyskanego z pierwszej rektyfikacji do mocy 50-60% obj. jest najkorzystniejsze z punktu widzenia tzw współczynnika rektyfikacji zanieczyszczeń. Żeby nie gmatwać sprawy dodatkowo współczynnikami lotności i wynikających z nich współczynników rektyfikacji, podam przykład zachowania się alkoholu amylowego, głównego składnika olejów fuzlowych. Jego punkt wrzenia leży znacznie powyżej temperatury wrzenia alkoholu etylowego i wody, wynosi bowiem 1320C. Jest on jednak bardziej lotny niż alkohol etylowy, gdy znajduje się rozpuszczony w cieczy o mocy poniżej 42% obj. Jeżeli wrząca ciecz ma moc wyższą, to alkohol amylowy ma charakter niedogonu. Wydawałoby się pozornie, że alkohol amylowy nie powinien opadać do kociołka, gdyż na niższych półkach teoretycznych wypełnienia kolumny jest niższa moc, a więc znów odzyska on warunki, w których ma charakter przedgonu. Jednak posiada on bardzo słabą rozpuszczalność w wodzie i słabych roztworach alkoholowych, a tylko rozpuszczony alkohol amylowy zachowuje się tak jak wyżej. Natomiast w strefie 40-50% obj. wydziela się i opada do kociołka w postaci oleistej cieczy. Bardzo podobnie w dużym przybliżeniu zachowują się takie zanieczyszczenia (tu estry) rektyfikatu zwykłego jak: izomaślan etylu, octan izoamylu, izowalerianian izoamylu.
post29812.html?hilit=alkohol%20amylowy#p29812 Po wielu próbach walki z pogonami za pierwszym razem i np odbieraniem po 2-3 godziny obecnie nie bawię się zbytnio i to co czuje wylewam, a nie bawię się w smaki. Za drugim razem ponownie odbieram przedgon i potem ten dziwny smaczek ginie, bez używania chemii.
______________________________________________________________________ "Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein
Wczoraj zrobiłem nastaw i pracuje w 26 stopniach ,wyeliminuje źle przygotowany nastaw w zbyt wysokiej temperaturze. Do końca procesu odbierałem psotę 95% ,więc pogony nie powinny się dostać do destylatu. Przedgony oczywiście odebrałem 2 setki.
posty scalone.
Nastaw jest już gotowy ,nie przekroczyłem 27 stopni. W niedziele będzie chwila prawdy. Opisze smak psoty. Jak wyjdzie znów rozpuszczalnik to chyba wrócę do post stila.
W piątek wrzuciłem nastaw na kolumnę uzyskałem 95+. Jednak w psocie nie wyczuwam tego smaku rozpuszczalnika. Kusiło mnie aby spróbować tego nieudanego wyrobu. 2 tygodnie leżakowania i smak się poprawił. Nie czuć rozpuszczalnika, jest całkiem smaczne. Już spisany na straty, a tu takie zaskoczenie. Już robię następny nastaw na "kobrze 24". Pozdrawiam.
Ostatnio edytowano niedziela, 13 lis 2011, 20:55 przez Wald, łącznie edytowano 1 raz
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników