Teraz jest piątek, 25 maja 2012, 17:05

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: "Śliwowica" z mirabelek
PostPostNapisane: piątek, 5 sie 2011, 13:49 
Posty: 38
Tematy: 3
Witam,

czy ktoś miał jakieś doświadczenia z produkcją 'śliwowicy' z mirabelek?

mam ok. 50 kg słodkich i pachnących mirabelek.. da się coś z tego wyciągnąć?


Góra
   
 

 Tytuł: Re: "Śliwowica" z mirabelek
PostPostNapisane: piątek, 5 sie 2011, 16:32 
Posty: 203
Tematy: 9
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Póki co puszczałem tylko wegierki, ale myślę, że sprawa podobna.

Rozciapać śliwki, wody minimum w celu zwiększenia płynności i cukier- im mniej tym więcej aromatów wyciągniesz. Ja dawałem 1kg na 5kg owoców, a to i tak nie mało ;) ewentualnie enzym pektolityczny. Fermentacja całości, i potem z pulpą gotowanie.

______________________________________________________________________
Robienie alkoholu sprawia, że nie muszę go pić(aż tyle)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: "Śliwowica" z mirabelek
PostPostNapisane: sobota, 6 sie 2011, 13:46 
Posty: 58
Tematy: 6
Witam.
Raz robiłem psotę z mirabelek (rozumiem, że chodzi o te żółte małe kulki) i niestety nie wychodzi to tak zacny towar jak z węgierek lub pochodnych. Mirabelki nie mają takiego wyraźnego aromatu i smaku. Dodatkowym problemem było oddzielenie pestek - nie odchodzą od miąższu tak łatwo. Jednak po dwukrotnym odgotowaniu, leżakowaniu z dębem cztery miesiące wyszło całkiem niezłe, zdecydowanie lepsze niźli najlepsza sklepowa.
Pozdro.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: "Śliwowica" z mirabelek
PostPostNapisane: środa, 24 sie 2011, 13:18 
Posty: 19
Tematy: 1
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witam szanowne grono. Podepnę się do tematu gdyż mam nie lada problem z tymi mirabelkami.Byłem na wczasach a pod moją nieobecność ojciec zrobił taki oto cud.
40 kg mirabelek bez pestek poszło w beczkę i zostało rozbełtane wiertarką.
40 litrów wody
15 kg cukru
4 paczki drożdży piekarskich
Wróciłem z wczasów baling pokazuje -2 a nastaw "pysk" wykrzywia.
Pałę ogień i daję w rurki keg + chłodnica.
Z około 25 litrów własnych do kega ukazało po zmieszaniu 2,5 litra 55% trunku.
Moim zdaniem o wiele za mało. W beczce zostało jeszcze z 50 litrów do przerobienia.
Proszę o jakąś radę co dalej z tym fantem zrobić. Analogicznie jeśli z dwóch kegów byłoby 5 litrów gorzałki to razem 7,5 l. Cukru było 15 kg więc gdzie reszta? Proszę o radę co dalej mógłbym z tym zrobić. Słowa krytyki mile widziane na pewno przekażę ojcu. Jako że dosyć rzadko bywam na forum z góry dziękuje za pomoc i pozdrawiam całą brać psotniczą.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: "Śliwowica" z mirabelek
PostPostNapisane: czwartek, 25 sie 2011, 09:55 
Posty: 846
Tematy: 20
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Jeśli coś na tym się znam, to albo cukromierz masz popsuty (ew. spierniczyłeś pomiar), albo aparatura puszcza bokiem (nieszczelna). Z samego cukru, bez owoców, powinno być ok. 10% w nastawie.
Czy oby czysty, odgazowany sok mierzyłeś na zawartość cukru? Sprawdź jeszcze raz. Sprawdź też alkoholomierz, bo może zbyt wcześnie kończysz. 55% to bardzo dużo jak na pierwszy raz z 5% (tyle mówią wyliczenia) wsadu.

______________________________________________________________________
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!
あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。
Graf würdig der besten Honige.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: "Śliwowica" z mirabelek
PostPostNapisane: czwartek, 25 sie 2011, 13:37 
Posty: 19
Tematy: 1
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witam. Dziekuję kolego Wald za szybką odp. Przyniosłem cukromierz od kumpla i pokazuje dokładnie to samo. Więc to raczej odpada. Aparatura raczej też jest ok bo przecież gdyby bokiem poszło byłoby coś czuć. Na wszelki wypadek zmienię węże na nowe i raz jeszcze spróbuję. Chodziło mi o to ze zaczeło kapać od 80% oczywiście pierwsze 50 na rozpałkę do grilla poszło. Ciągnąłem do 40%. Po zmieszaniu wyszło 5 butelek 0,5 l 55% psoty. Wsadu było 25 litrów więc chyba troszke mało.
Raz jeszcze dzięki za odp i pozdrawiam.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: "Śliwowica" z mirabelek
PostPostNapisane: sobota, 27 sie 2011, 18:25 
Posty: 38
Tematy: 3
No nic, 50 kg podzieliłem między siebie i kolegę więc zostało mi 25 kg towaresu. Robiłem wg proporcji Kucyka na śliwowicę, niestety bez pektopolu (nie mogłem nigdzie dostać). Śliweczki pestkowałem jedna po drugiej.

Dałem:
25 kg
7.5 l wrzącej wody
2.5 kg od razu, potem 2 x 1.9 kg czyli w sumie 6.3 kg
drożdże Bayanus Winne Aktywne + pożywka Activit

Śliwki pracowały w temp. ok. 28-29 st.

Po 10 dniach rzuciłem na palnik (klasyczny pot-still 2x) i wyszło tylko 2.3 l. 78% Mirabelowicy. Zapach neutralny, ale po dolaniu kieliszka do herbaty dawało w całej kuchni śliwką :) Test Calyxa zdany :mrgreen:

Odstawiam do leżenia z dębem, wrażenia opiszę.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: "Śliwowica" z mirabelek
PostPostNapisane: sobota, 27 sie 2011, 21:26 
Posty: 203
Tematy: 9
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Nie za szybko na palnik?

______________________________________________________________________
Robienie alkoholu sprawia, że nie muszę go pić(aż tyle)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: "Śliwowica" z mirabelek
PostPostNapisane: sobota, 27 sie 2011, 21:49 
Posty: 38
Tematy: 3
Podpierałem się tym postem:

post230.html#p230

po 10 dniach przestało kręcić garem, było mocno wytrawne, więc sru do kotła.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: