Drożdże T Vodka StarT Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
Kochani bracia w ściganiu! Nabyłem drogą kupna 60 kg. śliwek i zamierzam się wciągnąć w robotę. Jak dobrze pójdzie, to pewnie w przyszłym roku się rozkręcę i zwiększę skalę. Zamierzam robić wedle przepisu Kucyka, tylko bez drylowania. Wrąbałem śliwki do beczek plastikowych i będę je zalewał z jutra wodą z cukrem (3 l. wody, 1 kg cukru) i rozbełtam je wiertarką i mieszadłem. Dołożę też drożdży winiarskich (już nastawiłem matkę). Potem, jak w przepisie - jeszcze po półtorej kilo cukru na 10 kg. śliw w ciągu paru dni. No i destylacja. Dotychczas bawiłem się w spirytusową z cukru przez kolumnę rektyfikacyjną 1,5 metra z wiórkami i refluksem. Obawiam się, że jak tak potraktuję zacier ze śliwek, to dostanę spirytus, nie śliwowice. Jak dokładnie to robić? Myślałem o alembiku 2 razy, ale Kucyk coś mówił o drugim ściganiu przez szklaną kolumnę rektyfikacyjną i zastanawiam się jak konkretnie to zrobić, żeby wyszło dobrze... Odpowiedzcie, proszę, bo temat mnie nurtuje. To będzie moja pierwsza w życiu, prawdziwa brandy i nie chciałbym, żeby się coś zepsuło. Pozdr(hik!) awiam!
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Ostatnio edytowano poniedziałek, 14 wrz 2009, 08:43 przez Agneskate, łącznie edytowano 1 raz
Jako jeden z podpowiadających cieszę się z Tobą z sukcesu. Tylko z dębem nie przesadzaj, jeśli koniecznie, to mało lub wcale nie pieczony. Śliwowica sama się wybroni i bez dębu. Albo zrób to w różny sposób w osobnych flaszkach. Powodzenia i ciepliwości.
Czy znacie jakiś sposób na wzmocnienie aromatu śliwkowego w śliwowicy?Pytam bo miałem okazje spróbować przywieziona z Chorwacji śliwowice kupiona w sklepie i powiem wam że smakiem bardzo podobna do mojej ale bardziej aromatyczna.Zostało mi trochę zacieru śliwkowego i może by z 50 gram dolać do gotowej śliwowicy??co myślicie?a może jakas jedna suszona śliweczka w buteleczce??
Neosterniku, a kiedy tę śliwowicę wypsociłeś? Sliwowica musi postać, by dojrzeć conajmniej pół roku a wtedy aromat będzie naturalny i cudowny. Warunkiem oczywiscie jest by była to śliwowica z aromatycznych i dojrzałych węgierek. Nie sądzę, abyś mógł poprawić aromat naturalny choć słaby jakąś chemią czyli zaprawką. Sliwka suszona to zupełnie nie ta bajka.
No psota była może z dwa tyg temu:)porównałem ją teraz bo teraz miałem okazje.Wiem,powinna odstać pół roku,z dodatkiem dębu,ale to tak kuszący towar że nie można się oprzeć żeby co tydzień nie spróbować choć kielonka:):) Cierpliwość to naprawdę ciężki temat
otóż gąsiory ma jz zawalone wińskiem i a drzewo pełne śliwek czy mogę je wrzucić do takiej butelki 5l p wodzie (takiej plastikowej)?
albo do kotła emaliowanego tyle ze tam z szczelnością by by problem a jak już bym uszczelnił to na stale czy musi być rurka z woda tak jak przy winie do odprowadzania gazów ?
______________________________________________________________________ Dobry bimber nie jest zły ;]
otóż gąsiory ma jz zawalone wińskiem i a drzewo pełne śliwek czy mogę je wrzucić do takiej butelki 5l p wodzie (takiej plastikowej)?
Możesz.
jouu napisał(a):
albo do kotła emaliowanego tyle ze tam z szczelnością by by problem a jak już bym uszczelnił to na stale czy musi być rurka z woda tak jak przy winie do odprowadzania gazów ?
Możesz i do kotła- ale jak go uszczelnisz na stałe, to lepiej, żebyś szybko biegał, bo inaczej dostaniesz w twarz pokrywką i śliwkami- a one się trudno spierają. Rurka musi być, ewentualnie jak nie chcesz dziurawić pokrywki/garnka to po prostu przykryj garnek szmatką i obwiąż dookoła. Muszki powstrzyma, a gazy będą się spokojnie wydostawać....
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Dobrym zamiennikiem gąsiorów są około 20 litrowe pojemniki na wodę które są montowane do dystrybutorów ,,biurowych” na wodę, mają solidne zatyczki do których łatwo można zamontować rurkę. Pogadałem z panem co wymienia puste butle na pełne i sprzedał mi trzy sztuki po 20 pln – mi służą do przechowywania słodu, ale myślę że do fermentacji też się nadadzą. Osobiście jednak polecam plastikowe fermentory np. z browamatora lub innego sklepu : łatwość czyszczenia i funkcjonalność są podstawowymi atutami. Osobiście posiadam ich sześć sztuk w tym dwa z kranikami, szklane balony służą mi teraz wyłącznie do długoterminowego przetrzymywania odfermentowanych win, piw czy zacierów.
Ze względu na powstanie sieczki w temacie wątek śliwkowy został podzielony. Dywagacje jak uzyskać Śliwowicę rocznik 2009 kontynuowane będą w temacie sliwowica-2009-t1117.html Główny temat Śliwowicy pozostanie chwilowo zamknięty do czasu jego posprzątania, wszak ma on zawierać kwintesencję wiedzy na temat śliwkowego nektaru dostępną w sposób przejrzysty i zwięzły czemu nie służy kilkanaście stron postów często niezbyt konkretnych...
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników