Produkcja koniaku, brandy, śliwowicy, kalwadosu i innych nektarów które można uzyskać z owoców.
Awatar użytkownika

Autor tematu
jouu
200
Posty: 246
Rejestracja: wtorek, 15 wrz 2009, 21:21
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: swój :D
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: bdg
Kontakt:
Załączniki
Śliwowica 2009 - 2017

Postautor: jouu » sobota, 19 wrz 2009, 19:16

to świetnie ;] czyli taki kompocik nie musi byc jak winko ze szczelnie zamkniety musi być

cafecat facet chyba trochę cie orznoł ? 20 zeta za sztuke (zdzierstwo) ... w biedronce masz 5l + woda;p za 1,5zl
Dobry bimber nie jest zły ;]


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

r4d3x
30
Posty: 39
Rejestracja: piątek, 4 wrz 2009, 18:43
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Śliwowica

Postautor: r4d3x » sobota, 19 wrz 2009, 20:03

jouu pisze:to świetnie ;] czyli taki kompocik nie musi byc jak winko ze szczelnie zamkniety musi być

cafecat facet chyba trochę cie orznoł ? 20 zeta za sztuke (zdzierstwo) ... w biedronce masz 5l + woda;p za 1,5zl



Jouu Ty mówisz o zwykłej 5cio litrowej butelce takiej jak tu
Butelka 5l.jpg


a cafekot mówi o 20to litrowym baniaku takim jak tu
743219487.jpeg


Więc jest różnica?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika

Autor tematu
jouu
200
Posty: 246
Rejestracja: wtorek, 15 wrz 2009, 21:21
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: swój :D
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: bdg
Kontakt:
Załączniki
Re: Śliwowica

Postautor: jouu » niedziela, 20 wrz 2009, 09:39

no wiem ze moja ma 5 a jego 20 ale cenowo to kilak razy drożnej a efekt ten sam,

ja np. mam gar 5l i taka porcja jest sam raz na raz ;]

wiadomo butelki tez sie zużywając wkońcu tak się zasyfi ze..

chociaż jak ktoś prowadzi hurtownie to pewnie mu się opłaci ;p


dzięki za info, zdrowie wasze w gardło nasze :pije:
Dobry bimber nie jest zły ;]


adam1801
20
Posty: 24
Rejestracja: niedziela, 20 wrz 2009, 15:33
Krótko o sobie: trochę kombinuję...
Ulubiony Alkohol: piwo
Lokalizacja: lubelskie
Kontakt:
Załączniki
Re: Śliwowica

Postautor: adam1801 » wtorek, 22 wrz 2009, 15:39

Witam,
Mam pytanie w związku z produkcją śliwowicy(znalazłem na forum ten temat i potrzeba mi rady kogoś doświadczonego).
Otóż nastawiłem parę dni temu zacier z około 20 kg śliwek,
śliwki zebrałem, wydrylowałem, rozdrobniłem mikserem i wrzuciłem do balonu na wino. Do tego dolałem niecały litr wody z rozpuszczonym kilogramem cukru. Dzisiaj zauważyłem że fermentacja przyhamowała i zastanawiam się czy cukru nie dać... i nie wiem... Chcę przy tym zachować "śliwowicowy" charakter trunku(czytałem na innych forach, że prawdziwą śliwowicę robi się z samych śliwek(bez cukru, wody,drożdży...)). Proszę wiec o jakieś sugestie, co zrobić żeby dobrze było ;).
W tym tygodniu chcę nastawić jeszcze jedną porcję w większym balonie(teraz będą jeszcze dojrzalsze), i chcę zacząć od razu dobrze :d.
Jeśli jakieś moje wątpliwości zostały już opisane a nie znalazłem prosiłbym o wyrozumiałość i pomoc w odnalezieniu źródła :d
Pozdrawiam,
Adam

Awatar użytkownika

tommi777
30
Posty: 34
Rejestracja: piątek, 4 wrz 2009, 07:57
Ulubiony Alkohol: Grappa, Bacardi i wiele innych destylatów. No i oczywiście piwko:)
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Zdolny Śląsk
Załączniki
Re: Śliwowica

Postautor: tommi777 » wtorek, 22 wrz 2009, 16:22

Witaj kolego adam1801

Tak się składa, że mam rodzinę w Łącku, skąd pochodzi chyba najbardziej znana śliwowica i gdzie chyba w każdej chałupie wyrabia się ten trunek. Mogę Ci coś opowiedzieć. Otóż dawniej wujek za życia robił faktycznie zacier z samych śliwek, dodając do tego troszkę wody... i tyle. W tych czasach cukier był dość deficytowym towarem i bazowano raczej na samych owocach... Natomiast jeśli chodzi o drożdże, to przypuszczam, że całą robotę wykonywały dzikie drożdże... Jakie były tego wyniki... różne. Bo drożdże dzikie są bardzo nieprzewidywalne. Po wielu latach kiedy dostępność różnych składników jest bardzo duża, jego wnuk, mój kuzyn do śliwek dodaje i wody, i cukru i drożdży... Jeśli chodzi o drożdże, to używa drożdży gorzelniczych... i ot cała historia :lol:
Tomek


adam1801
20
Posty: 24
Rejestracja: niedziela, 20 wrz 2009, 15:33
Krótko o sobie: trochę kombinuję...
Ulubiony Alkohol: piwo
Lokalizacja: lubelskie
Kontakt:
Załączniki
Re: Śliwowica

Postautor: adam1801 » wtorek, 22 wrz 2009, 18:17

tommi777 pisze: mój kuzyn do śliwek dodaje i wody, i cukru i drożdży... Jeśli chodzi o drożdże, to używa drożdży gorzelniczych... i ot cała historia :lol:


A może wiesz jakie ilości tych dodatków należy dodać żeby było optymalnie?
No i jeszcze pozostaje pytanie czy taką śliwowicę z drożdżami można jeszcze nazwać "tradycyjną" czy nie...

Awatar użytkownika

r4d3x
30
Posty: 39
Rejestracja: piątek, 4 wrz 2009, 18:43
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Śliwowica

Postautor: r4d3x » wtorek, 22 wrz 2009, 20:35

No a czemu nie można by było nazwać jej tradycyjną śliwowicą?
Jasne że można xD


Spójrz na przepis jaki zastosował z w swojej śliwowicy Kucyk
Ja jak będę robił swoją śliwowice to nie będę dążył do zrobienia takiej śliwowicy
jak sklepowa. Tylko aby uzyskać trunek taki jaki uzyskuje Kucyk

Życzę powodzenia w psoceniu.


adam1801
20
Posty: 24
Rejestracja: niedziela, 20 wrz 2009, 15:33
Krótko o sobie: trochę kombinuję...
Ulubiony Alkohol: piwo
Lokalizacja: lubelskie
Kontakt:
Załączniki
Re: Śliwowica

Postautor: adam1801 » wtorek, 22 wrz 2009, 22:34

r4d3x pisze:Spójrz na przepis jaki zastosował z w swojej śliwowicy Kucyk


Do Kucyka pisałem na PW i obiecał się wypowiedzieć na forum. Po cichu liczę, że zdradzi jak dziadek Czereśniak zacier przyrządza bo podwiędnięte śliwki już czekają na drzewkach :D

Awatar użytkownika

tommi777
30
Posty: 34
Rejestracja: piątek, 4 wrz 2009, 07:57
Ulubiony Alkohol: Grappa, Bacardi i wiele innych destylatów. No i oczywiście piwko:)
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Zdolny Śląsk
Załączniki
Re: Śliwowica

Postautor: tommi777 » wtorek, 22 wrz 2009, 23:02

adam1801 - Proponuję Ci przeczytać ten temat od początku, naprawdę jest tu aż za nadto opisana korelacja "tradycji" i smaku... Bardzo trafnie odnosi się do tego post o chęci zjedzenia tradycyjnej szynki, kolegi Kucyka :ok:. Polecam zastosować przepis, jaki proponuje kolega Kucyk. Sam korzystałem z tego przepisu i nie żałuję... Jeśli pytasz, czy taką śliwowicę można nazwać "tradycyjną" , ja zapytam czym jest ta tradycyjna śliwowica? Czy jest ona okowitą robioną wg przepisu z przed 100 lat? Jeżeli ktoś takową jeszcze robi (w co wątpię), to albo nie nadaje się ona do picia, albo cena wytworzenia jednej buteleczki przewyższa cenę najtańszej butelki monopolu - a to już naprawdę porażka. Myślę, że w dzisiejszych czasach wszyscy produkujący używają drożdży... Bo tak jest lepiej, taniej, wygodniej...

Można by się oburzyć, np. na jakieś nie naturalne chemikalia, zmieniające smak, zapach, czy kolor... Ale to już całkowicie inna liga. Drożdże i cukier po prostu przyśpieszają i intensyfikują produkcję.
Tomek

Awatar użytkownika

r4d3x
30
Posty: 39
Rejestracja: piątek, 4 wrz 2009, 18:43
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Śliwowica

Postautor: r4d3x » środa, 23 wrz 2009, 11:16

A ja mam takie pytanie.
Będę robił kolumnę refluks wewnętrzny na razie na garnku ok. 10 litrów a grzał będę grzałką
i takie pytanie mi się nasuwa.
Czy jak będę grzał tą pulpę to czy mi się to nie po przypala?
I takie jeszcze 1 pytanie.
Czy jak będę robił ów śliwowicę to czy mogę te śliwki przepuścić przez sokowirówkę
i sok fermentować i potem na gary a pozostałości po prostu wywalić?
Macie jakieś pomysły?
Wiem że pulpę się gotuję w płaszczu wodnym ale zastanawiam się nad innym sposobem bo
nie mam w co wsadzić tego gara żeby gotować w płaszczu.

Edit:
Czy śliwowice lub brandy z jabłek mogę na kolumnie fi28 100cm wypełniacz zmywaki mogę gotować czy nie bardzo? czy lepiej jakaś krótsza?? np. 60cm?


adam1801
20
Posty: 24
Rejestracja: niedziela, 20 wrz 2009, 15:33
Krótko o sobie: trochę kombinuję...
Ulubiony Alkohol: piwo
Lokalizacja: lubelskie
Kontakt:
Załączniki
Re: Śliwowica

Postautor: adam1801 » środa, 23 wrz 2009, 19:42

No dobra, dodałem cukru i chodzi mi pięknie :D. A drożdży gorzelniczych nie dałem bo nie mam. To tyle jeśli chodzi o moją pierwszą porcję zacieru. Mam jeszcze pytanie co do drugiej porcji. Bo nie bardzo rozumiem dlaczego należy dodawać cukier stopniowo... Chodzi o to, że dopóki drożdże żyją to dodaje się cukier, żeby zacier był mocniejszy? Czy o co?

Awatar użytkownika

tommi777
30
Posty: 34
Rejestracja: piątek, 4 wrz 2009, 07:57
Ulubiony Alkohol: Grappa, Bacardi i wiele innych destylatów. No i oczywiście piwko:)
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Zdolny Śląsk
Załączniki
Re: Śliwowica

Postautor: tommi777 » środa, 23 wrz 2009, 20:48

adam1801 - Dodanie od razu całego cukru powoduje opóźnienie fermentacji... Jeżeli dodasz na początku część, to drożdże będą bardziej aktywne i bardziej się namnożą... a przy podaniu kolejnej porcji, łatwiej go przerobią. - zresztą pisali o tym gdzieś koledzy Kucyki i Juliusz. Pozdrawiam i życzę udanego pędzonka :lol:
Tomek

Awatar użytkownika

The_Beginer
20
Posty: 23
Rejestracja: sobota, 13 cze 2009, 22:09
Ulubiony Alkohol: Bimberoza... mniam :)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Irlandia
Załączniki
Re: Śliwowica

Postautor: The_Beginer » piątek, 25 wrz 2009, 11:23

Mieszkam w Irlandii a świeże owoce są tu drogie więc pomyślałem, że może można byłoby nastawić zacier na suszonych śliwkach. Czy znacie przepisy na śliwowicę z suszonych śliwek?

Awatar użytkownika

cafekot
200
Posty: 223
Rejestracja: sobota, 15 sie 2009, 14:34
Krótko o sobie: Piwo, wino, psota, ser, chlebek - a przede wszystkim las.
Załączniki
Re: Śliwowica

Postautor: cafekot » piątek, 25 wrz 2009, 12:00

Dawno temu robiłem wino na suszonych jabłkach - wyszedł mi produkt o mocnym posmaku kompotowym (co było minusem dla mnie ale nie dla robotników co zakładali u mnie instalację CO).
Sądzę że, aby otrzymać dobry produkt na suszonych owocach trzeba użyć naprawdę solidnej ilości i koniecznie nie zalewać tego gorącą wodą.
Czasami trafiają się jeszcze suszone śliwki , które są mocno podwędzone a nie suszone, na to też warto zwrócić uwagę.
Niech się jeszcze wypowiedzą inni, może ktoś ma bardziej udane próby z suszonymi owocami .
Warto jednak próbować : robiłem wino z kiwi, inna próba to wermut z ryżu i ziół lub wino z kwiatów mniszka, wszystkie próby dały ciekawe efekty i jakieś doświadczeni e– teraz zaczynam przygodę z psotą i eksperymenty zacierowe .


djprezes
50
Posty: 63
Rejestracja: sobota, 3 sty 2009, 18:33
Załączniki
Re: Śliwowica

Postautor: djprezes » poniedziałek, 28 wrz 2009, 23:28

Tak sobie siedze i wlasnie przyszedl mi do glowy pomysl jak zrobic pachnaca sliwowiczke. Wiekszosc przepisow opiera sie na robieniu zacieru ze sliwek. A co by to bylo, gdyby zrobic nalewke sliwkowa, czyli jak to sie standardowo robi, zalac sliwy spirytusem, oczywiscie wlasnym, a nastepnie po rozwodnieniu przepuscic przez pot-still na pelnym gazie ;) Mysle ze to o wiele prostsza opcja bo przeciez odpadlby problem oczyszczania ze smrodow - uzywajac czysty spirytus - przy jednoczesnym zachowaniu aromatu sliwkowego, czyz nie??


wierch
10
Posty: 13
Rejestracja: czwartek, 3 wrz 2009, 19:50
Załączniki
Re: Śliwowica

Postautor: wierch » piątek, 2 paź 2009, 07:46

Kiedy destylować materiał na śliwowice?
Jest już dobrze wytrawny, czy zostawienie go na dłuższy czas moze pogorszyć trunek?
Czy po np 3 tygodniach można destylowac całość czy tylko odstany płyn?

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1707
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Śliwowica 2009

Postautor: Kucyk » sobota, 3 paź 2009, 19:22

Destylować należy jak najszybciej jak tylko fermentacja się zakończy. Ja i po 9 dniach lałem towar do kotła. Im szybciej, tym mniejsza zawartość siarkowodoru w nastawie, więc jakość destylatu wyższa.
Co do dylematu czy destylować płyn, czy całość - zależne jest to od sprzętu jaki posiadasz. Podobne wątpliwości miał Kolega Smoltrix. Zobacz tu: post5535.html#p5535
Obrazek أسامة بن لادن

Awatar użytkownika

cafekot
200
Posty: 223
Rejestracja: sobota, 15 sie 2009, 14:34
Krótko o sobie: Piwo, wino, psota, ser, chlebek - a przede wszystkim las.
Załączniki
Re: Śliwowica 2009

Postautor: cafekot » niedziela, 4 paź 2009, 08:58

Trochę mnie zdezorientowała ta informacja o tym siarkowodorze, jeśli nastawiłem śliwki na fermentacje i po jej zakończeniu zlałem płyn z nad owoców w celu sklarowania, a po tygodniu znów zlałem nastaw z nad martwych drożdży, to w obecnym momencie nastaw a bardziej już wino po prostu dojrzewa i można nawet zaryzykować stwierdzenie, że szlachetnieje w swym smaku – więc destylat z takiego ,,wypoczętego” nastawu będzie git .
Mogę się jednak mylić – bo nie jest to jeszcze poparte doświadczeniem.

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1707
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Śliwowica 2009

Postautor: Kucyk » niedziela, 4 paź 2009, 20:03

Jeśli nastaw jest klarowny i bez osadu, to raczej nie ma obawy o H2S, natomiast jeśli ma się pół gąsiora osadu z owoców, to może się zdarzyć coś takiego jak w poście post273.html#p273
Obrazek أسامة بن لادن

Awatar użytkownika

PiotrekRodzyn
50
Posty: 86
Rejestracja: poniedziałek, 1 cze 2009, 19:47
Ulubiony Alkohol: własne wyroby, szczególnie o posmaku owocowym
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: południe mazowsza
Załączniki
Re: Śliwowica 2009

Postautor: PiotrekRodzyn » poniedziałek, 5 paź 2009, 11:46

Witam !

Nie chcąc haniebnie spamować zacnego forum AD postanowiłem napisać na PW do kolegi Janusza vel Kucyka, z prośbą o konsultację w temacie jakże zacnej Śliwowicy.
Zachęcony przez Adresata wstawiam zmodyfikowaną treść wiadomosci na forum jako pytanie ogólne do Wszystkich na Forum

Wybaczcie jakosc i słownictwo ale klawiatura sie poprzestawiała - poprawie/przeedztuje txt 8-)

A więc do rzeczy:

28.09.09 po południu zabrałem się za przetwarzanie 10 skrzynek super dojrzałych owoców. Najgorsze, czyli drylowanie odprawiły za mnie babcia z mamą a później tata się dołączył tak że mnie pozostało tylko to co najlepsze czyli przerób na pulpę. (chwała im za to :klaszcze: )
Mnie pozostało tylko przemielić owoce przez (na szczeście mam duuuuzą ) maszynkę do mięsa, tzw 32 czy 35 o sporej mocy przerobowej.

1.Tak więc każde 10-11kg pulpy zalałem w myśl zbliżonego do Twojego Januszu przepisu 1,5 l wrzącej niemal wody z 1kg cukru i łyżeczką Activitu (kupiłem 1kg - czy to już choroba? :evil: )

2. Po ostudzeniu dodawałem jeszcze kilka kropel pektopolu, mieszałem i do beki 160l CHLUP... :lol:

3. Gdy już śliwki przerobiłem, stwierdziłem że 110l to za mało więc dodałem jeszcze 3 wiadra wody z 3kg cukru i łyżeczką w/w pożywki Activit na każde wiadro.

4. po wlaniu 3 czy 4 wiadra z owocami-na poczatku dodałem 15g uwodnionych drodzy aktywnych BAYANUS G+995 a nastpne wiadra to juz chluuup normalnie + na koniec mieszanie wszystkiego wiertarka.


TERAZ MERITUM I WATPLIWOSCIł

Fermentacja wystartowala praktycznie od razu, w rurce az huczalo i temperatura pulpy wynosiła okoo 27 stopni.

Problemy zaczely sie 30 wrzesnia gdz postanowiem dodac 15 kg cukru.
Po dodaniu i wymieszaniu mieszadlem do kleju fermentacja jakos bardzo zwolnila a i temperatura spadla do okolo 12+17 stopni.

wczoraj (4.10.09), czyli po niemal tygodniu nie wytrzymałem i otworzylem beczulke uzbrojony w cukromierz, z tym, ze nie moglem doladnego pomiaru przeprowadzic bo raz wskazywalo 6Blg a raz minus 1 czyli juz zbaranialem, ale podejrzewam, ze jest to spowodowane gestoscia zacieru (jednorodna maź y pływajacymi drobinkami skórek) tak mysle, ze Blg jest tam bliskie zera, albo 3 wiec a widac ze jeszcze delikatnie pracuje wiec moze przerobi do zera

a teraz pytania:
1. czy w tak krótkim czasie możliwe jest aby pracownicy przerobili cukier w %
2. jesli tak to czy to sprawka podwzyszonej temperatury jaka miał poczatkowo nastaw
3. co zrobic w tej sztuacji, PEDZIC czy CZEKAC

moze niepotrzebnie sie martwie i zawracam głowe, ale tyle wyczytałem na temat zacnosci trunku, ze nie chce go popsuc ba, nawet testy Łackiej przeprowadziłem :lol:

Pozdrawiam serdecznie i dziękuje z gory za odpowiedz

p.s.
przepraszam za błedy w słownictwie, ale klawiatura mi swiruje

Pozdrawiam Piotrek
Pozdrawiam, Piotrek


Wróć do „Nastawy owocowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości