Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkamiBeczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
Tytuł: Re: Operowanie systemem refluksowym - wykład.
Napisane: wtorek, 15 mar 2011, 14:51
Posty: 1037 Tematy: 112
Cytuj:
Juliusz Raz piszesz że mam zamknąć odpływ destylatu przy refluxie zewnętrznym jak stabilizuję kolumnę , no ale to jest logiczne że jak zamknę to dostępu do atmosfery nie ma.
Oczywiście, że myślisz logicznie ale coś gdzieś przeoczyłeś przy budowie. Jeśli masz system (widziałem na zdjęciu), w którym jest możliwość, że przez zamknięcie jakiegoś zaworu (umyślnie czy przez pomyłkę) odcinasz bezpośrednie połączenie systemu z atmosferą to taki system jest źle skonstruowany - może nastąpić rozerwanie.
Nie używam systemu z ZP ale rozumiem, że w takim jedynym zaworem jest zawór regulacji wody do ZP. Stosunek refluksu reguluje się [u]oddzielnym regulowaniem wody przepływającej przez ZP[/u].
Aby przerabiać jak najmniej w Twoim systemie:
1. Zimna woda wpływa do najniższego ZP (na zdjęciu u Ciebie 'ODPŁYW WODY'). Płynie przez wszystkie palce do góry. Przepływ musi być regulowany bo tym regulujemy refluks. Woda z górnego ZP wypływa do zlewu bo w czasie refluksowania ma temperaturę około ~78C-79C. Ta woda wprowadzona do chłodnicy zewnętrznej nic nie da bo destylat będzie gorący lub się nie skropli. 2. Zawór z chłodnicy zewn. do kolumny (poziomy) - albo zamknij na zawsze albo usuń. 3. Zawór 'odbioru' jest zbędny (wyjaśnię czemu) i aby się nie mylić bezpieczniej jest go usunąć => wtedy system jest zawsze otwarty do atmosfery - tak musi być. 4. Chłodnicę zewnętrzną zasilaj osobnym obiegiem wody.
Zawór 'odbioru' (pionowy nie oznaczony na zdjęciu) i 'refluksu' (poziomy) to idee 'ukradzione' z innego systemu i tu w ZP są zbędne.
Operacja:
1. Zaczynasz gotować. Grzejesz aż temp. w kolumnie zaczyna znacznie rosnąć - nie wiedzę termometru na zdjęciu, bez termometru nie wiele zdziałasz. Termometr minimum w miejscu gdzie jest ujście do chłodnicy zewnętrznej, dobrze mieć albo w kotle albo w połowie kolumny. Ja wciskam taki termometr cyfrowy pod izolację i to mi wystarcza.
2. Gdy temp. np w połowie kolumny sięga 40C-50C otwierasz całkowity przepływ wody przez ZP (musisz mieć jakiś zaworek z zimnej strony).
3. Teraz włącz obiec wody w chłodnicy.
4. Czekasz aż temp. przy ujściu par (w szczycie kolumny) dojdzie do ~78C jeśli rośnie wyżej zmniejsz grzanie jeśli nie dochodzi do ~78C-79C zmniejsz przepływ wody przez ZP. To jest moment rozpoczęcia stabilizacji. Z chłodnicy nic nie może kapać - jeśli kapie zmniejsz grzanie (lub zwiększ wodę przez ZP jeśli możesz). Wskazanie tego 78C-79C może być trochę inne zależnie od termometru czy miejsca pomiaru. Znakiem, że system jest w tym stanie jest stałość tej temperatury. Fizycznie jest to stan w którym wszystko co odparuje z kotła jest skroplone na ZP i wraca do kolumny na upakowanie = jest to 100% refluks.
5. Tak trzymaj aż cały system się ustabilizuje czyli nic się nie zmienia, temp. w szczycie ~78C-79C, z chłodnicy nic nie kapie - różnie 15min - 30min sam wyczuj.
6. Po okresie stabilizacji, gdy już jesteś gotowy do odbierania minimalnie zmniejsz przepływ w ZP (łatwiej) lub zwiększ ogrzewanie. Cześć par (mała) powinna zacząć przepływać przez ZP i odpływać do chłodnicy.
Zauważ, że refluks otrzymujesz na ZP.
Ponieważ nie używam systemu ZP nie umiem Ci powiedzieć jak regulować go na dany stosunek refluksu. Są tu koledzy, którzy używają ZP więc może Ci pomogą.
Mam nadzieję, że trochę Ci pomogłem.
J
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Tytuł: Re: Operowanie systemem refluksowym - wykład.
Napisane: wtorek, 15 mar 2011, 19:43
Posty: 533 Tematy: 21
System zwany potocznie ZP jest do opanowania przez nawet psychicznie chorą małpę, z parkinsonem i jedną ręką w d... a drugą w gipsie. Jedyny problem z regulacją w/w systemu polega na zwyczajnym lenistwie i próbie dopytania się na forum.
Dlaczego mój post jest tak ostry i agresywny?
Ponieważ mam nadzieję że zmusi tzw. młodzież do nauki, do nauczeniu się własnego sprzętu. O czym trąbią nawet w Krakowie na rynku, oraz dziwki na wylocie z Kraśnika.
Swojego sprzętu nauczyc sie musisz sam!!!!!! I nikt za ciebie z twoją własną narzeczoną całował się nie będzie. JednaK TRZEBA TO ROZPRAWICZYC samemu.
Pozdrawiam. I liczę na łagodne riposty.
______________________________________________________________________ pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
Tytuł: Re: Operowanie systemem refluksowym - wykład.
Napisane: wtorek, 15 mar 2011, 21:40
Posty: 846 Tematy: 20
Formy wypowiedzi komentował nie będę, ale co do treści zgadzam się. Tolerowanie pytań w zagadnieniach dokładnie opisanych w portalu i na forum wprowadzi taki śmietnik że za pół roku na prawdę nikt i nic tu nie znajdzie. W ten sposób szykujemy dodatkową pracę dla administratorów. Usuwanie tych bubli kosztuje kupę czasu. A trzeba to robić dla tych którym się chce szukać.
Z resztą to wszystko jest w regulaminie, a wszyscy zaakceptowali go rejestrując się tutaj.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Tytuł: Re: Operowanie systemem refluksowym - wykład.
Napisane: wtorek, 15 mar 2011, 22:07
Posty: 53 Tematy: 8
Ja wiem chłopaki o co wam chodzi , sory. Tylko też się nie zrozumielismy bo ja stabilizować na ZP umiem i działać na niej tylko mi chodziło chciałem sie dopytać o Reflux zewnętrzny bo nigdy na nim nie robiłem i chciałem raz na nim sobie przepuścić bez ZP tylko na nim .A wy od razu że ja robię na dwóch itp.
Tytuł: Re: Operowanie systemem refluksowym - wykład.
Napisane: wtorek, 15 mar 2011, 22:28
Posty: 846 Tematy: 20
Czy Ty chcesz wywalić chałupę w powietrze? Refluks zewnętrzny wymaga odpowietrzenia Nie masz go więc nikt Ci nie poleci tak pracować. Jak chcesz stabilizować zamkniętą na amen kolumnę? NIE NADAJE SIĘ I JUŻ ZAPOMNIJ
A może powinienem się cieszyć że nie mieszkamy za blisko?
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Tytuł: Re: Operowanie systemem refluksowym - wykład.
Napisane: wtorek, 15 mar 2011, 23:27
Posty: 97 Tematy: 6
Nie no wymiękam , kolega naprawdę sobie gwiazdki zdobywa. Z forum zrobiło się gadu gadu, kolega allegro nie czyta bądź czyta z niezrozumieniem. Nie wiem co mam napisać, nie wiem. Pozdrawiam i zachęcam do wnikliwego przestudiowania forum a odpowiedzi same się znajdą
Od pewnego czasu czytam TO forum i tematy zawarte w nim, by się dowiedzieć o destylacji itp bo dopiero wchodzę w świat Bimbru. Ale wiecznie to samo. Kolega na początku tematu pytał się o stabilizację kolumny po 10 -ciu odp jak zwykle zmiana tematu. Czy na prawdę na tym forum nie ma jakiegoś admina by posprzątał ten bałagan. Na jaki post by się nie weszło jest zmiana tematu po 6 odp. Bo Jakiś "franek" czy inny zmieni temat, bo ma własne przemyślenia.
Też mam problem ze stabilizacją temp. kolumny z refluxem wewnętrznym bo pędzę 2-gi raz i mało tego śmierdzi zgniłymi jajami. Ale nie znalazł się jeszcze nikt kto by wytłumaczył dla tych początkujących zasady działania:
utrzymania temp. w kolumnie co robić dlaczego skacze temp. dlaczego gdy temp. skoczy o te 0,2-0,5 stopni przerwać, bo leci potem syf czy np przy 80 stopniach leci nie 95% tylko przykładowo 90 %
Rozumiem może te tematy były wałkowane 1000 razy ale naprawdę w tym syfie ciężko jest to znaleźć.
Syfie? Każdy temat masz w osobnej kategorii, masz wyszukiwarkę no i Google też specjalnie nie gryzie. Po prostu jesteś leniem. Zamiast czekać na gotowce zagłęb się trochę w forum- odpowiedzi naprawdę tu są. Jak zrozumiesz proces, to sam będziesz sobie umiał na nie odpowiadać. Co Ci z tego, że odpowiem Ci na Twoje pytania- zmieni się jeden parametr Twojego procesu i znowu będziesz pisał co robić...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników