Tytuł: Różnica. nie rozróżniamy ! Czyli nastaw, zacier czy moszcz?
Napisane: piątek, 27 sie 2010, 17:37
Posty: 41 Tematy: 4
Jak wiecie wiele osób nęka się z pewnym problemem. (przyznaję się, JA TEŻ) A mianowicie myli zacier z nastawem, a ten z moszczem. Kolejny problem... (też tak nie raz już zrobiłem) z wyniku braku doświadczenia wychodzi "coś" niby zacier, niby moszcz.
Dla pewności dobrze by było wyjaśnić wszystkim niedoświadczonym: co to w zasadzie jest, z czego się to robi, czym się różni.
______________________________________________________________________ Mamo, gdzie mój zestaw małego chemika ?
Ech, było na forum co najmniej 3 tysiące razy, ale każdy taki to minimum jedna osoba, która przestanie "Zacierać cukier"
Zacier- wtedy, kiedy przy użyciu enzymów scukrzających zaciera się zboże- czyli najczęściej przy użyciu amylazy rozbija skrobię zawartą w zbożach na cukry proste, przyswajalne przez drożdże.
Nastaw- wtedy, kiedy robimy mieszaninę cukru, lub owoców z wodą. Nie wykorzystujemy enzymów scukrzających. Drożdże swoją inwertazą zamieniają sacharozę na glukozę i galaktozę.
Moszcz- rozgniecione owoce, najczęściej z winogron, z sokiem z tegoż owocu.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
A mianowicie już sam początek: 1. Zacier z cukru - łatwiej się już nie da. Przygotowanie zacieru według tego przepisu jest banalnie proste, potrzebujemy tylko cukru, drożdży piekarskich lub winiarskich i wody. Mieszamy je w następujących proporcjach : cukier - 1 kg woda - 4 litry drożdże - 10 dag (jedna kostka)
______________________________________________________________________ Mamo, gdzie mój zestaw małego chemika ?
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Jak sie robi coś na szybko to można walnąć takiego farmazona. Później zostaje dużo do przemyślenia. Jak w tym moim projekcie na szybko zrobionym dla ukazania idei podwójnej destylacji. Z rurą to był żarcik że "jakakolwiek" ale z tym zaworkiem to nie przemyślałem do końca. Dzięki za wszelkie sugestie
Pozdrawiam serdecznie
______________________________________________________________________ Mamo, gdzie mój zestaw małego chemika ?
Jak wiecie wiele osób nęka się z pewnym problemem. (przyznaję się, JA TEŻ) A mianowicie myli zacier z nastawem, a ten z moszczem. Kolejny problem... (też tak nie raz już zrobiłem) z wyniku braku doświadczenia wychodzi "coś" niby zacier, niby moszcz.
Dla pewności dobrze by było wyjaśnić wszystkim niedoświadczonym: co to w zasadzie jest, z czego się to robi, czym się różni.
Kolego moim skromnym zdaniem wszystko rozbija się o nazewnictwo, nie fachowość, jak kolega Zygmunt często upomina nowych forumowiczów że TO nie jest zacier tylko nastaw!!! ma rację, tylko że nawet ja używam tego określenia wiedząc że nic nie ZACIERAM, tylko nastawiam, cukrówkę bądź owocówkę, zacieranie to proces używany w przemyśle, ewentualnie przez fachowych psotników hurtowych. Używając w miarę muzycznego przykładu: kobza a dudy!! nigdy żaden góral nigdy na oczy nie widział kobzy, kobza jest odmianą mandoliny, instrumentem strunowym, dudy to jest to co wciskają pod pachę górale, Szkoci, Irlandczycy i inni grający psotnicy. Na szczęście moszcz jako nazwę trudno podrobić bo to nazwa własna.
______________________________________________________________________ pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
Na szczęście moszcz jako nazwę trudno podrobić bo to nazwa własna.
Zawsze można zrobić analizę moszczu.
______________________________________________________________________ "Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."
...zacieranie to proces używany w przemyśle, ewentualnie przez fachowych psotników hurtowych.
Nieprawda; nie tylko w przemyśle i nie tylko przez fachowców w ilościach hurtowych. Tak jak napisał Zygmunt: zacieranie to, po prostu, rozkład skrobi zawartej w ziarnach zbóż przez enzymy. Zacierać można również w domu i nie muszą to być ilości hurtowe, gotowe enzymy (nawet w małych ilościach) można nabyć przez internet, nie ruszając się z domu. Zacieranie jest bardzo proste i nie trzeba być wielkim fachowcem tylko skrupulatnie wykonać określone czynności wymagane w trakcie zacierania i przygotowania zacieru do fermentacji.
Zygmunt, ja w kwestii formalnej: wydaje mi się, że sacharoza to dwucukier złożony z glukozy i fruktozy, nie galaktozy. Z glukozy i galaktozy składa się laktoza. Tak swoją drogą, z ciekawości, czy drożdże potrafią dać sobie radę z laktozą?
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników