Mam pytanie do fachowców: z czego wynika konieczność rozcieńczenia destylatu przed filtracją węglem? Czy nie można "na gęsto"? Byłoby prościej... Oraz: czy konieczna jest powtórna destylacja po filtrowaniu, jeśli właściwości organoleptyczne będą ok? T.j. czy w wyniku filtrowania w destylacie pojawiają się jakieś niechciane substancje, które poprzez powtórną destylację należy wyeliminować? Jeśli odpowiedzi na powyższe pytania już gdzieś wiszą, umknęły mojej uwadze
Można filtrować zarówno spirytus jak i destylat 50 % przez węgiel. Jednak lepsze efekty będą przy filtrowaniu 50 %. Lepsze efekty osiąga się jak filtrujemy zimny,zmrożony destylat. Bardzo ważne jest też przygotowanie węgla przed pierwszą filtracją.Należy go 3-4 razy zagotować w gorącej wodzie po każdym razie zmieniając wodę a następnie dobrze wypłukać zimną wodą. Dobry węgiel np.Coobra nie odda do destylatu żadnych niepożądanych związków.Tak że po filtrowaniu węglem nie trzeba destylować. Choć nic nie stoi na przeszkodzie aby destylować powtórnie.
Dzięki za podpowiedź, spróbuję i rozcieńczony i nie, potem porównam. Nie jestem pewna, na ile dobry jest węgiel, który kupiłam, "niemarkowy", wstyd się przyznać, ale skusiła mnie cena (4,55 za 430g). Okaże się, na ile zgrzeszyłam... Przed użyciem rzecz jasna wypłuczę / wygotuję
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Na tej aukcji o tym węglu nie za wiele pisze.Ale pisze że wystarczy na 10 litrów destylatu 5-10 gram tego węgla a to już niemożliwe aby w tam małej proporcji osiągnąć dobry efekt filtracyjny.Chyba że ten węgiel naprawdę taki dobry. Jeżeli chcemy trzymać destylat razem z wcześniej przygotowanym węglem np.w słoiku 3-4 razy dziennie mieszając to proponuję dawkę około 50 gram węgla na litr destylatu.Po tygodniu efekt super.
Można filtrować zarówno spirytus jak i destylat 50 % przez węgiel. Jednak lepsze efekty będą przy filtrowaniu 50 %. Lepsze efekty osiąga się jak filtrujemy zimny,zmrożony destylat.
Jak bardzo może być chłodny ten destylat. Chodzi o to czy ma być wyjęty z lodówki czy z zamrażarki? I dlaczego zimny, przecież zanieczyszczenia powinny raczej rozkładać się w ciepłej wodzie?
Ja do tej pory jeździłem na sączkach z apteki... Osad zbierały a filtrując pare razy psota lekko się klarowała. Zapaszek niestety troszkę prytowaty Ale smak nawet nawet.
Węgla jeszcze nie stosowałem. Chętnie zastosuję... przekonaliście mnie... W takim razie powiedzcie mi co da filtracja węglem. Czy mętna samogonka troszkę sie sklaruje ? Smak się poprawi ? Brzydki zapaszek troszkę ustąpi ?
Pozdrawiam.
______________________________________________________________________ Mamo, gdzie mój zestaw małego chemika ?
Polecam Węgiel Aktywny Cobra czy inny, ale specjalny, dobry sprawdzony. Jest to rzecz niesamowita. Po pierwszym razie destylacji na pot stillu efekt przed i po jest powalający. Ja stosuję metodę kropelkową z lekkim rozrobieniem psoty, kap kap do szklanego cylindra pełnego węglem i kap kap u dołu do buteleczki - pyszna psota. Polecam. już sobie wyobrażam jak to będzie jak przegonię dwa razy.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników