Drożdże T Vodka StarT Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
Tytuł: Rektyfikacja nastawu a surówki - czy jest różnica.
Napisane: środa, 6 lip 2011, 10:15
Posty: 120 Tematy: 18
Do tej pory psociłem dwa razy. Pierwszy to poznawanie kolumny i zabawa. Drugi to psocenie nastawu na raz. W wyniku tego otrzymałem 94% spiryt, dobry ale nie idealny pod względem smakowym.
Tak się teraz zastanawiam, mam 75l nastawu i albo znowu przepędzę na raz czyli trzy pędy po 25l z refluksem, albo przepędzić na surówkę i dopiero potem na spiryt? Będzie różnica w % i jakości destylatu? Ile otrzymam tej surówki (20kg cukru)?
______________________________________________________________________ Kolumna typu: AAbratek Keg: 30L Wysokość kolumny (wypełnienie): 140cm Średnica: 76,1 mm Grzanie: Taboret gazowy Po godzinach: Pozycjonowanie stron WWW | Psocenie | Wędkarstwo
Tytuł: Re: Rektyfikacja nastawu a surówki - czy jest różnica.
Napisane: środa, 6 lip 2011, 13:15
Posty: 203 Tematy: 9
Ja na Twoim miejscu bym przedestylował raz, rozcieńczył, załadował chemię i dopiero takie coś rektyfikował. Rektyfikując najpierw nastaw, później zachemioną surówkę otrzymasz na pewno czystszy produkt, jednak mi by było szkoda czasu.
______________________________________________________________________ Robienie alkoholu sprawia, że nie muszę go pić(aż tyle)
Ostatnio edytowano środa, 6 lip 2011, 13:26 przez Agneskate, łącznie edytowano 1 raz
Tytuł: Re: Rektyfikacja nastawu a surówki - czy jest różnica.
Napisane: czwartek, 7 lip 2011, 07:57
Posty: 185 Tematy: 4
Ja zawsze lecę 2 razy. Pierwsza to taka niedokładna rektyfikacja ogólnie staram się wyciągnąć jak najwięcej z kega. Średnio uzyskuje produkt w przedziale 80-93%. Potem traktuje to perhydrolem i sodą. Druga rektyfikacja bardzo dokładna z cięciem przed i pogonów dość sumiennie. Od kiedy tak robię produkt jest naprawę Godny
Trochę czasu warto poświęcić, w końcu to swoje i ma być najlepsze ! W naszym hobby pazerność i droga na skróty to niestety spadek jakości. (Mam nadzieję, że nikogo nie obrażam a tylko motywuje do działania).
Tytuł: Re: Rektyfikacja nastawu a surówki - czy jest różnica.
Napisane: czwartek, 7 lip 2011, 13:06
Posty: 64
Niestety też muszę to robić dwa razy i po rożnych próbach doszedłem do wniosku że najlepiej za każdym razem destylować dokładnie bez pospiechu. Najważniejsze jest dobrze odebrać \ oddzielić przedgony i pogony.
Tytuł: Re: Rektyfikacja nastawu a surówki - czy jest różnica.
Napisane: czwartek, 7 lip 2011, 15:47
Posty: 2839 Tematy: 60
Ekhem...co? Jak to? Magia? Przedgony i pogony są zawsze, to wynika z fizyki. Na pewnych typach sprzętu można pracować do prawie kompletnego oddestylowania alkoholu z nastawu/zacieru i wtedy rzeczywiście pogon jest minimalny, ale jest...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: Rektyfikacja nastawu a surówki - czy jest różnica.
Napisane: czwartek, 7 lip 2011, 21:29
Posty: 203 Tematy: 9
Kilo trzydzieści a tak na serio, chyba nie do końca wiesz o co chodzi w tej zabawie. Przedgon, to substancje o niższej temperaturze wrzenia niż etanol, czyli to wszystko co odbierasz, zanim temperatura układu się ustabilizuje. Poczytaj sobie tutaj, może Ci się pojaśni co nieco cm-lm-vm-trzy-gracje-a-kazda-piekna-t2945.html
______________________________________________________________________ Robienie alkoholu sprawia, że nie muszę go pić(aż tyle)
Tytuł: Re: Rektyfikacja nastawu a surówki - czy jest różnica.
Napisane: czwartek, 7 lip 2011, 21:30
Posty: 2839 Tematy: 60
Ja wyrzucam pierwsze sto mililitrów, w których alkoholu nie ma prawie wcale, potem pół litra "zasadniczego przedgonu" zbieram do oddzielnej butelki (następne gotowanie), potem jest gon główny, a po skoku temperatury pogon- około 300-500ml (ta sama butelka, do której wszedł przedgon).
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników