Witam, żeby to lepiej opisać to może zacznę od początku (według własnych doświadczeń):
- mamy 10 kilo cukru na zacier, to nam daje (teoretycznie po zwykłej destylacji) około 10 litrów destylatu ok 50%-ego
- potem te 10 litrów jeszcze raz destylujemy i dostajemy ok 5 litrów ok 60-75%-ego destylatu no i kilka litrów berbeluchy którą zwykle się wylewa bo śmierdzi
tak przynajmniej było u mnie na klasycznej aparaturze
To co zostaje w kace to wydestylowany do cna zacier:)
Berbelucha natomiast to potoczna nazwa końcowego destylatu który prawdopodobni e ma więcej zanieczyszczeń niż wody i alkoholu razem wziętych, ma kwaśny smak co tylko to potwierdza. Nie opłaca się go łączyć z całym destylatem gdyż tylko psuje walory a alkoholu wnosi nie wiele.
Mam takie pytanie czy podczas drugiej destylacji bimbru np: z 1litra bimbru destylującego się drugi raz ile wyjdze destylatu prosz o odpowiedz.
Dodam swoje 5 groszy.
Druga destylacja wbrew pozorom nie zmniejsza ilości alkoholu aż tak znacznie jak sugeruje Qba. Załóżmy że używamy drożdży turbo, które są w stanie dać do 18% alkoholu (nawet 20% w dobrych warunkach). Mamy 25 litrów 18% zacieru - czyli jest tam 4.5 litra czystego alkoholu (100%). Takiego alkoholu nie można utrzymać chemicznie - maksimum może być ~95% czyli jest tam około 4.8 L 95% alkoholu. Z destylacji kotłowej (garnkowej) otrzymasz teoretycznie 9L ~50% wódki. W rzeczywistości będzie to około 8.5L bo są większe straty na fuzle, przedgon i pogon (przedgon, sam początek tego co wypływa, około 100-150ml wyrzuca się). Pogon (słabe zawartości alkoholu i dunder resztki w garnku) czasem dodaje się do nowego gotowania. Tak robi się przy produkcji rumu. Przy drugiej destylacji są straty ale nie aż tak duże (mieszanka jest czyściejsza) jest zysk na jakości. Myślę (nie obliczałem), że powinno zostać 8L wódki 50%. Wszystko zależy od aparatu i szybkości destylacji.
W drugiej destylacji przedgon jest już bardzo mały np. 50ml. Pogon zaś - obniżenie zawartości alkoholu - następuje bardzo szybko i można go łatwiej kontrolować.
Destylacja alkoholu częściowo dotyka sztuki. Osobiste doświadczenie, cierpliwość vs. efektywność odgrywa tu ogromną rolę. Mniejsze ilości gotowanego zacieru powodują większe straty.
W/w wypowiedź nie jest stwierdzeniem naukowym lecz wynika z doświadczeń. Zawartość fuzli w dużej mierze zależy od rodzaju drożdży użytych do fermentacji, temperatury fermentacji i ilości fermentowanego zacieru. Wszystko to może powodować dyskusje, których nie da się kompletnie rozwiązać.
Druga destylacja da lepszą jakość i bez względu na jakieś straty ta jakość daje zadowolenie.
jules
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Czy przy rektyfikacji zalecane jest drugi "przerabianie"? Czy przy otrzymaniu wyższej wartości niż 90% zalecane jest rozcięczenie do 45% i ponowna przeróbka?
Proponuję (i preferuję) podwójne psocenie. Zawsze I to drugie po rozcieńczeniu. Zawsze Nawet jeśli pierwszy raz poddajemy nastaw rektyfikacji, to nie znaczy, że destylat jest czysty. Powtórne przepsocenie zdecydowanie poprawi jego jakość. Psoćmy 2 razy. (Albo nawet 3).
Pozdrawiam Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
A czy mając sprzęt bez kolumny rektyfikacyjnej (z kolby do chłodnicy tylko silikonowy wężyk) podwójne psocenie ma jakiś sens? Czasem destyluje w taki sposób aby uzyskać jak najwięcej alkoholu z zacieru, wtedy otrzymuję 45% po pierwszym przepsoceniu. Czy to też muszę rozcieńczać?
______________________________________________________________________ Przecier pomidorowy w cukrówce jest jak turbosprężarka w dieslu
Według mojego skromnego zdania, przy normalnej destylacji bez kolumny też opłaca się powtórna przeróbka... przede wszystkim gdy wyrób śmierdzi za bardzo. A rozcieńczanie wodą do np. 20% pozwoli na mniejsze straty etanolu. Bo w kotle coś zostać musi, woda nie jest mieszaniną więc wrze w swojej jednej temperaturze, to pozwoli trochę ustabilizować proces i odbierać tylko (prawie) alkohol.
Szczerze mówiąc ciekaw jestem ile procent alko jest w wyczerpanym nastawie po gotowaniu... tak dokładnie dość w temp 20st. Bo sam nie sprawdzałem...
______________________________________________________________________ Nie ma dzieci w domu.. może napijemy się elgreya?.. Zdzichu nie piernicz tylko wyjmuj tą flache!!
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników