@Wolan: czasem to idzie tak, że mamy najprostszą aparaturę - alembik, potem go ulepszamy, ulepszamy, budujemy Ferrari a na koniec łapiemy się, że przecież można było zrobic prościej i taniej. I w efekcie my pozostajemy juz przy Ferrari, nastepni buduja prościej. To, że komuś wystarcza Polówka nie oznacza, że ma nie wiedzieć, jak wygląda Ferrari. A poza tym - trzeba swoje przeeksperymentować, pooglądać, popróbować i smaczyć sobie powoli. To jest hobby a nie produkcja na wyścigi. Są ludzie, którzy czerpią satysfakcję z tego, że cos doprowadza do perfekcji i sa lepsi od innych w jakiejś dziedzinie, są i tacy, którym "zwisa" "wyścig szczurów" i starają się po prostu osiągnąć poziom, jaki ich zadowoli. Dajmy żyć i jednym, i drugim.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Zgadzam się z Tobą i nie zamierzam tego negować. Sam zaczynałem od szybkowaru i szklanego deflegmatora. Potrzebowałem zrobić przyczepę kupiłem spawarkę, że nie było dużej różnicy między zwykła inwerterówką a tą z TIGiem, kupiłem tą drugą. Później była trąbka na Cola - Kegu, następnie CM w kilku postaciach, w przeciągu miesiąca może dwóch powstanie LM/VM. Ciągle dążę do doskonałości, bo wychodzę z założenia, że jak coś chce się robić to trzeba robić to dobrze. I czasem warto dołożyć do czegoś 30zł czy 50zł bo potem się okazuje, że na poprawę tego co spapraliśmy trzeba wydać 150zl Nie podważam w żadnej kwestii prostych destylatorów, jestem smakoszem whisky, brandy i tak naprawę takie produkty chciałbym produkować ale przez to, że nie mam takich możliwości (głownie chodzi o dostęp do surowca, sporo miejsca na jego obróbkę, duży kocioł najlepiej z płaszczem etc.) chce tworzyć bezposmakowe 96.5%. Jednak moja kolumna będzie umożliwiała prostą destylację, będzie można ją wydłużyć, skrócić a to przy owocówkach czy zbożówkach ma znaczenie. A takie czasami też robię może mało ale robię.
I to jest prawidłowe potraktowanie, oraz podejście do zagadnienia. Okazuje się że można z powodzeniem obejść się bez lodu. Tak trzymać kol.Wolan, tak trzymać, brawo !!!
Tak czytam ten temat i od 2 dni zastanawiałem się czy włączyć się do rozmowy
Postaram się streścić w kilku daniach Sam używam regulatora ("home made" na układzie AVT 1007) do grzałki 2kW i uważam (z praktyki), że można nim w miarę dokładnie sterować procesem. Mamy w końcu dodatkową możliwość (pod warunkiem zamontowania zaworków na wodzie) sterowania przepływem wody przez np. ZP. Owszem kręcenie potencjometrem musi być delikatne, ale po 2-3 użyciach regulatora wraz z moim sprzętem (keg+kolumna z ZP+ sprężynki) nie mam najmniejszych problemów z wysterowaniem i regulacją przebiegu całego procesu. Co do zakresu regulacji to zakres nie jest do końca taki jakby się mogło wydawać - nie jest to 0-230V, ale od ok 74-78 do 230V. Tak więc i moc regulacyjna w przeliczeniu na 1% stopnia regulacji jest mniejsza (nie pamiętam od ilu watów się zaczynałą - chyba ok 550-600W). Żeby również nie było, to nie bawię się w produkcję/sprzedaż regulatorów - zrobiłem tylko 2szt - 1 dla siebie i jeden dla forumowego kol. Lukstira.
Praktycznie (własne doświadczenia, przemyślenia, wnioski): - regulator najlepiej stosować do grzałki o mocy 1,5-2kW (większa dokładność regulacyjna) - w razie potrzeby (duża pojemność kociołka) najlepiej zastosować 2-3 grzałki, ale 1-na na regulatorze, a pozostałe tylko na włączniku (po podgrzaniu wyłączyć) - prosty regulator "po opanowaniu sprzętu" jest wystarczający do sterowania procesem (większego problemu dostarcza mi osobiści powietrze zbierające się w Zp i przewodach do-/od-prowadzających wodę chłodzącą)
Przepraszam grono Kolegów że się wtrącę do rozmowy ale mam nurtujące mnie dwa pytania co następuje : Czy ja jako powiedzmy mało wtajemniczony w sfery elektroniki dam rade zbudować regulator z tego zestawu http://allegro.pl/regulator-pradu-obrot ... 80875.html ( dodam że chodzi o grzałkę 2kW)?? czy ten zestaw w ogóle nadaje się do tego celu?
pozdrawiam FRED
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
Obawiam się, że powinieneś dać radę. Zwłaszcza, jak wiesz, z której strony trzymać lutownicę. Schemat masz, banalny. Tylko gałka musi być plastikowa (jak jest), bo trzpień potencjometru masz na napięciu sieciowym. To tylko tak, w kwestii, jakbyś chciał bez gałki coś sobie pokręcić przy montażu pod napięciem.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Czy ja jako powiedzmy mało wtajemniczony w sfery elektroniki dam rade zbudować regulator z tego zestawu... ...czy ten zestaw w ogóle nadaje się do tego celu?
@Fredrigez, Jak przyłożysz się do tego i spełnisz wszystkie zasady bezpieczeństwa to dasz radę zrobić. Oprócz tych dwóch elementów ze zdjęcia musisz jeszcze dokupić dużo elementów ale jak sam twierdzisz jesteś mało wtajemniczony i efekt może być zupełnie odwrotny. Ponadto taki regulator należałoby wyposażyć w cyfrowy woltomierz aby można było precyzyjnie ustalić punkt zalania i prowadzić stabilizację tuż poniżej tego punktu oraz prawidłowo prowadzić proces na pograniczu punktu zalania. Bez tego wyświetlacza jest to fizycznie niemożliwe. To te tylko niezbędne.
______________________________________________________________________ "Nie ma nic gorszego od ciepłej wódki i zimnej prostytutki."
No, nie, psocenie to nie lot w kosmos. Owszem, wielu mężczyzn tak ma - podniecają ich szczegóły techniczne, pobudzana jest wyobraźnia precyzją rozwiązań i sterowania, takie gadżeciarstwo. Rozumiem to, bo sam tez tak miewam, ale w pewnym wieku człowiekowi przechodzi i skupia się na tym, z czego faktycznie żyje. Nie ma po co regulować czegoś z precyzją o rząd wielkości lepszą, niż potrzebna, jesli można ten sam efekt uzyskac 10x taniej. Regulator z Allegro kosztuje 20 zł, do tego trzeba dokupić wtyczkę, gniazdko na kabel i metr przewodu trójżyłowego mniej więcej takiego jak do czajnika elektrycznego (korzystnie o nieco większym przekroju żyły). Wiele to nie kosztuje a można zacząć zabawę tanim kosztem. Ja na swoim regulatorze, olewając zupełnie takie rzeczy jak "zalanie", czy ustawiając odbiór na 2l/h bez przejmowania się czymkolwiek, dostałem absolut nieodróznialny od sklepowego. I to zupełnie bez zalewania czegokolwiek, nawet, jakbym nie chciał, to by się udało. Popełniłem w czasie pracy miliard "grzechów psotniczych" - owszem, tylko stabilizowałem kolumnę przed odbiorem kolejnej frakcji, ale to wszystko. Regulator mam oczywiście mikroprocesorowy, robiony przez siebie, z precyzyjnym ustawianiem mocy do 1% mocy maksymalnej, potężny, potężny overkill, który mnie kosztował pewnie w okolicach 250 PLN bez robocizny. Miło się na nim pracuje, ale jakbym miał regulator na gałkę, to też bym dał radę nie gorzej. W czasie pracy zmieniałem moc o kilkanaście procent w tę, wewtę i ciągle ciekł absolucik. Nawet, gdybym chciał dostać coś innego - to bym nie dał rady, musiałbym refluks wyłaczyć... A cyfrowy woltomierz przy przebiegach niesinusoidalnych (jakie dostajemy z regulatora fazowego), to musiałby być miernik tzw. "true RMS" - nie taki znowu tani. Można iść dalej: trzeba miec oscyloskop cyrowy, bo bez tego nawet berbeluchy się nie zrobi... Bo standardowe woltomierze cyfrowe napięć zmiennych zakładają, że mierzą sinus i podają wartość skuteczna napięcia dzieląc watość szczytową przez pierwiastek z 2. I w efekcie zapłacimy koło 1000 zł za coś, co moglibyśmy dostać inwestując max. 200 PLN.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
@pokrec, Nie obraź się ale coś ci powiem. Z niecierpliwością czekałem na Twoją wypowiedź w temacie. Często zabierasz głos pisząc długie profesorskie wywody ale z nich nic konkretnego nie wynika. Albo nie masz podstawowej wiedzy albo czynisz to w sposób przemyślany aby zamącić innym w głowach. Jak na początku sam zauważyłeś "psocenie to nie lot w kosmos" a kilka zdań później piszesz iż trzeba stosować drogie mierniki typu "True RMS" czym sam sobie zaprzeczasz A co do jakości otrzymywanego destylatu to odsyłam Cię do lektury tego postu: http://alkohole-domowe.com/forum/post45235.html#p45235, w którym kolega radius dokładnie opisał o co walczymy. O bardzo dobry wyrób czy o bimber. Nie pisz więc nieprzemyślanych postów chwaląc swój pojazd prezentujący poziom "poloneza" bo może ktoś inny będzie chciał od razu jeździć mercedesem z automatyczną skrzynią biegów. Dla nas nie jest ważne jak na wyjściu wyglądają przebiegi sinusoidalne napięcia oraz czy coś trzeba mnożyć czy dzielić przez pierwiastek z dwóch a pisząc o oscyloskopach sam określasz się jako Mr gadżet. Niech każdy decyduje sam co chce robić i pić.
______________________________________________________________________ "Nie ma nic gorszego od ciepłej wódki i zimnej prostytutki."
Dzięki za zainteresowanie moja sprawa regulator potrzebuje do małego zestawu pot still. Aż tak zielony nie jestem i lutownice wiem jak trzymać. Co kolega miał na myśli mówiąc że sporo muszę dokupić? Chcem to zrobić tanim kosztem ale nie byle jak. A tak poza tematem to jeżdżę mercedesem ale wolę manualna skrzynię.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników