Tytuł: Re: Regulator a bezwładnośc cieplna aparatury
Napisane: niedziela, 27 lis 2011, 13:35
Posty: 987 Tematy: 51
No, czujnik ciśnienia, jaki by by pasował też nie jest tani - tak ponad stówę to tylko te tańsze. Termometr jednak jest w porównaniu tani jak barszcz - 5 zł za scalaczka termometrycznego z dokładnością do 0,1 stopnia.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
1. Wcześniej przeze mnie stosowany termometr cyfrowy o rozdzielczości 0,1ºC okazał się być ślepym i głuchym na zmiany zachodzące w obiekcie. Sterowanie obiektem z zastosowaniem termometru o rozdzielczości 0,01 stopnia jest nieporównanie bardziej precyzyjne. Zmiana wskazań temperatury w głowicy o 0,02 ºC , zwłaszcza przy niższych stężeniach w bojlerze. może już być istotna dla procesu.
2. Uwaga dla konstruktorów i użytkowników termometrów cyfrowych typu DS. Termometry te mają rozdzielczość 1/16 ºC ze względu na zastosowany 12 bitowy przetwornik pomiarowy analogowo cyfrowy. Przeliczanie tego na dziesiąte części ºC to barbarzyństwo. Na zaokrągleniach do dziesiątych części ºC rozdzielczość ta się traci. Lepiej nauczyć się liczyć po przecinku w układzie szestnastkowym - 0, 1, 2.....8, 9, A, B, C, D, E, F. To jest właśnie rzeczywista i najwyższa rozdzielczość tego termometru.
Źródło http://www.bimber.info/forum/viewtopic.php?p=81922&highlight=#81922 Regulatorów, sterowników czy jak ich tam producenci nazywają na DS jest dużo, ale dokładnych na czujnikach PT1000 jest niewiele, a jeszcze mniej jest w rozdzielczości i dokładności 0,01. Dlatego tylko zwróciłem na to uwagę bo dla mnie to tak samo jak ze sprężynkami. Sprężynki są drogie, ale chętni są cały czas , a w końcu i na zmywakach można osiągnąć 95 %.
______________________________________________________________________ "Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein
Tytuł: Re: Regulator a bezwładnośc cieplna aparatury
Napisane: niedziela, 27 lis 2011, 22:01
Posty: 987 Tematy: 51
No, Brzydal, masz rację, zwłaszcza, że tak naprawdę, to otrzymywanie tych magicznych 96,5% to sport dla sportu. Bo tak naprawdę, jeśli jakość jest odpowiednia, to nie bardzo widze ani czuję kulinarną różnice nalewki zrobionej na 90% a 95% psocie. Wydaje mi się, że walka powinna iść głównie w stronę czystości produktu, nie jego mocy. Moc zawsze można wyciągnąć psocąc coś odpowiednio czystego i wychuchanego 85% ze szkiełka na choćby prostym deflegmatorze (i grzejąc prądem na łaźni wodnej - bezpieczeństwo p-poż). To trochę taka technoparanoja jak ze sprzętem audio. Audiofil to taki ciekawy gatunek człowieka, który słyszy to, czego nie "słyszy" żaden sprzęt pomiarowy (choc powinien, jeśli człowiek słyszy). Stąd np. jednokierunkowe kable zasilające z czystego srebra (choć od transformatora NN do wtyczki idą stare, utlenione druty aluminiowe w zetlałej izolacji). Podobnie i w naszym hobby. My, mężczyźni mamy taką właściwość, że przywiązujemy bardzo dużą wagę do tego, co siedzi w środku, nawet, jeśli jest to kilkunastokrotny "overkill" w stosunku do potrzeb. Podobnie aparatura od Cezarego - kogo z nas na takie cudeńko stać? Ja takie buduję i sukcesywnie uruchamiam dla siebie, ale jakbym miał wydać ze 3 tysiące za gotowe... No i nie przyjdzie mi do głowy polerować aparatury. No, mimo wszystko... Kalkulowałem to trochę i wychodzi mi, że poniżej 3000 brutto takich cacek nie idzie opłacalnie robić. Mój regulator powstaje w bólach. Może jutro złapię trochę czasu, żeby robić obudowę dalej.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Tytuł: Re: Regulator a bezwładnośc cieplna aparatury
Napisane: niedziela, 27 lis 2011, 22:45
Posty: 250 Tematy: 2
Nie żartuj 96% to standard. Ten % świadczy właśnie o dopieszczeniu i czystości. Nie dopuszczam by w dobrym destylacie czuć było posmaki bimbrowe, chyba, że smak destylera potrzebują tego zapachu. Po podwójnej destylacji pije się ją jak wodę a sponiewiera jak bimber
______________________________________________________________________ "Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników