...na wszystkim da się nastawić "zacier".

Autor tematu
=malutki=
10
Posty: 15
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 18:21
Załączniki
"Zaciery" z kompotów, dżemów i innych podobnych przetworów

Postautor: =malutki= » czwartek, 16 kwie 2009, 12:57

Witam
Jako że w piwniczce szukałem miejsca na świeżo zabutelkowane wino z kiwi napotkałem się na słoiki z dżemami które kilka lat temu robiła moja mama. Tak sobię myśle, bo poziom BLG będzie pewnie w nich wysoki więc szkoda zmarnować takiej ilości darmowego cukru. Tylko czy zacier po destylacji nie nabierze niesmacznego posmaku biorąc pod uwagę że mam bardzo krótki deflegmator ?

Pozdrawiam.


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: Zacier z dżemów

Postautor: kwachu » piątek, 17 kwie 2009, 15:46

Witam.
Nie ma co się martwić na zapas. Kolego =malutki= przecież ludzie produkują niezgorsze napitki i bez deflegmatorów , czego skromnym przykładem mogę być ja sam. Jeśli Będziesz prowadził proces destylacji wolno i najlepiej dwukrotnie , to na pewno zadowoli Cię produkt końcowy. Życzę sukcesów.
POZDRAWIAM kwachu !

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1707
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Zacier z dżemów

Postautor: Kucyk » środa, 27 maja 2009, 15:53

Pozwolę sobie nieco odkurzyć ten temat otrzymywania alkoholu w wyniku fermentacji nastawów zawierających różne słodkie produkty z babcinej spiżarni.

Kolega Forma zadał mi pytanie za przysłowiowe 100pkt. W skrócie to Forma buchnął babci ok.50L kompotów nie zepsutych i soków, które zmętniały. Przetwory są ze wszystkiego: śliwki, porzeczki, jeżyny, winogrona...
Pytanie Formy: czy na nich nastawić zacierek?...

Moim zdaniem grzechem było by tego nie uczynić! Kiedyś już pisałem o podobnym wyczynie w poście post424.html#p424
Ważna uwaga: przed wlaniem każdego słoiczka do kadzi fermentacyjnej należy przewąchać jego zawartość czy aby nie jest zaoctowana, bo w przeciwnym przypadku możemy sobie nastaw lekko spier...
Dżemy trzeba na gorąco rozrobić z wodą, aby uzyskać w miarę jednorodną ciecz.
Cukier, w zależności od słodkości dajemy w ilości 100 – 200g na litr zacieru. Chodzi o to, aby uzyskać dość mocno słodki płyn w litrze którego będzie ok. 250g cukru.
Drożdże: najlepiej winiarskie + pożywka.
Całość umieszczamy w ciepłym miejscu na 3-4 tygodnie. Po zakończeniu fermentacji destylować dwukrotnie w kociołku, bądź kolumnie bez refluksu od mocy 78%. Destylat zaprawić szczapkami dębowymi dla uszlachetnienia smaku.

Smacznego :pije:
Obrazek أسامة بن لادن

Awatar użytkownika

PiotrekRodzyn
50
Posty: 86
Rejestracja: poniedziałek, 1 cze 2009, 19:47
Ulubiony Alkohol: własne wyroby, szczególnie o posmaku owocowym
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: południe mazowsza
Załączniki
Re: Zacier z dżemów

Postautor: PiotrekRodzyn » wtorek, 18 sie 2009, 14:31

Witam!
:poklon;

Po ,,wstępnym zlustrowaniu'' spiżarni domowej stwierdzam, że kilkanaście słoików różnych pojemnościowo się tam uchowało (pozostaje jeszcze pełna lustracja więc ilość może sie podwoić bo jakiś nieporządek/twórczy bezład * tam panuje :hmm:

ale na razie pozostanę na etapie odstawienia/zabezpieczenia* ich w bezpieczne miejsce a wykorzystane zostaną dopiero zimą i wiosną do ,,wzbogacenia'' nastawów z cukrówek.

ale wracając do meritum: :krzycze:

1. Jestem za dodawaniem tego typu przetworów do nastawów, gdyż wzbogacają je we wszelakie substancje/dodatki* zapachowo - smakowe oraz witaminy przyspieszające proces fermentacji.

Pozdrawiam
Piotrek


*niepotrzebne skreślić
Pozdrawiam, Piotrek


tudzik
5
Posty: 5
Rejestracja: środa, 9 wrz 2009, 14:56
Krótko o sobie: "Alkohol nie rozwiąże Twoich problemów... Z drugiej strony Mleko też nie"
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Wrocław
Załączniki
Re: Zacier z dżemów

Postautor: tudzik » środa, 14 paź 2009, 11:55

Siema
Jestem nowy na tym forum ale już kilka "psot" mi wyszło,
Jak do tej pory przedestylowałem nastaw z wiśni, czereśni, mirabelek i właśnie z wyżej wspomnianych dżemów.
Pochwalić się muszę że według kilku niezależnych znawców testerów domowych trunków wypęd dżemowy wyszedł mi najlepiej. co ciekawe był to pierwszy nastaw ( znalazłem na strychu kilkanaście dżemów na które nikt nie miał ochoty - niektóre miały dziwny :lol: winny posmak. :punk: )
Zrobiłem matkę drożdżową, dodałem pożywki, troszkę kwasku cytrynowego, a te 3-4 litry dżemów (część była w trudnych do określenia objętościowo słoiczkach ) rozpuściłem w 10l wody z 2 kg cukru dodawanymi po rozpuszczeniu na dwa razy.
Po 4 tygodniach sklarowałem otrzymane winko i nawet dało by sie je wypić bez destylacji ale aparatura czekała...

Produkt finalny na moim pot-stillu to 60% wiśniowo-śliwkowo-malinowo-morelowy nektar - PYCHA

Polecam każdemu kto ma za duże zapasy przydomowych piwniczek :-)


bim666ber
10
Posty: 14
Rejestracja: niedziela, 26 lip 2009, 18:00
Załączniki
Re: Zacier z dżemów

Postautor: bim666ber » piątek, 23 paź 2009, 07:26

Faktycznie psota z dżemów jaką robiłem wyszła fantastycznie jednak używając drożdży gorzelniczych należy zostawić sporo miejsca na piane o czym ja zapomniałem i musiałem sprzątać pół kotłowni

Awatar użytkownika

czutka
50
Posty: 81
Rejestracja: środa, 5 sie 2009, 19:16
Załączniki
Koniftura jabłkowa- co z tego wyjdzie?

Postautor: czutka » sobota, 28 lis 2009, 22:09

Mam w piwnicy 15-ście słoików konfitury jabłkowej z cynamonem,
Czy z tego wyjdzie jakiś calwados. Albo coś do picia. :?:


Turtle
10
Posty: 16
Rejestracja: czwartek, 19 lis 2009, 18:38
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Koniftura jabłkowa- co z tego wyjdzie?

Postautor: Turtle » sobota, 28 lis 2009, 22:57

daj drożdży i fermentuj :)
jak jest tam cukier (a na pewno jest ;-) to i winko będzie - wielu robiło już. Możesz dać wody, żeby miało to jakąś sensowniejszą konsystencję - cukromierz też przydałby się.

Awatar użytkownika

czutka
50
Posty: 81
Rejestracja: środa, 5 sie 2009, 19:16
Załączniki
Re: Koniftura jabłkowa- co z tego wyjdzie?

Postautor: czutka » niedziela, 29 lis 2009, 22:08

Tak sobie pomyślałem że jak wydestyluje z tego calwados ,dodam trawy żubrowej niech się maceruje miesiąc.Co o tym pomyśle sądzicie. :?

Awatar użytkownika

tommi777
30
Posty: 34
Rejestracja: piątek, 4 wrz 2009, 07:57
Ulubiony Alkohol: Grappa, Bacardi i wiele innych destylatów. No i oczywiście piwko:)
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Zdolny Śląsk
Załączniki
Re: Koniftura jabłkowa- co z tego wyjdzie?

Postautor: tommi777 » wtorek, 15 gru 2009, 22:33

Tak jak pisze kolega Turtle, rozcieńcz i sprawdź ile tam jest cukru... Macerację możesz przeprowadzić, z czym tylko Ci się żywnie podoba - warto eksperymentować :D . Najpierw jednak czekają Cię ważniejsze zabiegi :D
Tomek


michu1978
50
Posty: 53
Rejestracja: czwartek, 4 lut 2010, 21:53
Załączniki
"Zaciery" z kompotów i innych domowych przetworów

Postautor: michu1978 » poniedziałek, 22 lut 2010, 21:34

Witam ponownie
Pierwsze psocenie za bardzo mi nie wyszło no cóż człowiek uczy sie na błędach.
Teraz będę chciał znów zabrać za drugie psocenie i potrzebuje porady Waszej.
Więc tym razem chciałbym zrobić nastaw z kompotów.
Posiadam pojemnik 20 litrowy, i w tym chce zrobić nastaw. Uzbierało mi sie ok. 5 l różnych kompotów(większości wiśniowe oraz jakieś soki z mirabeli itp, wszystko w słoikach po ok. 0,5l), pozostało jeszcze mi trochę tez drożdży babuni z pierwszego pędzenia.
Proszę was o poradę w jakich proporcjach dodać cukier i resztę składników aby było ok.
Szkoda by mi było abym znów coś zachrzanił bo che aby wyszedł dobry zacier a niedługo idą święta ;) to wiadomo ze do wyrób wędliniarskich własnej roboty niema nic lepszego jak dobry bimberek.
Aparatura do psocenia jest już dopracowywana

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1707
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: zacier z kompotów

Postautor: Kucyk » wtorek, 23 lut 2010, 11:46

A tak najprościej, to wlej kompoty, dolej wody do 3/4 baniaka i wsyp ok. 4kg cukru, albo jeszcze lepiej daj syrop cukrowy z 4kg. Zamieszaj wszystko i dopełnij wodą. To będzie gotowy nastaw. Ładuj drożdże i się nie martw. W zależności od słodkości kompotów otrzymasz 4-5L mocnej gorzały.
Obrazek أسامة بن لادن


michu1978
50
Posty: 53
Rejestracja: czwartek, 4 lut 2010, 21:53
Załączniki
Re: zacier z kompotów

Postautor: michu1978 » wtorek, 23 lut 2010, 11:59

A jakie by były dobre drożdże???
Bo trochę mi pozostało tych babuni i w jakiej dawce je dać aby za szybko zacieru nie przerobiły no i aby tez zacier zbytnio nie walił drożdżami jak ten mój ostatni i jakie powinno być blg na starcie??

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1707
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: zacier z kompotów

Postautor: Kucyk » wtorek, 23 lut 2010, 12:08

Blg nie większe niż jakieś 25 jeśli nie chcesz używać babuniowych śmierdzieli. Ja Ci radzę - zastosuj drożdże winiarskie, czy to instant, czy w płynie (trzeba na tych nastawiać matkę drożdżową) a fermentacja będzie efektywna, ale i spokojna. Jeśli zaś nie masz do takich drożdży dostępu to daj piekarskie, ale pół łyżeczki od herbaty a nie pół taczki.

Swoją drogą to dawno temu robiłem podpiwek na drożdżach piekarnianych i wychodził super smaczny, tylko tych drożdży dawało się naprawdę odrobinę.
Obrazek أسامة بن لادن


michu1978
50
Posty: 53
Rejestracja: czwartek, 4 lut 2010, 21:53
Załączniki
Re: zacier z kompotów

Postautor: michu1978 » wtorek, 23 lut 2010, 12:26

To ile dokładnie dać drożdży ( piekarniczych) do mojego zacieru: bańka 20 l i 5 l kompotów i oczywiście ok 4-5 kg cukru w przybliżeni tak aby one dały przerobic cukier i nie śmierdziały???

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1707
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: zacier z kompotów

Postautor: Kucyk » wtorek, 23 lut 2010, 12:30

Ile - jak najmniej! Tyle,aby same się rozmnożyły do ilości którą uznają za stosowną. Kawałek wielkości orzecha laskowego. A cukru nie 4-5kg tylko max 4kg, bo już w kompotach słodycz jest i ona podbije blg. Jak cukru będzie za dużo, to drożdże go nie przerobią i się zmarnuje...
Obrazek أسامة بن لادن


michu1978
50
Posty: 53
Rejestracja: czwartek, 4 lut 2010, 21:53
Załączniki
Re: zacier z kompotów

Postautor: michu1978 » wtorek, 23 lut 2010, 12:43

Bo pierwszy zacier to zrobiłem z 2 l kompotu z owocami morele dodałem ok. 4,5 kg cukru i dobre 0,5 kg drożdży. TO fermentowało sie ze 2 dni później stanął. to dodałem jeszcze kostkę drożdży. Cos jeszcze bąbelkowało, ale jak wziąłem do pędzenia to waliło drożdżarmi ajk cholera.
To czy do tego zacieru co będę teraz robił to wystarczy jakies 30 dag drożdży czy Jeszce mniej???
Woje jakoś te piekarnicze bo do tych winiarskich n to niem,am przekonania

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1707
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: zacier z kompotów

Postautor: Kucyk » wtorek, 23 lut 2010, 12:46

Jak chcesz mieć berbeluchę-śmierdziuchę to daj te 30 deko. Jak nie chcesz wąchać drożdżówy to daj PÓŁ ŁYŻECZKI OD HERBATY!!! Czy ja niewyraźnie piszę?
Obrazek أسامة بن لادن


michu1978
50
Posty: 53
Rejestracja: czwartek, 4 lut 2010, 21:53
Załączniki
Re: zacier z kompotów

Postautor: michu1978 » wtorek, 23 lut 2010, 12:50

Sorry
I to pÓŁ łyżezcki to naprawde wystarczy do przerobienia 20l zacieru :o ????

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1707
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: zacier z kompotów

Postautor: Kucyk » wtorek, 23 lut 2010, 13:03

Cała stodoła może spłonąć od jednej zapałki, jak również od miotacza płomieni. Ale skoro wystarcza zapałka, nie musimy użyć 100L benzyny, choć wygląda to efektownie. Podpalając zapałką poczekamy nieco dłużej aż pożar się rozwinie, ale efektem i tak będą zgliszcza. Zapałka=pół łyżeczki drożdży, 100L benzyny=pół kilo babuniowych, pożar=fermentacja.

Drożdże same się rozmnożą tylko potrwa to dobę lub dwie. Połową łyżeczki można i 100000L zaszczepić. Poczytaj tu: post423.html#p423
Obrazek أسامة بن لادن


Wróć do „Zaciery i nastawy z różnych rzeczy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość