Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkamiBeczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
Witam, mam mały problem z fermentacja mojego pierwszego wina. A mianowicie z jej brakiem. Wino zostało nastawione 6 dni temu i do tej pory nie widać żadnych oznak fermentacji, jedynie słychać ciche cykanie dochodzące z wnętrza balonu. Wino zostało niestety zrobione według przepisu "pseudo starych winiarzy". Po głębszym przestudiowaniu tejże strony i forum teraz już wiem, że wszystko zrobiłem źle, a mianowicie: *Na około 9l soku z winogron wraz ze skórkami dodałem 5kg cukru i 9 litrów wody *nie dodawałem żadnych drożdży ani pożywki, gdyż winogrona zawierają je na swojej powierzchni *do balonu wrzuciłem także wcześniej wspomniane skórki owoców
I oto pytanie: Czy w takich proporcjach w ogóle mam szanse na fermentacje i czy podczas fermentacji muszę osłaniać wino od słońca?
Wino stoi w warunkach pokojowych czyli temp. 19-20 stopni Celsjusza. Na dnie widać jakąś warstwę, nie wiem czy to osad czy po prostu cięższy sok. Poza tym codziennie muszę do rurki dolewać wody, gdyż (prawdopodobnie) kapie ona do balona. Sprawdzałem rurka nie jest nigdzie pęknięta. Za podpowiedzi i okazana pomoc będę dozgonnie wdzięczny.
Jeżeli chciałeś być konserwatywny- to do końca. Jeżeli chcesz zaufać drożdżom dzikim, to nie dosypuj cukru. To nie Bayanusy, one nie wytrzymują takiej gęstości. Leć do sklepu, kup sobie paczkę aktywnych drożdży, uwodnij je i wlej. Może się jeszcze uda to odratować...
Rurka i korek na pewno są szczelne?
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Jesli woda Ci kapie jakimś cudem z rurki do balona, to jest świetna droga do zakażenia nastawu jakimś świnstwem, dlatego najlepiej zaopatrz się w szczelny korek i rurkę fermentacyjną. To niewielki koszt, a jakże istotny.
______________________________________________________________________ Pozdrawiam, Kerry omnia mea mecum porto
Myślę, że tak. Miejsce styku korka z balonem zalałem a woskiem i dodatkowo okleiłem folią. Jednak i tak czuć przez to zapach drożdży. To normalne? Zraz lecę do sklepu i kupię te drożdże aktywne. Wątpię jednak czy w mojej mieścinie dostane takie. Czy woda kapie do środka balonu na 100% tego nie jestem pewien. Jednak muszę ją dolewać codziennie.
Edit: Dostosowałem się Panowie do waszych porad i kilka minut po dodaniu aktywnych drożdży oraz wymianie korka na gumowy i nową rurkę, wino zaczęło puszczać bąbelki!!;) W rurce w ciągu minuty bąbluje ok. 11 razy. Czy to nie za mało? I jeszcze jedno i ostatnie pytanie. Czy muszę jakoś dodatkowo uszczelnić miejsce styku korka z balonem oraz rurki z korkiem?
W rurce w ciągu minuty bąbluje ok. 11 razy. Czy to nie za mało?
Wszystko zależy jak intensywna jest fermentacja, ważne że bąbelkuje. Najważniejsze, to obserwować zmiany bąbelkowania. Ciekawostka - inaczej będzie bąbelkować, gdy balon jest prawie pełny, inaczej, gdy jest dużo przestrzeni nad nastawem, wtedy bąbelkuje tak "przeciągle".
Cytuj:
I jeszcze jedno i ostatnie pytanie. Czy muszę jakoś dodatkowo uszczelnić miejsce styku korka z balonem oraz rurki z korkiem?
Jeśli to jest ten biały, gumowy korek, to nie trzeba.
______________________________________________________________________ Pozdrawiam, Kerry omnia mea mecum porto
Teraz tez mi zaczęło tak bulgotać. Czyli jak bulgocze raz na dwie sekundy to dobrze? A ja myślałem, że to słabo po obejrzeniu paru filmów na youtube gdzie ludziom aż rurka fermentacyjna "kipiała";). Tylko mam mały problem bo gdy dolewam wody do rurki fermentacyjnej tak aby obydwa zgrubienia(tudzież banieczki) były nią zalane, to wypluwa ją tak, że woda jest tylko w jednym zgrubieniu i poniżej drugiego i nie wiem jak ten problem rozwiązać.
Wystarczy tyle, by "w stanie spoczynku" woda zajmowała połowę z każdego z tych zgrubień, a nawet ciut niżej, nie będzie wtedy chlapać. Ważne, by nie dopuścić do wyschnięcia.
______________________________________________________________________ Pozdrawiam, Kerry omnia mea mecum porto
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników