Witam wszystkich Kapaczy Jesli nie ogladaliscie wczorajszych wiadomosci to zamieszczam newsa czym moze zakonczyc sie nie zachowanie elementarnych zasad podczas pedzenia:
"Potężny wybuch w 10-piętrowym wieżowcu w Lubinie. Eksplodowała aparatura do pędzenia bimbru! (Zobacz)
Kadr z filmu zamieszczonego w YouTubeOficjalny raport w sprawie przyczyn wtorkowego wybuchu w wieżowcu w Lubinie prokuratura ujawni około południa. Nieoficjalnie Radio Wrocław poznało już prokuratorskie ustalenia. Ściana zewnętrzna mieszkania na trzecim piętrze znalazła się na trawniku po eksplozji aparatury do pędzenia bimbru.
Sprzęt wybuchł we wtorek ok. godz. 17.00. Lokatorzy z ul. Topolowej przeżyli chwile grozy, ale noc mogli spędzić we własnych domach.
Wybuch był tak potężny, że zrzucił na ulicę ścianę mieszkania na trzecim piętrze. Wówczas w pokoju znajdował się lokator. Przebywa w szpitalu. Lekarze nie wypowiadają się na temat stanu jego zdrowia.
Tezę o wybuchu aparatury do produkcji bimbru potwierdzają m.in. obrażenia, jakich doznał poszkodowany - ujawnia doktor Witold Gajowczyk ze szpitala w Lubinie."
Ale mój garnek nie jest w stanie poradzić sobie z taką ścianą ale mam pytanie: W czym on to mógł pędzić w beczce 200 litrowej że wysadził tak dużą ścianę?
A może ja nie znam możliwości psoty - bo jeśli ona ma takie właściwości to musze :powiadomić Al-kaide że mam towar wybuchowy - niewykrywalny
A wy co o tym sądzicie bo ja jestem bardzo ciekaw co spowodowało tak duży wybuch. Kolumna? A może grzał nitrogliceryne - nie wiadomo po co - i kapło na podłogę.
No niestety alkohol ma to do siebie, ze jego opary w odpowiednim stezeniu wraz z tlenem z powietrza tworza mieszanke wybuchowa, analogia benzyny i powietrza. Ale zeby tak srulnelo to trzeba sie chyba bardzo "postarac". Pozostaja tylko domysly. Moze gosc zapomnial sobie uchlic okienko, zrobic lekki przewiew zeby nie bylo mozliwosci kumulacji? Faktem jest ze mu duplo i to skramencko
Witam, moim zdaniem aparatura zawiniła pośrednio, facet pewnie miał podłączony jakiś palnik gazowy, nieszczelność i bach - nie Sebastian. Znam przypadek kiedy pewna pani, po wylaniu farby na dywan, czyściła go benzyną lakową, a następnie zapierała w wannie w ciepłej wodzie. Nastąpiło odparowanie benzyny, i od płomyka przy piecyku zrobiło się bum, i ta pani tylko wyleciała z drzwiami z łazienki. Przyjechali fachowcy i orzekli że wybuchł gaz, ale ja wiedziałem co jest grane bo sam tej pani użyczylem benzyny. Pozory czasmi mylą, a jak zastali aparaturkę no to co mogło być przyczyną ?. Jak by nie było to do naszej roboty należy podchodzić z wielką odpowiedzialnością. Dość często słyszy się o uszczelnianiu elementów aparatury, ciastem z mąki,chlebem, slikonem, przylepcem itp. Rozumię jak to jest sprawa awaryjna, ale z wielu wypowiedzi wynika że jest to działanie zamierzone, w trakcie budowy aparatury. Jest to co najmniej lekkomyslne delikatni mówiąc, bądżmy czujni nie oszczędzajmy na bezpieczeństwie. Pozdrawiam longink1.
ten tez akurat potrafil grac na instrumentach, tyle, ze na organach nie na "organkach"
Wracajac do tematu mysle, ze koles nie przestrzegal podstawowych zasad. Wystarczy, ze nie rozcienczyl pierwszej psoty, tylko te 50 - 60% psocil drugi raz na nieszczelnym aparacie. Latwo mozna osiagnac krytyczne stezenie par alkoholu z tlenem a to iscie bumbumowa mieszanka.
Dobrze, ze nikomu nic groznego sie nie stalo.
Pozdr. calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Gotując nawet destylat 70% nie ma możliwości powstania w baniaku mieszanki wybuchowej, za mało tlenu. przy rozszczelnieniu może dojść do zapłonu, lecz nie do wybuchu. Pozdrawiam longink1.
Gotując nawet destylat 70% nie ma możliwości powstania w baniaku mieszanki wybuchowej...
Ja nie pisalem o parach w baniaku tylko w pomieszczeniu. A przy nieszczelnym sprzecie moze dojsc do krytycznego punktu mieszanki par spirytusu i tlenu. To nie banka wybucha. To cale pomieszczenie eksploduje. Widzialem na wlasne oczy takie bum. Sprzet byl caly, chalupa nie.
Pozdr. Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Witam, nie zakładałem takiej sytuacji aby dopuścić do takiego stanu, myślę że wśród naszego grona, nie ma takich matołków. Bo jak inaczej nazwać ludzi tak nieodpowiedzialnych. Przyczyną najczęściej jest bieżąca degustacja wybryku. Pozdrawiam longink1.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników